Fałszywy prokurator wyłudził 30 000 zł

Przestępcy zmienili metodę. Dotychczas wyłudzali pieniądze od seniorów „na wnuczka” lub „na policjanta”, ale to już nie skutkuje. Dlatego teraz dzwonią do starszych osób, podając się za prokuratora. Ich ofiarą padła 73-letnia emerytka z Otwocka, która przekazała oszustowi 30 tys. zł. W tej sprawie został zatrzymany 19-letni Tomasz L., mieszkaniec Lublina.

proku

Wcześniej oszuści przedstawiali się jako członkowie rodziny lub policjanci. Schemat kradzieży „na wnuczka” czy „na policjanta” nie zmienił się, ale ze względu na informacje w mediach metoda jest coraz mniej skuteczna. Dlatego przestępcy ją zmodyfikowali. Policjanci ostrzegają przed oszustami, którzy teraz, aby zdobyć zaufanie ofiary, podają się za prokuratora.

Na początku grudnia do mieszkańca powiatu otwockiego zadzwonił oszust, przedstawiający się jako prokurator. Interesował się kontem bankowym mężczyzny i tym, ile jest na nim pieniędzy. Wtedy emeryt oświadczył, że takich danych nie podaje, i rozłączył się. Nie mógł uwierzyć, że prokurator może żądać takich informacji, dlatego o sprawie powiadomił Prokuraturę Rejonową w Otwocku.

– Byliśmy zaskoczeni, bo dotychczasowe działania oszustów polegały na wyłudzaniu pieniędzy metodą „na wnuczka” lub „na policjanta” – mówi otwocki prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska. – Metoda „na prokuratora” jest zupełnie nowa, choć podobna do tej „na wnuczka”. Różnica polega na tym, że oszust, dzwoniąc do seniora, nie przedstawia się jako fałszywy krewny tylko jako prokurator, np. ostrzega przed tym, że ktoś chce włamać się na ich konto bankowe albo prosi o wpłacenie kaucji za krewnego. W ten sposób wielu emerytów traci oszczędności życia – tłumaczy prokurator.

Przelała oszustowi 30 tys. zł
W piątek, 11 grudnia Tomasz L., 19-letni mieszkaniec Lublina, zadzwonił do 73-letniej mieszkanki Otwocka. Przedstawił się jako prokurator, podał nieprawdziwe imię i nazwisko. Dla uśpienia czujności kobiety, wskazał jej numer telefonu, pod którym może sprawdzić jego tożsamość i stanowisko. Emerytka tam zadzwoniła, ale telefon odebrała wspólniczka oszusta, która potwierdziła nieprawdziwe dane. 73-latka uwierzyła, że rozmawia z prawdziwym prokuratorem.

Oszust zadzwonił ponownie. Pytał, na jakim rachunku bankowym ma pieniądze i ile ma oszczędności. Ostrzegał ją, że ktoś próbuje włamać się na jej konto. – Podał kobiecie pełną instrukcję, w jaki sposób emerytka ma zabezpieczyć swoje pieniądze. Według oszusta jedyną bezpieczną metodą uratowania oszczędności było wpłacenie ich na podane przez niego konto – mówi st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Emerytka poszła do banku, wypłaciła 30 tys. zł, cały czas utrzymując kontakt telefoniczny z przestępcą. Kobieta nie wiedziała, że rozmawia z oszustem, więc wysłała mu przekazem pocztowym całą kwotę. Była przekonana, że pomogła prokuraturze w ujęciu przestępców – dodaje st. asp. Durlik. Dopiero kiedy dotarli do niej prawdziwi policjanci, emerytka zrozumiała, że padła ofiarą oszustw.

Oszust wpadł w Lublinie
Więcej szczęścia miała inna 77-letnia emerytka z Otwocka, do której fałszywy prokurator zadzwonił kilka dni później, w środę, 16 grudnia. Oszust działał według identycznego schematu co kilka dni wcześniej.

– Kobieta za jego namową postanowiła uratować swoje pieniądze i była skłonna przelać je na wskazane przez oszusta konto – tłumaczy st. asp. Durlink. Niewiele brakowało, aby straciła oszczędności życia. Emerytkę uratowała czujność pracownicy banku, która wezwała policję.

Sprawą zajęli się otwoccy kryminalni, którzy szybko trafili na trop oszustów. Ślad doprowadził ich do Lublina, gdzie zatrzymano 19-letniego Tomasza L. Mężczyzna trafił do aresztu. Teraz grozi mu osiem lat więzienia. – 19-latek przyznał się do winy. Niewykluczone, że będą kolejne zatrzymania, bo mieszkaniec Lublina prawdopodobnie jest członkiem większej szajki, zajmującej się wyłudzaniem pieniędzy od seniorów – podkreśla prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska.

UWAGA! Prokurator czy policjant telefonicznie może wezwać kogoś na przesłuchanie, ale NIGDY nie prosi o przekazanie gotówki ani nie żąda przesłania pieniędzy przelewem, nie pyta, ile senior ma oszczędności na koncie bankowym – zapewnia otwocki prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska. Nikomu nigdy nie podaje się telefonicznie danych dotyczących konta bankowego! Jeśli ktoś obcy zadzwoni i pyta o nasze konto lub pieniądze, to z pewnością jest to oszust!