Drożej pod dachem

Od 1 stycznia 2016 roku kupców handlujących na otwockich targowiskach czekają nowe opłaty targowe. Najwyższe dzienne stawki mają zapłacić ci, którzy sprzedają pod dachem i zajmują najwięcej miejsca na bazarze.

targ

Z uwagi na modernizację targowiska przy ul. Batorego prezydent zróżnicował opłatę targową ze względu na miejsce prowadzenia sprzedaży. Uproszczono też naliczanie należnej stawki, uzależniając ją od zajętej powierzchni wyznaczonego stoiska handlowego. – To jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom handlujących, żeby pobór opłaty targowej na terenie miasta był prosty i dla wszystkich czytelny – mówiła wiceprezydent Otwocka Agnieszka Wilczek podczas spotkania komisji spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego, kiedy to w obecności kupców były omawiane propozycje nowych stawek.

„Tani populizm”
Zdaniem radnego Dariusza Kosyły opłata targowa w Otwocku powinna być całkowicie zniesiona. Jego zdaniem to pomogłoby w walce z bezrobociem, gdyż sprzyjałoby samozatrudnieniu. Radny sformułował nawet taki wniosek, ale nie znalazł on poparcia wśród członków komisji.

– Nie popadajmy w tani populizm, oczywiście trzeba wspierać przedsiębiorczość, tworząc jak najlepsze warunki. Miasto wychodzi temu naprzeciw. Zmodernizowało targowisko przy ul. Batorego i wprowadza prostszy system opłat. Jeśli pan jest za pozbyciem się opłaty targowej, to proszę wskazać od razu, z jakich środków będą finansowane koszty utrzymania targowiska – zwrócił się do Dariusza Kosyły radny Przemysław Bogusz, ale konkretnej odpowiedzi nie usłyszał.

Za warunki trzeba płacić
Opłaty targowej bronił również prezydent Zbigniew Szczepaniak.

– Po to stworzyliśmy takie warunki na targowisku, żeby ono lepiej funkcjonowało. Opłaty dają nam możliwość zbilansowania tego, co tam wkładamy. Chodzi o administrowanie, sprzątanie, monitoring, wywożenie śmieci – argumentował prezydent. Dodał, że stawki były negocjowane ze Stowarzyszeniem Kupców, które działa na terenie bazaru i zrzesza większość osób prowadzących tam działalność gospodarczą. – Kilkakrotnie negocjowaliśmy tę stawkę ze Stowarzyszeniem Kupców i to jest efekt końcowy negocjacji – zaznaczył Szczepaniak.

Radny Marek Leśkiewicz zaproponował zniesienie opłaty targowej dla osób, które są zarejestrowanymi płatnikami podatku dochodowego w Urzędzie Skarbowym w Otwocku. Jest to jednak niemożliwe pod względem prawnym. – Regionalna Izba Obrachunkowa odrzuca takie uchwały z uwagi na to, że nie ma możliwości zwolnień podmiotowych. Można znieść opłatę targową, a nie promować pewną grupę mieszkańców – wyjaśniła wiceprezydent Agnieszka Wilczek.

Taniej pod chmurką?
Obecni na komisji kupcy podkreślali, że przede wszystkim zależy im, żeby opłaty nie zostały podniesione. Padło kilka gorzkich słów na temat warunków sprzedaży na targowisku przy ul. Batorego podczas dni deszczowych. Kupcy skarżyli się, że wtedy po prostu stoją w wodzie. Zwracali też uwagę, że za takie samo miejsce jak w Otwocku w Wołominie płacą 15 zł, a targowisko też zostało tam zmodernizowane. Proponowano, aby obniżyć jeszcze bardziej stawki dla tych, którzy handlują na bazarze poza zadaszeniem, często w błocie i w deszczu. Zaproponowane i wynegocjowane przez prezydenta stawki zakładają różnicę tylko 5 zł między miejscem zadaszonym a tym na otwartej przestrzeni.

Za jeszcze większym obniżeniem opłaty dla kupców pod chmurką opowiada się przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski, z uwagi na gorsze warunki, w jakich handlują. Na razie komisja spraw społecznych zdecydowała nie zmieniać stawek zaproponowanych przez prezydenta. Ale ostateczna decyzja będzie należeć do rady miasta podczas sesji, która odbędzie się jeszcze przed świętami. Wtedy może dojść do jakichś zmian. Na targowisku miejskim przy ul. Batorego jest ponad 200 miejsc targowych. Wszystkie zostały już zarezerwowane na 2016 rok, co świadczy o dużym zainteresowaniu handlujących.

REKLAMA

REKLAMA