Podróż z poślizgiem

To był czarny piątek (22 stycznia) dla kierowców, którzy w godzinach porannych podróżowali pokrytym lodem odcinkiem drogi powiatowej ze Starej Wsi do Otwocka. Tylko w ciągu dwóch godzin na oblodzonej drodze w poślizg wpadło co najmniej czterech kierowców,  kończąc jazdę w głębokim rowie.
Nawet zimowe opony nie pomogą, gdy na drodze zalega lód. Tylko w ciągu dwóch godzin czterech kierowców „zwiedzało“  przydrożne rowy na odcinku drogi ze Starej Wsi do Pogorzeli
Nawet zimowe opony nie pomogą, gdy na drodze zalega lód. Tylko w ciągu dwóch godzin czterech kierowców „zwiedzało“ przydrożne rowy na odcinku drogi ze Starej Wsi do Pogorzeli

Jeszcze jesienią zarówno samorządowcy, jak i kierowcy nie kryli zadowolenia z oddanego po modernizacji odcinka drogi powiatowej ze Starej Wsi do Otwocka. Nowa nakładka asfaltowa, wyprofilowane łuki, szeroka ścieżka rowerowa – pochwałom nie było końca. Niestety dobre zdanie o drodze kierowcy szybko zmienili wraz z pierwszym śniegiem. – Zawsze zimą ten odcinek drogi nie należał do najbezpieczniejszych, a po przebudowie drogi jest chyba jeszcze gorzej.  Nie dość, że na słabo odśnieżonej drodze nie widać wysokiego krawężnika, to jeszcze drogowcy zafundowali nam w bliskim sąsiedztwie jezdni bardzo głębokie rowy – skarżą się kierowcy.

Sądny piątek
Jak niebezpieczny jest to odcinek drogi, kierowcy boleśnie przekonali się w piątek, 22 stycznia. Po nocnych opadach śniegu, na wprawdzie już odśnieżanej od kilku dni nawierzchni, utworzył się lód. Na tak śliskiej jezdni z prowadzeniem samochodu nie radzili sobie nawet bardzo wolno podróżujący kierowcy. Tylko w ciągu dwóch godzin w poślizg wpadło czterech kierowców, kończąc jazdę w głębokich rowach.

Najmniej szczęścia miała młoda kobieta kierująca srebrną toyotą yaris. Na jednym z oblodzonych łuków wpadła w poślizg, zjechała na przeciwny pas i uderzyła w bok jadącego z naprzeciwka czarnego lexusa. – Jechałem w stronę Starej Wsi. Zza łuku wyłoniła się ta toyota i zaczęła jechać prosto na mnie. Próbowałem uniknąć zderzenia, niestety bezskutecznie. Na przeszkodzie stanął mi wysoki krawężnik – mówi w rozmowie z „Linią” kierowca lexusa.

Na miejscu zdarzenia pojawiły się policja, straż pożarna, pogotowie ratunkowe i pomoc drogowa.

– Wprawdzie nikt nie został poszkodowany, ale ze względu na to, że kobieta kierująca toyotą jest w ciąży, na wszelki wypadek zabrano ją do otwockiego szpitala – informują strażacy. Zwrócili również  uwagę na stan drogi. – Gdy przyjechaliśmy na miejsce na tym pasie drogi zalegał lód. Można było się ślizgać na butach. Teraz już jest lepiej, bo po chwili na drodze pojawiły się pługopiaskarki – usłyszeliśmy od celestynowskich druhów.

– Około godziny dziewiątej jechałem tą drogą do Otwocka. Gdy wjechałem w zakręt, już jeden z samochodów leżał w rowie.  Na jednym z łuków straciłem panowanie nad samochodem, a jechałem nie szybciej niż 50 km/h. Tylko dzięki napędowi na cztery koła udało mi się w porę skontrować i nie zjechać pod nadjeżdżający z naprzeciwka samochód – opowiada z kolei Robert Zduńczyk, mieszkaniec Celestynowa, którego spotykamy na miejscu wypadku. – Po wyjściu cało z tego zdarzenia zadzwoniłem do Urzędu Gminy w Celestynowie, aby jak najszybciej interweniowali w Zarządzie Dróg Powiatowych, zanim dojdzie do poważniejszej kraksy. Niestety, jak widać, kraksy na tym odcinku nie udało się uniknąć! – komentuje nasz rozmówca.

To jest zima!
Z zarzutami o złe utrzymanie dróg zimą nie zgadza się dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Marek Płaczek. – Przez ostatnie trzy tygodnie na drogach powiatowych rozsypaliśmy grubo ponad 2000 ton mieszanki. Dziś, tylko do godziny dwunastej (piątek, 22 stycznia – przyp. red.), na drogi poszło 16 pełnych samochodów mieszanki. To jest zima i nie da się tak sypać, aby wszędzie była czarna nawierzchnia – mówi szef ZDP. – Nasi kierowcy już od godziny trzeciej rano są na drogach.

W pierwszym rzędzie mieszanka wysypywana jest na przejazdach kolejowych. Następnie sprzęt kierowany jest na drogi powiatowe w Otwocku, Józefowie, Karczewie i Wiązownie, w dalszej kolejności do Celestynowa i pozostałych gmin. Mieszanka nie jest sypana na całych odcinkach dróg tylko na łukach, zakrętach i podjazdach. Inaczej się nie da. Dlatego na prostych odcinkach faktycznie może być gorsza sytuacja, ale właśnie ze względu na warunki zimowe trzeba zdjąć nogę z gazu, wymienić opony na zimowe, zachować większą ostrożność – przekonuje Marek Płaczek.

Od autora:

  • Nietrudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem dyrektora ZDP, że ze względu na trudne warunki zimowe należy zachować szczególną ostrożność. Jednak przy tak oblodzonej nawierzchni, ani zimowe opony, ani odpowiednia prędkość nie gwarantują bezpieczeństwa. Codziennie pokonuję drogę z Celestynowa do Otwocka i co roku zimą, na odcinku ze Starej Wsi do Śródborowa, przeważnie jest bardzo ślisko i dochodzi tam do wielu kraks i wypadków. Oczywiście jest to zjawisko naturalne, z którym ciężko dyskutować, dlatego akceptując je, może warto, aby ZDP nie tylko apelował do kierowców o większą ostrożność, ale również z chwilą pogarszających się warunków jazdy, w pierwszej kolejności przejeżdżał i posypywał ten i inne, nie mniej niebezpieczne odcinki dróg, których na terenie powiatu z pewnością nie brakuje.    

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.