Napadł na kobietę w ciąży

Przyszła mama zapamięta ten dzień do końca życia! Do jej mieszkania w centrum Otwocka wtargnął zamaskowany mężczyzna. Sterroryzował ją bronią, pobił, ukradł jej telefon i wybiegł z mieszkania. Ciężarna kobieta od razu powiadomiła policję. Nie spodziewała się jednak, że napastnikiem był ktoś, kogo bardzo dobrze znała…

ciazaok

Natalia niedługo zostanie mamą. Kobieta urządziła sobie gniazdko w niedużym mieszkaniu w centrum Otwocka, gdzie zaczęła już przygotowywać kącik dla swojego maleństwa. Jednak to, co wydarzyło się na kilka dni przed świętami, zburzyło jej spokój, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do ludzi.

Nie chciał pieniędzy tylko telefon
We wtorek, 22 grudnia późnym wieczorem Natalia krzątała się po kuchni, przygotowując świąteczne przysmaki. W tym czasie do mieszkania wtargnął zamaskowany mężczyzna. Był nieobliczalny, wymachiwał bronią. Przerażona kobieta bała się o życie swoje i nienarodzonego dziecka, więc zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy. To rozdrażniło bandziora, który brutalnie ją zaatakował.

– Napastnik kilkukrotnie uderzył repliką broni kobietę, nie zważając na to, że jest ona w ciąży – mówi st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Bandzior wymierzył w kierunku Natalii „broń” i zażądał, by oddała mu telefon komórkowy.

– Groził, że jeśli jego żądania nie zostaną spełnione, zrobi kobiecie krzywdę i spali mieszkanie – mówi st. asp. Sylwia Durlik. Przerażona Natalia oddała mu telefon, a mężczyzna wybiegł z mieszkania i przepadł w ciemnościach. Kobieta od razu powiadomiła policję, która rozpoczęła poszukiwania zamaskowanego mężczyzny. Ciężarna trafiła do szpitala, ale na szczęście życiu jej ani dziecka nic nie zagraża.

Pobił ją przyjaciel!
Otwoccy kryminalni już po kilku godzinach trafili na trop bandziora. Ślad doprowadził funkcjonariuszy do mieszkania w Warszawie. Dzień po napadzie policjanci zatrzymali 21-letniego Bartosza W. Okazało się, że mężczyzna, który sterroryzował Natalię „bronią”, pobił ją i okradł, jest jej przyjacielem! Funkcjonariusze znaleźli przy nim replikę pistoletu glock, którym sterroryzował ciężarną.

Okazało się, że mężczyzna, który sterroryzował Natalię „bronią”, pobił ją i okradł, jest jej przyjacielem!
Okazało się, że mężczyzna, który sterroryzował Natalię „bronią”, pobił ją i okradł, jest jej przyjacielem!

– Mężczyzna przyznał się do winy. Usłyszał zarzut rozboju, za co grozi mu do 12 lat więzienia – mówi prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska.

Śledczy dociekali, dlaczego telefon komórkowy Natalii był dla niego aż tak cenny, że musiał ją pobić i ukraść aparat, narażając kobietę i jej dziecko na silny stres. 21-latek nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego zamiast zwyczajnie porozmawiać z przyjaciółką, napadł na nią.
Prokurator złożył do sądu wniosek, aby mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu, ale sąd się do niego nie przychylił. Wymiar sprawiedliwości wziął pod uwagę fakt, że Bartosz W. nigdy nie był karany i prawdopodobnie w dniu zdarzenia targały nim silne emocje. Dlatego uznał, że mężczyzna nikomu nie zagraża, i zastosował wobec niego jedynie dozór policyjny.

* Dla dobra sprawy imię kobiety zostało zmienione

REKLAMA

REKLAMA