Święto wilczej gromady

W sali sportowej Ogniska Wychowawczego „Świder” im. Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” odbyła się urodzinowa impreza UKS Wilki. Drugi jubileusz otwockiego klubu uświetnili specjalizujący się w jeździe freestyle Klaudia Hartmanis i Michał Sulinowski oraz mistrz wysokich skoków „Bombel Ziombel”.

This slideshow requires JavaScript.

Minęły już dwa lata od założenia w Otwocku rolkarskiej sekcji UKS Wilki. Z tej okazji, dzięki przychylności dyrekcji Ogniska Wychowawczego „Świder”, która udostępniła salę gimnastyczną, zorganizowano imprezę urodzinową otwockiego klubu.

Tegoroczny jubileusz zaszczycili swoją obecnością znakomici zawodnicy – jedni z najlepszych w kraju specjaliści od jazdy freestyle Klaudia Hartmanis oraz Michał Sulinowski, a także ukrywający się pod pseudonimem „Bombel Ziombel”, czerpiący niesamowitą radość z wysokich lotów nad przeszkodami. Cała trójka dała krótki pokaz umiejętności, by zaraz wpaść w krzyżowy ogień pytań młodych reporterek Wilków – Dominiki Kordulasińskiej i Magdy Belki.

– Udało nam się namówić Klaudię oraz Michała, aby zostali na dwa dni i w niedzielę poprowadzili dla naszych podopiecznych kilkugodzinne warsztaty. To jedni z najlepszych zawodników w kraju i grzechem było zmarnować taką okazję – przyznaje prezes i jednocześnie trener „Wilków” Dariusz Labriga.

Ostatni rok był dla „Wilków” bardzo pracowity. Oprócz szkolenia młodzieży i startów w zawodach klub z Otwocka przeprowadził pierwsze poważne zawody. Battle Otwock, czyli I Otwarte Mistrzostwa Mazowsza we Freestylu należało do cyklu World Slalom Series Association.

– Ten debiut nie wypadł chyba najgorzej, skoro teraz wszyscy namawiają nas do zorganizowania w przyszłym roku mistrzostw Polski. Jeśli dostaniemy odpowiednie wsparcie ze strony władz miasta, to jesteśmy gotowi przeprowadzić taką imprezę, nie zapominając oczywiście o drugiej odsłonie Battle Otwock – zapewnia Labriga.

Grupa rolkarzy z Otwocka sukcesywnie się powiększa. Zainteresowanie sprawiło, że aktualnie w sekcji trenują dwie grupy: zaawansowana, złożona z zawodników przygotowujących się do zawodów, oraz rekreacyjna dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z rolkami lub traktują je jako formę rekreacji. Aktualnie największym problemem jest brak hali, gdzie mogłyby odbywać się treningi. – Latem nie ma z tym problemu, ale w takim okresie jak teraz mamy duży ból głowy. Dzieciaki się rozwijają, a my nie mamy możliwości treningu – mówi trener Labriga.

– Obecnie mamy do swojej dyspozycji zaledwie trzy i pół godziny w tygodniu. Przy treningu jazdy szybkiej nie jest to może dokuczliwe, ale dla freestylowców to zdecydowanie za mało. Aby podnosić umiejętności, potrzebujemy znacznie więcej czasu – dodaje.

Mimo problemów „Wilki” robią stałe postępy i mimo krótkiego doświadczenia już zaczynają powoli ocierać się o podium dużych imprez.

– Jesteśmy coraz bardziej zauważalni. Wielu zawodników w ostatnim okresie zrobiło naprawdę kolosalny progres. Takim wyrazistym przykładem jest Kasia Gzyl, która dużymi krokami przebija się do krajowej czołówki, co udowodniła na ostatnich zawodach w Rzeszowie – mówi prezes „Wilków”.

Za rok czekają nas kolejne urodziny „Wilków” i zapewne jeszcze dłuższa lista sukcesów, którymi będą mogli się pochwalić. Tego im z całego serca życzymy.

REKLAMA

REKLAMA