Wyłączyli źródło smrodu

Mieszkańcy otwockich Kresów, osiedli Morskie Oko i Ługi, a także części Karczewa, będą mogli odetchnąć z ulgą. Dzięki wspólnej akcji otwockich radnych i pracowników Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji udało się zlokalizować źródło smrodu w oczyszczalni. Było to dodatkowe urządzenie do napowietrzania ścieków, które zostało wyłączone.

W otwockiej oczyszczalni trwają prace modernizacyjne

Wiadomo już, że to nie samochód z kompostem na terenie OPWiK powodował uciążliwy smród z terenu oczyszczalni. Jeszcze nie tak dawno sugerował to wiceprezydent Piotr Stefański, po tym, jak burmistrz Karczewa zwrócił się do władz miasta o interwencję w sprawie odoru. Smród w ostatnich tygodniach przybrał na sile, a na uciążliwy odór coraz bardziej skarżyli się mieszkańcy części  Otwocka. 9 grudnia, kiedy znów czuć było uciążliwy fetor, udało się szybko zorganizować wieczorną wizję na terenie oczyszczalni przy ul. Kraszewskiego. Wzięli w niej udział radni (przewodniczący komisji rewizyjnej Krzysztof Kłósek, przewodniczący komisji spraw społecznych Marcin Kraśniewski i przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski) oraz pracownicy OPWiK (kierownik działu obsługi klienta Piotr Chruszczyk, kierownik oczyszczalni Piotr Lech oraz kierownik działu eksploatacji sieci Stanisław Lasocki). Udało im się zlokalizować źródło odoru. Okazało się, że przyczyną problemu było dodatkowe urządzenie do napowietrzania ścieków. Pracownicy OPWiK zapewnili, że zostanie ono wyłączone.

– Problem został zlokalizowany w trzeciej strefie komór denitryfikacji, gdzie, jeżeli jest taka potrzeba, włącza się aeratory, które powodują rozpoczęcie procesu wstępnej nitryfikacji. Aeratory – urządzenia tłoczące powietrze, w które pierwotnie wyposażona była nasza oczyszczalnia – zabezpieczone były specjalnymi obudowami, kierującymi strumienie po- wietrza pod powierzchnię ścieków. Ich wyeksploatowanie i coraz większe koszty serwisu spowodowały, że mając na uwadze realizację w krótkim terminie całościowej modernizacji oczyszczalni ścieków, pod- jęliśmy decyzję o zdemontowaniu starych urządzeń i czasowym wypożyczeniu nowych (od połowy listopada). Niestety, jak się okazało podczas wizji 9 grudnia, inny sposób ich pracy spowodował emisję nieprzyjemnych zapachów. Na miejscu w obecności radnych podjęliśmy decyzję o ich natychmiastowym wyłączeniu, a dziś (tj. 10 grudnia – przyp. red.) również o ich zdemontowaniu. Mam nadzieję, że to zamyka temat uciążliwości zapachowych z oczyszczalni. Wszystkich mieszkańców, których dotknęły te uciążliwości, w imieniu spółki OPWiK przepraszam – mówi Piotr Chruszczyk z OPWiK.
Przedsiębiorstwo zamierza nie dopuścić do podobnych zdarzeń w przyszłości.

– Mając na uwadze konieczność modernizacji naszej oczyszczalni, aby zapobiec tego typu sytuacjom, planujemy złożenie wniosku o dofinansowanie przez UE projektu „Przebudowa i rozbudowa oczyszczalni ścieków w Otwocku i rozbudowa sieci wodno-kanalizacyjnej”. Jeśli tym razem się uda, będziemy mieli w pełni nowoczesny obiekt na miarę XXI wieku. Wszystkich mieszkańców, nie tylko naszych sąsiadów z Kresów, Morskiego Oka i osiedla Ługi, proszę o trzymanie zaciśniętych kciuków – dodaje Chruszczyk.

Podobny artykuł

Walczą z rakiem

REKLAMA

REKLAMA