Wkrótce zabraknie miejsca na książki

Za rok nie będzie już można kupować nowych książek do Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Andriollego, bo zwyczajnie nie będzie na nie miejsca. Pomieszczenia są prawie pełne, ich stan nie jest najlepszy, a roczny koszt wynajmu, jaki ponosi miasto, to 141 tys. zł. Stąd propozycja budowy centralnej siedziby biblioteki miejskiej w Otwocku, która połączyłaby cztery filie z centrum miasta.
Pomieszczenia biblioteki wymagają remontu, a ich wynajem jest  kosztowny dla miasta
Pomieszczenia biblioteki wymagają remontu, a ich wynajem jest kosztowny dla miasta

Księgozbiór Miejskiej Biblioteki Publicznej w Otwocku liczy ponad 100 tys. egzemplarzy. W głównej siedzibie przy ul. Andriollego jest ok. 30 tys. książek. Miejsca na nowe zakupy może zabraknąć już w przyszłym roku, bo książek przecież nie można wyrzucić, nie można też kupować wy-łącznie multimediów. Biblioteka ma niecałe siedem tysięcy czytelników i ok. osiem i pół tysiąca użytkowników, którzy przychodzą także, aby skorzystać z komputera czy na spotkania autorskie. Obecnie w skład biblioteki wchodzi siedem filii, m.in. w Mlądzu, Świdrze, Wólce Mlądzkiej czy na Kresach. Pomysł połączenia czterech filii w centrum (przy ulicach: Matejki, Żeromskiego, Warszawskiej i Andriollego) miał już poprzedni wiceprezydent Artur Brodowski.

Cztery filie w jednym
Problemem są nie tylko warunki lokalowe, ale i niemały koszt wynajmu pomieszczeń, jaki ponosi miasto. Ustawa o bibliotekach mówi wyraźnie, że samorząd, musi zapewnić bibliotece lokal. Miejska Biblioteka Publiczna w Otwocku, która w przyszłym roku będzie obchodzić 70-lecie, nie doczekała się jeszcze własnej siedziby. Są jednak plany, aby to zmienić. Radni z komisji kultury, sportu i turystyki widzą potrzebę budowy siedziby centralnej biblioteki miejskiej, która będzie spełniała rolę obiektu potrzebnego do realizacji zadań z zakresu kultury i sztuki oraz pełniła m.in. funkcję konferencyjną. Komisja zawnioskowała do prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka o zabezpieczenie w budżecie na 2016 rok kwoty umożliwiającej sporządzenie studium wykonalności inwestycji oraz podjęcie prac przygotowawczych mających na celu zrealizowanie inwestycji w perspektywie lat 2016-2020, uwzględniając pozyskanie środków zewnętrznych. Do takich wniosków radni doszli po wizycie w siedzibie biblioteki przy ul. Andriollego.

– Dyrektor mówi, że jest możliwość uzyskania dofinansowania do takiego projektu. Podał przykład Oświęcimia, gdzie powstała Galeria Książki, na której budowę udało się pozyskać dofinansowanie z rządowych funduszy. Inwestycja kosztowała ponad 16 mln zł, a dotacja wyniosła ponad 12 mln zł, miasto przeznaczyło tylko nieco ponad 4 mln zł – mówi przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

Oświęcim, który liczy ok. 40 tys. mieszkańców, ma bibliotekę o powierzchni 5 tys. m2. Otwocka centralna biblioteka liczy 144 m2, a wszystkie filie, z wyjątkiem tych w Wólce i Mlądzu, to ok. 700 m2. To niewiele. Budowa nowego obiektu pozwoliłaby po-łączyć cztery filie przy ulicach: Matejki, Warszawskiej, Andriollego, Żeromskiego. Mieściłyby się one w jednym obiekcie, pozostałe funkcjonowałyby tak jak do tej pory.

Ruch należy do prezydenta
Nie wiadomo jeszcze, gdzie miałaby powstać taka centralna biblioteka. Podczas rozmów na komisji kultury padały przykładowe propozycje terenu dawnej zieleni miejskiej oraz lokalu przy ul. Warszawskiej, po Centrum Urody, w którym można by dobudować piętro.

Radni są przychyli temu pomysłowi. Ciekawe, co na to prezydent. Niestety, nie mogliśmy go spytać, ponieważ w ubiegłym tygodniu przebywał na zwolnieniu lekarskim. Dyrektor biblioteki Robert Beller nie chce na razie komentować tych planów i rozpalać nadziei. Czeka na rozwój sytuacji i decyzję prezydenta, która pokaże, na ile wniosek komisji będzie wiążący. – 1/5 mieszkańców Otwocka korzysta z biblioteki. Władze miasta nie mogą pozostać głuche na ten fakt – zaznacza dyrektor.

Podobny artykuł

Remont za czynsz

REKLAMA

REKLAMA