Mniej położnych w nocy

Zdaniem kierownictwa szpitala powiatowego przy ul. Batorego zmniejszenie obsady dyżurów nocnych na oddziale ginekologiczno-położniczym ma przynieść placówce wymierne oszczędności. Entuzjazmu dyrekcji nie podzielają powiatowi radni i pytają, czy te zmiany wyjdą na zdrowie pacjentkom.
W ubiegłym roku w powiatowym szpitalu odbyło się  ok. 700 porodów. Czy po zmianach na oddziale kobiety nadal  będą tak chętnie rodzić w Otwocku?
W ubiegłym roku w powiatowym szpitalu odbyło się ok. 700 porodów. Czy po zmianach na oddziale kobiety nadal będą tak chętnie rodzić w Otwocku?

Jeszcze z końcem 2015 roku miesięczna strata oddziału ginekologiczno-położniczego wynosiła ok. 35-36 tys. zł. Jak zapowiada dyrektor ds. medycznych w Powiatowym Centrum Zdrowia, Marcin Ozdarski, po wprowadzonych zmianach działalność oddziału ma się zbilansować.

– Od 1 stycznia zredukowaliśmy do trzech liczbę położnych na nocnych dyżurach na oddziale ginekologiczno-położniczym. Od 1 lutego adekwatnie do kontraktu i liczby zabiegów zmniejszy się liczba godzin lekarskich – wyjaśniał dyrektor podczas styczniowego posiedzenia powiatowej komisji zdrowia. Zapewniał również, że decyzja ta została poprzedzona wnikliwą analizą. Jak przekonywał Marcin Ozdarski, większość zabiegów na tym oddziale odbywa się do południa, a średnie dobowe obłożenie to osiem  pacjentek.

– Dlatego nie zmniejszaliśmy obsady w ciągu dnia, bo rzeczywiście mogłoby to skutkować jakimś zagrożeniem dla zdrowia, życia czy dla realizacji kontraktu z NFZ. Dopiero od godz. 19 na oddziale pracuje jedna pielęgniarka zabiegowa, oddziałowa i trzy pielęgniarki położne – mówił dyrektor. – Patrzyliśmy, jak to wygląda na podobnych oddziałach w innych szpitalach o podobnym kontrakcie i podobnej liczbie porodów, zabiegów i operacji. Tam w ciągu dnia są trzy położne, a na dyżurach nocnych często dwie położne – podkreślał Marcin Ozdarski.

Informacja o redukcji położnych zaniepokoiła radnych z komisji zdrowia. Pracownice oddziału też zaalarmowały o tej sprawie w piśmie do prezes Powiatowego Centrum Zdrowia. – Rozumiem, że finansowo ten oddział się nie spina, ale czy zrezygnowanie z jednej położnej, jest warte takiego ryzyka, kiedy szpital nieźle stoi, jeśli chodzi o oddział położniczo-ginekologiczny? Czy to nie doprowadzi do tego, że stracimy pacjentki? Czy jest pan pewien, że takiego zagrożenia nie będzie? Czy te oszczędności są tego warte? – pytał radny Jarosław Wiązowski. – Decyzja była bardzo szczegółowo przemyślana. Nie widzimy na chwilę obecną żadnego zagrożenia. Możemy zawsze gdybać, że coś może się wydarzyć, ale staramy się prowadzić takie standardy, jakie są w innych szpitalach, które się bilansują, np. w Nowym Dworze Mazowieckim – odpowiedział radnemu dyrektor Ozdarski. W odpowiedzi na pytanie, jakie zmniejszenie kosztów przewiduje przy tej redukcji obsady, usłyszeliśmy, że ok. 12 tys. zł miesięcznie.

– Nikt nie stracił pracy, mowa tylko o nocnej zmianie, która liczy 12 godzin. Zdejmując jedną położną, zredukowaliśmy trzy etaty – dodaje dyrektor medyczny.

Radny Grzegorz Michalczyk skierował do niego pięć pytań, które zawarte były też w piśmie położnych. Dyrektor medyczny jednak nie ustosunkował się do nich na komisji, mówiąc, że odpowie na nie radnemu na piśmie.  A były to pytania: czy w związku z tą decyzją istnieje zwiększenie zagrożenia życia i zdrowia pacjentów? Czy nastąpi zwiększenie liczby zakażeń wewnątrz oddziałowych? Czy spowoduje to niedokładne prowadzenie dokumentacji medycznej? Czy spowoduje spadek jakości usług, co doprowadzi do zmniejszenia liczby pacjentek i zmniejszenia dochodu oddziału? Czy spadnie jakość świadczeń?

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl