Zadźgał z zazdrości

Anna C. i dużo starszy od niej Mariusz K. byli zgodną parą. Do czasu, aż w 55-latku obudziła się bestia. Kilka dni temu, kiedy policyjny patrol był już w drodze do mieszkania kochanków, mężczyzna chwycił nóż i dźgał na oślep ukochaną…

okzaszt1

Mariusza K. i o 20 lat młodszą Annę C.  połączyło silne uczucie. 55-latek pomagał ukochanej i wspierał ją w trudnych chwilach. Partnerka również się
o niego troszczyła. Mimo dużej różnicy wieku ich miłość kwitła. Ponad dwa miesiące temu para i córka Anny C. zamieszkali w wynajmowanym mieszkaniu w Otwocku. Często odwiedzał ich dorosły syn Mariusza K. Sąsiedzi postrzegali ich jako pogodną i szczęśliwą rodzinę.

Para lubiła się zabawić. Czasami organizowali sobie romantyczne wieczory, a innym razem zapraszali znajomych na imprezę zakrapianą alkoholem. Wtedy Mariusz K. był zazdrosny o dużo młodszą partnerkę. Robił jej wyrzuty szczególnie wtedy, kiedy pił alkohol. Ostatnio robił to coraz częściej. W ich mieszkaniu interweniowała również policja.

– Byli pogodnymi ludźmi, ale w ostatnich dniach często się kłócili – potwierdza jedna z sąsiadek. – Czasami podczas awantur było słychać dźwięk tłuczonych naczyń. Nikt jednak nie spodziewał się, że w ich mieszkaniu dojdzie do takiej tragedii – podkreśla kobieta.

W środę, 25 listopada parę odwiedził syn Mariusza K., ale po południu wrócił do swojego domu. Wieczorem 55-latek zaprosił 35-letniego sąsiada w gościnę. Anna C. krzątała się po mieszkaniu. Wspólnie pili alkohol. Tego wieczora Mariusz K. z kochającego partnera zamieni się w bestię. Był zazdrosny o swoją ukochaną i robił jej z tego powodu złośliwości. Ona nie pozostawała mu dłużna. Szybko wywiązała się między nimi kłótnia. 35-letni sąsiad poczuł się nieswojo i wyszedł. Kilka minut później kobieta zgłosiła na policję, że partner awanturuje się i jest agresywny. To jeszcze bardziej rozzłościło 55-latka. Około godz. 20, gdy w mieszkaniu rozgrywały się krwawe sceny, policyjny patrol był już w drodze.

Za tymi drzwiami rozegrały się krwawe sceny
Za tymi drzwiami rozegrały się krwawe sceny

Mariusz K. chwycił za nóż kuchenny i rzucił się na Annę C. Kobieta była bez szans. Zasłaniała się rękami przed oprawcą, ale mężczyzna dźgał nożem na oślep. Zadał jej kilka ciosów. Potem zostawił zakrwawione ciało na łóżku. Anna C. zmarła.

Policja dotarła na miejsce po kilku minutach. Mariusz K. został zatrzymany. Funkcjonariusze zabezpieczyli dwa noże kuchenne. – Mężczyzna zadał kobiecie co najmniej trzy rany kłute w klatkę piersiową i rany cięte – mówi komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Mężczyzna był nietrzeźwy. Miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie – dodaje komisarz.

zaszt ok
Mariuszowi K. grozi dożywocie za zabicie młodszej o 20 lat partnerki Anny C.

Kiedy Mariusz K. wytrzeźwiał, został przesłuchany przez otwockiego prokuratora. – 55-latek stwierdził, że nie pamięta niczego od popołudnia, kiedy pił alkohol – mówi prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska.

W toku postępowania wyszło na jaw, że Anna C. była notowana m.in. za kradzieże. Natomiast wobec Mariusza K. toczyło się wcześniej postępowanie o usiłowanie zabójstwa. Teraz 55-latek usłyszał zarzut zabójstwa. Grozi mu nawet dożywocie. Mariusz K. trafił do aresztu na trzy miesiące, gdzie poczeka na proces.

REKLAMA

REKLAMA