Strażacy palą się do odśnieżania

Tej zimy strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych w Wiązownie, Gliniance i Malcanowie nie powinni narzekać na brak pracy, chyba że… zabraknie śniegu. Wójt powierzył im odśnieżanie gminnych dróg. Druhowie aż palą się do pracy i czekają tylko, aż porządnie poprószy.
Jako pierwsi gminne drogi zaczęli w 2006 roku odśnieżać  strażacy z OSP w Gliniance
Jako pierwsi gminne drogi zaczęli w 2006 roku odśnieżać strażacy z OSP w Gliniance

Gminne jednostki OSP mają już doświadczenie w odśnieżaniu. Pionierami byli druhowie z Glinianki. – My jako pierwsi zakupiliśmy pług, wyremontowaliśmy go i zaczęliśmy odśnieżać bodajże w sezonie 2006/2007. Kilka lat po nas pług, również do remontu, zakupiła Wiązowna, a po niej robił to Malcanów – mówi naczelnik OSP Glinianka Sylwester Szczęsny.

W poprzednich latach urząd podejmował ze strażą negocjacje w tej sprawie, ale jakoś nie udawało się znaleźć nici porozumienia. Aż do tego roku. – Przy ofercie do 30 tys. euro nie ma potrzeby ogłaszać przetargu, wystarczy zapytanie ofertowe. Nasze straże pożarne wyposażone są w odpowiedni sprzęt, mają odpowiednie samochody i pługi do odśnieżania. Dlatego rozesłałem do nich takie zapytania. Od wszystkich otrzymałem pozytywną odpowiedź. Spotkaliśmy się, ustaliliśmy szczegóły i doszliśmy do porozumienia. Za wykonaną przez strażaków pracę poszczególnym jednostkom OSP zakupimy sprzęt. Dzięki temu gmina zapłaci za utrzymanie dróg mniej niż przy zatrudnieniu firmy zewnętrznej – tłumaczy wójt Wiązowny Janusz Budny.

Każda z trzech OSP będzie miała pod opieką wyznaczony rejon gminy. Jedynie drogi w Zakręcie odśnieżać będzie wyłoniona w przetargu firma. Będzie to jedna z lokalnych firm posiadająca odpowiedni sprzęt do odśnieżania wąskich uliczek. Inna zajmie się z kolei utrzymaniem dróg pod kątem śliskości, czyli posypywaniem. Jak informuje nas naczelnik Wydziału Technicznego Bogusław Markowski, umowy ze wszystkimi podmiotami zostały już podpisane.

Strażacy zapewniają, że poradzą sobie z zadaniem sprawnie i profesjonalnie, a dzięki temu, że są na miejscu, mieszkańcy nie będą czekali na odśnieżanie. – My już jesteśmy gotowi do zimy. Z każdej jednostki do odśnieżania wyznaczyliśmy po trzy osoby. Mamy już wyznaczone grafiki. Teraz czekamy tylko na śnieg – mówi prezes OSP Wiązowna Grzegorz Pyzik.

REKLAMA

REKLAMA