Ucieczka przed degradacją

Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli drugi zespół Józefovii Józefów wznowił treningi. Od tego roku za przygotowanie i wyniki drużyny będzie odpowiadał Damian Politański, który dotychczas pracował  w klubie z juniorami.
Damian Politański wierzy, że utrzyma rezerwy w klasie A
Damian Politański wierzy, że utrzyma rezerwy w klasie A

Jeszcze przed rozpoczęciem zimowego okresu przygotowawczego w Józefovii Józefów doszło do wielu zmian. Roszady dotyczyły przede wszystkim obsady stanowisk szkoleniowych obu drużyn seniorskich. Nowym trenerem pierwszej drużyny został pracujący dotychczas z rezerwami Robert Rokicki, a jego miejsce w drugim zespole zajął Damian Politański. Obaj trenerzy od razu ustalili warunki współpracy.

– Jednym z naszych podstawowych warunków było podzielenie drużyn na dwa osobne podmioty i umożliwienie im oddzielnych treningów – przyznaje trener Politański.

– Przez ostatnie dwa sezony drużyny trenowały razem, zawodnicy raz grali w pierwszym zespole, a raz w rezerwach i właściwie nie mieli na stałe określonej przynależności do żadnej z ekip. Skutkowało to fatalną frekwencją na treningach i meczach, a co za tym idzie również słabymi wynikami sportowymi – dodaje.

Po rundzie jesiennej drugi zespół Józefovii zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i ma największą liczbę straconych bramek w lidze. Ekipa znad Świdra jest aktualnie pierwszym kandydatem do spadku.

– Udało mi się porozumieć z kilkoma zawodnikami, którzy z różnych przyczyn zaprzestali treningów w poprzedniej rundzie. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że reanimacja drużyny przebiegnie pomyślnie – mówi trener Politański.

Nadzieję na utrzymanie drużyny w klasie A było widać na pierwszym treningu. W zajęciach uczestniczyło aż 22 zawodników.

– Jesteśmy po pierwszym tygodniu zajęć. Dostrzegam w chłopakach naprawdę duży potencjał. Przed nami wiele pracy. Mamy bardzo młody zespół, który musi ciężko trenować, aby na wiosnę móc rywalizować z innymi drużynami jak równy z równym. Najważniejsze, że chłopcy chcą pracować i regularnie przychodzą na treningi – przyznaje szkoleniowiec.

– Wszystko sobie wyjaśniliśmy, uporządkowaliśmy męczące chłopaków sprawy. Każdy zaczyna z czystą kartą. Atmosfera w szatni jest naprawdę fajna. Mam nadzieję, że wszystkim wystarczy zapału i w czerwcu będziemy cieszyć się z utrzymania w lidze – dodaje.

Część zawodników trenujących obecnie z rezerwami to juniorzy, którzy do zespołu seniorów trafili w ślad za swoim szkoleniowcem.

– Każdy z nich ma naprawdę duże możliwości. Myślę, że jest szansa, aby któryś z nich zadebiutował w okręgówce jeszcze w tej rundzie – mówi trener Politański.

REKLAMA

REKLAMA