Podwyżka będzie, ale niższa

Już wiadomo, że mieszkańców Otwocka nie ominie podwyżka za odbiór odpadów komunalnych. Wszystko jednak wskazuje na to, że będzie ona mniejsza niż pierwotnie zakładano. Drugi przetarg pokazał, że firmy śmieciowe, wbrew temu, co sceptycy zakładali, zaoferowały niższe ceny.

smieci_7

Opłaciło się ogłosić drugi przetarg na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców. Najniższa oferta (konsorcjum firm Remondis i Tonsmeier) wyniosła 529 tys. zł za miesiąc, kiedy przy pierwszym podejściu było to 538 tys. zł. (ceny brutto). Otwarcie ofert nastąpiło w piątek, 8 stycznia. W przetargu wystartowały jeszcze firmy: Lekaro – 562 tys. zł, Byś – 631 tys. zł, i SITA Polska – 912 tys. zł (ceny za miesiąc).

Jeśli nie będzie odwołań i drugi przetarg zostanie rozstrzygnięty pozytywnie, należy się spodziewać, że od 1 lutego będą obowiązywać nowe opłaty za odbiór śmieci. Uchwała w tej sprawie będzie musiała być podjęta przez radnych jeszcze w styczniu. Wtedy dowiemy się, ile wyniesie podwyżka.
Do końca tego miesiąca będziemy jeszcze płacić po staremu, bo miasto przedłużyło umowę z dotychczasowym konsorcjum firm śmieciowych, po tym, jak rada miasta nie zgodziła się na zaproponowaną przez prezydenta podwyżkę. Przypomnijmy, że była wynikiem pierwszego przetargu, w którym najniższa oferta (konsorcjum dwóch firm Remondis i Tonsmeier) wyniosła 538 tys. zł brutto miesięcznie. Obecnie miasto płaci ok. 462 tys. zł miesięcznie, przy stawkach dla mieszkańców 11 zł (za śmieci segregowane) i 17 zł  (za zmieszane). Ponieważ odbiór odpadów komunalnych w myśl tzw. ustawy śmieciowej musi się finansować z opłat od mieszkańców, Zbigniew Szczepaniak zaproponował podwyżkę opłat na 13 zł i 22 zł. Rada miasta nie zgodziła się na nią, sugerując, że specyfikacja przetargowa została źle przygotowana. I dlatego przetarg powtórzono.

– Wszystkie oferty, jakie wpłynęły, są teraz sprawdzane. Najniższą przedstawiło konsorcjum firm Remondis i Tonsmeier. To niewiele niższa cena niż poprzednio, a niestety usługa jest zdecydowanie niższej jakości, jeśli chodzi o obsługę mieszkańców. Zabrakło nam ok. 100 tys. zł do zbilansowania – mówi w rozmowie z „Linią” prezydent Zbigniew Szczepaniak i dodaje. – Podwyżka nas i tak nie ominie, a za to będziemy mieli słabszą jakościowo usługę (np. częstotliwość odbioru odpadów wielogabarytowych w porównaniu z wymaganiami w pierwszym przetargu została obniżona. przyp. red.). Niepotrzebne było zamieszanie wokół tej sprawy, nic to nie dało, tylko przeciągnęło sprawę. Józefów obecnie ma stawki na poziomie 13 zł i 25 zł i jakoś nikt tam nie protestował, a u nas miało być 13 zł i 19 zł i była wielka afera – uważa prezydent.

Innego zdania jest przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

– Wynik przetargu potwierdził, że decyzja rady miasta odnośnie do rozpisania ponownego przetargu była słuszna. Uda nam się dzięki temu uniknąć wysokich podwyżek dla mieszkańców przy jednoczesnym podwyższeniu standardu usług. Rozmawiałem w tej sprawie z wiceprezydentem Piotrem Stefańskim i zapewniał, że jakość usług będzie wyższa niż dotychczas (m.in. latem mają być częściej odbierane odpady zielone – przyp. red.) – komentuje Margielski.

REKLAMA

REKLAMA