Domowa fabryka amfetaminy

Spektakularna akcja uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. W niepozornie wyglądającym domu na jednym z osiedli w Wawrze zlikwidowali prężnie działającą linię technologiczną, gdzie produkowano płynną amfetaminę. Do wywiezienia sprzętu i odczynników chemicznych potrzebne były aż trzy samochody ciężarowe!
W niedużym budynku przestępcy urządzili profesjonalną linię technologiczną
W niedużym budynku przestępcy urządzili profesjonalną linię technologiczną

To była akcja zakrojona na szeroką skalę. Funkcjonariusze CBŚP od dawna dostawali informacje o produkowanych w Wawrze syntetycznych narkotykach. Przez długi czas obserwowali miejsce i osoby zaangażowane w ten proceder. Okazało się, że nielegalne laboratorium znajduje się w zwykłym domu jednorodzinnym, gdzie nieświadomi niczego mieszkańcy zajmowali się codziennymi sprawami. Narkotykowy biznes rozwijał się tak dobrze, że przestępcy stracili czujność i nie zauważyli, że na ich tropie jest już Centralne Biuro Śledcze Policji.

Kilka dni temu uzbrojeni po zęby antyterroryści otoczyli teren i zablokowali drogi dojazdowe do posesji. W tym czasie w budynku produkcja amfetaminy szła pełną parą. Kiedy do domu wpadli funkcjonariusze CBŚP, dwóch mężczyzn właśnie wytwarzało narkotyki. – Na gorącym uczynku zostali przyłapani dwaj chemicy, 55-letni Krzysztof D. i 77-letni Eugeniusz J. – mówi nadkom. Mariusz Góra z Komendy Głównej Policji. – Obaj są dobrze znani policji.

W przeszłości kilkukrotnie byli zatrzymywani za produkcję narkotyków – dodaje nadkomisarz.

Funkcjonariusze CBŚP nie spodziewali się tego, co zastali w niepozornie wyglądającym domu jednorodzinnym. Przestępcy świetnie się przygotowali do hurtowej produkcji. W niedużym budynku urządzili profesjonalną linię technologiczną. Znajdował się tu sprzęt i substancje chemiczne potrzebne do wytwarzania narkotyków, a także magazyn odpadów poprodukcyjnych. Drugie miejsce, w którym magazynowano potrzebne substancje i sprzęt, znajdowało się w Konstancinie-Jeziornie, w miejscu zamieszkania Krzysztofa D.

– W Wawrze działała linia technologiczna do produkcji płynnej amfetaminy. W laboratorium chemicznym, które urządzili przestępcy, zgromadzono ogromną liczbę sprzętów i odczynników – wyjaśnia nadkom. Mariusz Góra. – Zabezpieczono pięć litrów płynnej amfetaminy, z której można było wyprodukować prawie siedem kilogramów czystego narkotyku w postaci białego proszku – tłumaczy nadkomisarz. Biały proszek bandyci mieszają z innymi substancjami, uzyskując w ten sposób nawet kilkadziesiąt kilogramów narkotyku wartego na czarnym rynku setki tysięcy złotych.

Dla przestępców produkcja płynnej amfetaminy w Wawrze była żyłą złota. – Z jednej takiej serii przestępcy byli w stanie uzyskać około dwóch kilogramów czystej amfetaminy – wyjaśnia nadkomisarz z komendy głównej. – Zabezpieczanie śladów w tej sprawie zajęło policjantom trzy dni. Natomiast do wywiezienia materiałów dowodowych i linii technologicznej potrzebne były aż trzy samochody ciężarowe – zaznacza nadkom. Mariusz Góra.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła Krzysztofowi D. i Eugeniuszowi J. zarzut produkcji znacznej ilości narkotyków. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i mężczyźni trafili do aresztu. – Krzysztofowi D. i Eugeniuszowi J. grozi nawet 15 lat więzienia – ocenia nadkom. Mariusz Góra. Sprawa jest rozwojowa i policja nie wyklucza dalszych zatrzymań. Śledczy sprawdzają także, czy wyprodukowane w Wawrze narkotyki trafiały do polskich miast, czy były też przemycane za granicę.

REKLAMA

REKLAMA