Woda i ścieki w sądzie

Czy opłaty za wodę i ścieki są pobierane od mieszkańców bezprawnie? Tak uważa wojewoda mazowiecki, który zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) dwie uchwały Rady Miasta Otwocka w sprawie zatwierdzenia i przedłużenia obowiązujących taryf, wnosząc o stwierdzenie ich niezgodności z prawem.

sciek

Teraz WSA rozstrzygnie, czy uchwały rady miasta, na podstawie których Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji pobiera opłaty za wodę i ścieki, zostały sporządzone zgodnie z prawem. Chodzi o uchwałę z 30 września 2014 r. w sprawie zatwierdzenia taryf za wodę i ścieki oraz uchwałę z 5 października br. w sprawie prze-dłużenia obowiązywania dotychczasowych taryf na okres od 1 listopada br. do 30 kwietnia 2016 r. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski w skardze z 16 listopada br. wniósł do sądu o stwierdzenie niezgodności z prawem tych uchwał, zarzucając istotne naruszenie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków.

Analiza podważyła zasadność taryf
Wojewoda w swoim uzasadnieniu powołał się na analogiczne zastrzeżenia, które znalazły się w analizie finansowo-prawnej wniosku OPWiK w sprawie zatwierdzenia taryf. Przypomnijmy, że prezydent nie wykonał takiej analizy, choć wymaga tego ustawa. Dopiero na prywatne zlecenie części radnych dokument został sporządzony przez Annę Rozwadowską-Palarz, ekonomistkę, biegłą sądową z zakresu regulacji przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych oraz taryf dla wody i ścieków. Ta analiza była przedstawiona podczas sesji, kiedy uchwała o przyjęciu taryf była przegłosowywana. Wspomniana opinia (sporządzona na podstawie oficjalnych sprawozdań finansowych spółki) podważała w szerokim zakresie zasadność wyliczenia stawek za wodę i ścieki. Podkreślała także, że środki na dodatkowe wynagrodzenia w spółce OPWiK wzrosły w ciągu jednego roku o 22,8% ( tj. o ok. 1,4 mln zł). Wówczas obecni na sali przedstawiciele OPWiK, z prezesem na czele, podważali jej wiarygodność, zwracając uwagę, że autorka dokumentu przygotowywała wcześniej opinię na niekorzyść otwockiego przedsiębiorstwa dla sąsiedniej gminy Celestynów. Sprawa została przez Celestynów przegrana zarówno w sądzie I, jak i II instancji.

Otwock się odwoła i… skompromituje wojewodę?
Co na to władze miasta? Na pewno będą się odwoływać. Jednak do czasu prawomocnego wyroku opłaty dla mieszkańców nie ulegną zmianie. – W ogóle się tego nie boję. Gwarantuję, że nasi prawnicy rozstrzelają ten protest wojewody, i wojewoda będzie, delikatnie rzecz biorąc, skompromitowany. Do sądu wyślemy specjalistę z Wodociągów Polskich (Izba gospodarcza – przyp. red.), który przygotowywał ten regulamin, i odpowiedź tej pani (Rozwadowskiej-Palarz – przyp. red.), więc dokładnie to samo przedstawi w Sądzie Administracyjnym. Będzie tylko pośmiewisko. Ta skarga ma być kartą przetargową na następnej sesji. Wywody, które tam są, nie trzymają się podstaw ekonomii – komentuje na gorąco skargę wojewody w rozmowie z „Linią” wiceprezydent Piotr Stefański.

O komentarz poprosiliśmy też przewodniczącego rady miasta Jarosława Margielskiego.
  • Wojewoda, w mojej opinii, uznał za zasadne zaskarżenie uchwał dotyczących taryf, ponieważ tryb zatwierdzania tych opłat zawiera istotne braki, jeżeli chodzi o zapisy przedmiotowej ustawy. Podkreślaliśmy to zresztą wielokrotnie podczas sesji. Wojewoda podkreślił, że prawo nie akceptuje narzucenia stawek przez OPWiK bez podania szczegółowych wyliczeń oraz ich zasadności. Mieszkańcy Otwocka powinni zrozumieć, że tolerowanie przez prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka takiej praktyki stało się główną przyczyną starań Józefowa, dotyczących budowy oczyszczalni ścieków nad Świdrem, ponieważ burmistrz Józefowa przez kilka lat nie mógł doprosić się od OPWiK wyliczeń stawek za odprowadzane ścieki, co zaznaczył na sesji 21 maja 2015 r. Karczew znajduje się w podobnej sytuacji i także dąży do budowy własnej oczyszczalni ścieków. Dalsze tolerowanie takiej sytuacji może doprowadzić do utraty nawet 1/3 klientów, a co za tym idzie zwolnień pracowników w przedsiębiorstwie i podwyżce stawek za wodę i ścieki dla mieszkańców Otwocka, na których spadnie obowiązek spłaty zobowiązań spółki – powiedział w rozmowie z „Linią” Margielski.

REKLAMA

REKLAMA