Strażacy usunęli chemiczne kulki

Rosyjski tir, który przewoził 20 ton granulatu wykorzystywanego do produkcji tworzyw sztucznych, na całą noc zablokował drogę wojewódzką nr 50.
Pomiędzy Sobiekurskiem a Górą Kalwarią kierowca stracił panowanie nad ciężarówką i kolos wraz z naczepą runął na drogę. Nikomu nic się nie stało, ale usuwanie białych kuleczek trwało do świtu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W niedzielę, 22 listopada około godz. 22 na drodze wojewódzkiej nr 50 doszło do nieszczęśliwego zdarzenia. Niedaleko zjazdu w kierunku wsi Glinki kierujący ciężarówką Rosjanin stracił panowanie nad tirem. Wypełniona nietypowym ładunkiem ciężarówka runęła na bok, blokując przejazd. Kierowcy nic się nie stało. Mężczyzna wyszedł z kabiny o własnych siłach. Na miejsce wezwano strażaków, a także drugą ciężarówkę.

Z przewróconej naczepy wysypał się przewożony do Czech biały granulat, służący do produkcji tworzyw sztucznych. Strażacy obawiali się, że jest to jakaś niebezpieczna substancja chemiczna. – Dla bezpieczeństwa strażacy zbierali granulat w specjalnych kombinezonach i maskach – zapewnia bryg. Krzysztof Tuszowski ze straży pożarnej w Otwocku.

Po kilku godzinach udało się zebrać rozsypany ładunek i załadować go do ciężarówki. Odcinek drogi, gdzie doszło do zdarzenia, był całkowicie zablokowany przez wiele godzin i kierowcy musieli korzystać z objazdów. Droga wojewódzka była przejezdna dopiero o godz. 4.30.

REKLAMA

REKLAMA