Plagi niszczą flagi

Jak nie bezczelni złodzieje, to złośliwy deszcz. W Otwocku narodowe flagi muszą być pod szczególną ochroną. W Święto Niepodległości powieszono je o świcie i jeszcze tego samego dnia zdjęto. Powód? Urzędnicy nie chcieli, żeby zmokły albo by ktoś je ukradł.

flaaa

Czyżby władze Otwocka wstydziły się narodowych barw? Dlaczego flagi wiesza się u nas rano, a wczesnym wieczorem już zdejmuje?

W innych gminach, takich jak Karczew czy Józefów, ulice mogą być udekorowane dzień wcześniej, a flagi wiszą dłużej – z takimi pretensjami zadzwonił do redakcji oburzony Czytelnik. Radny Wojciech Dziewanowski był świadkiem takiego zdarzenia. – To mnie bardzo zdziwiło, straż pożarna jeździła i ściągała flagi 11 listopada już ok. godz. 17.00. Nigdy wcześniej tak nie było. Żeby je jeszcze zdejmowali o 23.00, to nie ma problemu, normalnie powinni zdejmować następnego dnia rano. Nie wiem, kto im kazał tak zrobić – opowiada radny.

A może powinniśmy cieszyć się, że flagi w ogóle wisiały, bo jeszcze dzień przed Świętem Niepodległości, 10 listopada, nawet późnym wieczorem ulice Otwocka nie były udekorowane. W tej sprawie interweniowali u prezydenta radni, którzy dowiedzieli się, że flagi będą wieszane, ale dopiero 11 listopada o piątej rano.

Sprawdziliśmy, skąd to opóźnienie, a potem pośpiech w zdejmowaniu jednego z głównych symboli narodowych, co wielu mieszkańcom się nie spodobało.

– Zaczęło padać, więc zdjęliśmy, bo gdzie potem mamy suszyć tych 300 flag? – usłyszeliśmy w urzędzie miasta.

Okazuje się, że problemem jest nie tylko pogoda, ale i złodzieje, którzy kradną narodowe barwy.

– Kiedyś jednego dnia wieszaliśmy i następnego zdejmowaliśmy, ale wtedy 70-80 sztuk brakowało. Dlatego prezydent podjął decyzję, że dopiero rano wyjeżdżamy i wieszamy flagi, a na wieczór ściągamy. Teraz może i później byśmy je ściągnęli, ale zaczęło padać, wszystkie by zmokły, a potem nie ma ich gdzie suszyć. Zaczęliśmy zdejmować o 17.00, a o 20.00 chłopaki już zjechali. Nie wiem, czy to jest za wcześnie – mówi Włodzimierz Gańko, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i spraw obronnych w UM.

Widocznie inne gminy jakoś sobie z tym problemem radzą albo tam flag nie kradną, skoro wiszą dłużej.