Miesiąc przerwy

W poprzednim tygodniu Mazur Karczew rozegrał dwa posezonowe sparingi. Ekipa trenera Łukasza Stasiuka pokonała zarówno przedstawiciela klasy A Wicher Kobyłkę, jak i drugoligowy Znicz Pruszków, który w meczu z Mazurem testował kilku zawodników.
W posezonowych meczach Mazur radził sobie bez Kamila Gałązki, którego zatrzymały sprawy zawodowe
W posezonowych meczach Mazur radził sobie bez Kamila Gałązki, którego zatrzymały sprawy zawodowe

Pomimo zakończenia pierwszej części sezonu trener Łukasz Stasiuk nie dał wolnego swoim piłkarzom. Okres treningowy trwał w Mazurze do 2 grudnia, kiedy zespół z Karczewa rozegrał ostatni posezonowy sparing.

– Chcieliśmy jak najbardziej wydłużyć okres treningowy, tak aby przerwa świąteczna nie była dla piłkarzy zbyt długa i by mogli bez problemów przystąpić w styczniu do zimowych przygotowań – mówi trener Stasiuk.

– W tych trzech meczach, jakie zaplanowaliśmy sobie na ten okres, mieliśmy trzy podstawowe zadania do wykonania. Z Józefovią mieliśmy ćwiczyć pressing, w starciu z Wichrem – oprzeć grę na ataku pozycyjnym, natomiast w meczu ze Zniczem mieliśmy nauczyć się wyprowadzać akcję, grając w głębokiej obronie – tłumaczy szkoleniowiec Mazura.

Wszystkie trzy mecze zakończyły się zwycięstwem czwartoligowca, ale nie wszystkie za- chwyciły szkoleniowca zespołu znad Moczydła. Trener Stasiuk miał najwięcej zastrzeżeń do swoich graczy po meczu w Kobyłce.

– Mieliśmy ogromne problemy z wykończeniem akcji. Nie może tak być, że w całym meczu stwarzamy sobie ponad 10 akcji na zdobycie bramki, a wykorzystujemy ułamek z nich – mówi szkoleniowiec.

– Do tego dochodzą problemy w defensywie. Popełnianie tak koszmarnych błędów i tracenie tak nonsensownych bramek nie może mieć miejsca – dodaje.

Dużo lepiej wyglądało spotkanie ze Zniczem, który swój skład oparł na doświadczonych zawodnikach i piłkarzach testowanych, wśród których znalazł się były gracz Mazura, brązowy medalista ME Juniorów Rafał Włodarczyk.

– W pierwszej połowie Znicz wystawił dużo mocniejszy zespół i na jego tle zaprezentowaliśmy się bardzo poprawnie. W drugiej części gra należała już do nas, czego efektem były bramki na wagę wygranej – mówi Stasiuk, który ze swoimi podopiecznymi spotka się już po nowym roku. Pierwszy trening zaplanowano na 11 stycznia.

Wicher Kobyłka – Mazur      2:3 (1:0)
Bramki: Michał Trzaskowski 2,
Andrzej Kociński
Znicz Pruszków – Mazur      0:2 (0:0)
Bramki: Maciej Obrębski, Filip Trzpil.

Podobny artykuł

Cios od Miyagi

REKLAMA

REKLAMA