Miejska Wigilia nie dla biednych i samotnych

Około 200 mieszkańców wzięło udział w zorganizowanej w Otwocku po raz pierwszy otwartej wigilii dla osób samotnych i potrzebujących, która odbyła się w sobotę, 19 grudnia na Skwerze VII Pułku Łączności. Pomysłodawcy inicjatywy, otwoccy radni, którzy przeznaczyli z kasy miasta na ten cel 15 tys. zł, nie do końca są zadowoleni z organizacji przez prezydenta tego świątecznego spotkania.
Na wigilijnym spotkaniu zebrali się głównie ludzie, którzy robili zakupy w centrum Otwocka
Na wigilijnym spotkaniu zebrali się głównie ludzie, którzy robili zakupy w centrum Otwocka

Otwock, wzorem innych miast w Polsce, zorganizował spotkanie wigilijne dla samotnych i potrzebujących mieszkańców, aby mogli poczuć magię świąt. Nie chodziło tylko o bezpłatny obiad, bo miało to być uroczyste spotkanie w rodzinnej, świątecznej atmosferze, z oprawą muzyczną, dzieleniem się opłatkiem i składaniem sobie życzeń. Z taką inicjatywą wystąpił 30 listopada br. wiceprzewodniczący rady miasta Czesław Woszczyk. Na ten cel głosami radnych z budżetu miasta przeznaczono 15 tys. zł, a organizacją wydarzenia zajął się prezydent. Szczegóły miały być ustalone na komisji rady miasta.

Łączyć, a nie dzielić
Wigilia została jednak zorganizowana w biegu. Informacja o spotkaniu i zaproszenie na nie pojawiły się dwa dni przed jego terminem, który wyznaczono na sobotę, 19 grudnia.

– Wielka szkoda, gdyby takie spotkanie odbyło się w przeddzień Wigilii, to księża mogliby ogłosić to w kościele, informacja ukazałaby się w gazetach. A tak przyjdą przypadkowi ludzie, nie taka była idea – komentował informację o terminie wigilii dla mieszkańców jej pomysłodawca radny Woszczyk. – Spotkanie wigilijne nie miało być organizowane tydzień wcześniej tylko w Wigilię albo dzień wcześniej. Nie zgadzam się na to, jak zostaliśmy potraktowani – dodał przewodniczący komisji spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego radny Marcin Kraśniewski, na której sprawa była poruszona.

– To jest kolejny dowód na to, że jeżeli chcemy, żeby prezydent cokolwiek zrealizował, nie mamy co liczyć na to, że on to zrobi dobrze. Gdybyśmy napisali, że przeznaczamy środki na wigilię, która odbędzie się 23 grudnia, to wtedy tak by było – stwierdził radny Przemysław Bogusz. – To była bardzo cenna inicjatywa z państwa strony, która ma łączyć, a nie dzielić – odpowiedziała radnym wiceprezydent Agnieszka Wilczek.

– Wniosek, który składał pan Woszczyk, nie zawierał konkretnej daty. Byłoby idealnie, gdyby każda taka uroczystość mogła się odbyć 24 grudnia, ale to jest nierealne. Przeprowadziliśmy zapytania ofertowe, poszukując wykonawców, którzy mogliby dla nas taką imprezę przygotować. Termin 23 grudnia był nierealny, chyba że uzgodnilibyśmy spotkanie trzy miesiące wcześniej. Wszystkie firmy na rynku otwockim mają już na ten dzień zamówienia – wyjaśniła jeszcze przed uroczystością wiceprezydent. Dodała, że informacja o wigilii została przekazana wszystkim podopiecznym i opiekunom OPS-ów oraz księżom, została też zamieszczona na stronie internetowej urzędu miasta.

Samotnych nie było
Spotkanie wigilijne odbyło się w centrum miasta na Skwerze VII Pułku Łączności, nazywanym potocznie „Małpim gajem”. Rozstawiono biały namiot z cateringiem, gdzie można było zjeść ciepły posiłek i wigilijne potrawy. W drugim namiocie w tym czasie trwał występ wokalno-instrumentalny, śpiewano kolędy. Spotkanie trwało dwie godziny i rozpoczęło się wspólną modlitwą z udziałem księży, władz miasta i radnych. Rozdawano opłatki
i składano sobie życzenia.

– Przyszło bardzo mało ludzi potrzebujących. Tak jak mówiłem na komisji, moim zdaniem powinniśmy poinformować tych ludzi wcześniej, dotrzeć do nich przez kościół, księży, opiekę społeczną. Miały być rozwieszone informacje w miejskich gablotach, w mojej okolicy ich nie było. Większość ludzi, którzy tam byli, to przypadkowe osoby, które robiły przedświąteczne zakupy, a chyba nie o to chodziło – podsumowuje wigilijne spotkanie radny Marcin Kraśniewski, który w nim uczestniczył.

A jak wigilię dla samotnych i potrzebujących ocenia jej pomysłodawca? – Pierwsze koty za płoty, od czegoś trzeba zacząć. Na pewno byłoby bardziej dostojnie i więcej mieszkańców by przyszło, gdyby spotkanie odbyło się w środę, 23 grudnia. A tak prawie nikt o nim nie wiedział, nawet księża w kościołach nie zdążyli tego ogłosić – przyznaje radny Czesław Woszczyk.

  • Roman says:

    BozeSwiety, jaki ten Otwock jest beznadziejny. Brak slów.

  • Eminem says:

    Wydawanie pieniędzy w błoto. Cóż tak to jest w Otwocku.

2 thoughts on “Miejska Wigilia nie dla biednych i samotnych”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA