Paradoks Boru

Aż 24 zespoły wzięły udział w rozgrywanym w dwóch kategoriach wiekowych
młodzieżowym turnieju piłki nożnej. Zawody w Karczewie zakończyły się zwycięstwem Błyskawicy Warszawa oraz OKS Otwock.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Stowarzyszenie Nasz Wspólny Dom we współpracy z burmistrzem Karczewa Dariuszem Łokietkiem oraz MOSiR-em Karczew i Advitem Wiązowna przeprowadził kolejny halowy turniej piłki nożnej dla zespołów młodzieżowych. Zawody, których głównym celem, oprócz sportowej rywalizacji, była zbiórka funduszy na świąteczne paczki dla najbardziej potrzebujących dzieci z terenu gminy Karczew, rozgrywany był w dwóch kategoriach wiekowych. W sobotę zmierzyły się zespoły z rocznika 2005/2006, a dzień później rywalizowały drużyny o rok młodsze.

Walka o zwycięstwo trwała od rana do wieczora. W starszej grupie do ścisłego finału trafiły trzy stołeczne drużyny – Armado, Błyskawica, PKS Radość oraz Bór Regut, który do strefy medalowej awansował po barażach. Podopieczni trenera Alberta Niemca w finale nie przegrali, ale trzy remisy dały im tylko trzecie miejsce.

– W tegorocznej przerwie zimowej nie będziemy zbyt często uczestniczyć w turniejach halowych. Nie traktujemy tego jako priorytet. Będziemy się starali przede wszystkim organizować sparingi na sztucznych murawach i tam szukali formy – mówi trener Boru.

– W Karczewie nie udało się wygrać, ale nie robimy z tego tragedii. Błyskawica pokazała, że nie przez przypadek gra w pierwszej lidze. Widać było duże doświadczenie i dojrzałość w grze tych młodych chłopców. My natomiast nie ustrzegliśmy się błędów i stąd trzecie miejsce na podium. Być może mogło być wyżej, ale zagraliśmy o trzy mecze więcej od naszych finałowych przeciwników i w decydujących momentach zabrakło nam odrobiny świeżości – dodaje Niemiec.

Rywalizację wygrała Błyskawica Warszawa, która w walce o złoto odniosła dwa zwycięstwa,
a jeden mecz zremisowała. Na podium piłkarze ze stolicy wyprzedzili PKS Radość, który do turnieju wystawił dwie ekipy. W finale zameldowała się drużyna numer dwa.

– Staraliśmy się podzielić drużynę na dwa zespoły o podobnym potencjale. Oba pokazały dużą waleczność i charakter i doszły dość wysoko, choć nie udało nam się w komplecie dotrzeć do finału – mówi trener Radości Dorian Citkowski.

– Grając w takich turniejach, staramy się, aby zawodnicy dobrze bawili się na boisku, a przy okazji realizowali założenia taktyczne, które wyznaczamy im przed turniejem. W Karczewie postawiliśmy sporo zadań przed naszymi graczami, ale myślę, że poradzili sobie z nimi bardzo dobrze. Jestem zadowolony z tego występu – dodaje opiekun

PKS. Pierwszy zespół z Radości zajął szóstą lokatę. Drugi dzień turnieju należał do rok młodszych adeptów piłki nożnej. Tę kategorię zdominowali zawodnicy OKS Otwock. Podopieczni trenera Jarosława Kęska przez turniej przeszli jak burza.

– Nie tylko nie przegraliśmy żadnego spotkania, ale w całym turnieju straciliśmy dwie bramki. Chłopcy pokazali się z naprawdę niezłej strony, mimo że impreza była silnie obsadzona – mówi trener otwocczan.

– Imprezę oceniam bardzo dobrze nie tylko ze względu na wynik sportowy swojego zespołu, ale przede wszystkim organizacyjnie. Było dużo atrakcji, a do tego nikt nie wyjeżdżał z turnieju z pustymi rękoma – dodaje.

Drugie miejsce zajął UKS Żagle, a trzecie – tak jak dzień wcześniej starsi koledzy – Bór Regut.

– Żałuję, że nie udało nam się zagrać nieco większej liczby spotkań. A jeśli chodzi o wynik sportowy, to tak jak OKS Otwock nie przegraliśmy w turnieju żadnego meczu, a mimo to zakończyliśmy go dopiero na trzecim miejscu. To paradoks, ale czasem też tak bywa – mówi Jacek Dąbrowski, trener Boru.

Po ostatnim meczu wszystkie drużyny odebrały pamiątkowe puchary i medale, a najlepsi zawodnicy turnieju otrzymali nagrody indywidualne.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl