Pogonili złodziei

Samorządowcem i policjantem nie jest się tylko w godzinach pracy, nim się jest po prostu zawsze! Udowodnili to sierż. Marek Kaczmarczyk i radny Marcin Kraśniewski, którzy nie wahając się, ruszyli w pościg za uciekającymi złodziejami…

rad

Radny Marcin Kraśniewski na co dzień pracuje w otwockim magistracie, a sierż. Marek Kaczmarczyk – w wydziale prewencji w Komendzie Powiatowej Policji w Otwocku. Obydwaj dobrze się znają, łączy ich przyjaźń. Dlatego w sobotę, 23 stycznia wieczorem, kiedy radny był po pracy, a policjant po służbie, umówili się na spotkanie. Jechali autem ul. Żeromskiego do serwisu samochodowego w Wólce Mlądzkiej. Około godz. 19 na wysokości ul. Konopnickiej ich uwagę zwróciło dwóch mężczyzn, którzy szli szybko i nerwowo rozglądali się wokół. – Nieśli dwie nieduże, ale ciężkie walizki i dziwnie się zachowywali – wspomina radny Kraśniewski.

To wzbudziło czujność policjanta, który na co dzień zawodowo ściga przestępców. – Nie wahaliśmy się, chociaż było to ryzykowne działanie. Zatrzymałem samochód i wysiedliśmy. Dwóch mężczyzn od razu nas zauważyło i przyspieszyło kroku. Nie reagowali na żadne nasze słowa – opowiada radny. Sierżant Kaczmarczyk już wtedy wiedział, że mężczyźni mają coś na sumieniu. Podejrzewał, że mogli dokonać kradzieży. – Stój, policja!
– krzyknął. To jednak podziałało na mężczyzn jak płachta na byka i od razu wzięli nogi za pas.

W pogoń za uciekinierami ruszyli więc policjant i radny. Kraśniewski próbował samochodem zajechać im drogę, ale jeden pobiegł w prawo, a drugi w lewo. Złodzieje byli tak zdesperowani, że za nic nie chcieli dać się złapać na gorącym uczynku. – Nie przestali uciekać nawet wtedy, gdy przed jednym z nich wyrosło ogrodzenie. Mógł, dać się złapać albo porzucić kradzioną walizkę. Wybrał ucieczkę – opowiada radny.

Mężczyznom udało się uciec, ale tylko z połową łupów. Okazało się, że walizka, którą porzucił jeden z rabusiów, została skradziona z pobliskiej Biedronki. – Na walizce widniała naklejka sieci, więc tam pojechaliśmy – tłumaczy Kraśniewski. Przed budynkiem dostrzegliśmy pracownika ochrony, który nerwowo palił papierosa. Po chwili okazało się, że właśnie z tego supermarketu kilkanaście minut wcześniej skradziono dwie walizki
z elektronarzędziami wartymi w sumie ok. 400 zł. – Rabusie byli dobrze przygotowani do tego skoku. Jeden z nich wyniósł walizki, drugi czekał przy drzwiach. Po chwili obaj rozpłynęli się w ciemnościach – wspominają pracownicy supermarketu. – Kradzież zarejestrowały kamery, które są na terenie sklepu, więc złodziejom się nie upiecze – dodają.

Sprawą zajęła się otwocka policja, która jest na tropie sklepowych rabusiów. – To kwestia czasu, aby tych dwóch mężczyzn odpowiedziało za swoje czyny przed wymiarem sprawiedliwości – mówi st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Podróż radnego i policjanta do serwisu samochodowego trochę się przedłużyła, ale w końcu, mimo niespodziwanych przygód, dotarli tam.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl