Przerwa odmieniła MKS

Druga połowa meczu z ROKiS Radzymin zadecydowała o wysokim zwycięstwie MKS-u Karczew, który radził sobie bez kontuzjowanej na treningu Natalii Popis.

mks

Juniorki młodsze MKS Karczew odniosły kolejne ligowe zwycięstwo. Podopieczne trenera Grzegorza Ankiewicza ograły wysoko ROKiS Radzymin, ale do przerwy ich przewaga była minimalna.

– Pierwsza połowa była nie najlepsza w naszym wykonaniu. Dwubramkowy dystans zespołu z Radzymina był zdecydowanie efektem naszej słabszej postawy niż dobrej gry rywalek. Było wiele nieskuteczności w naszej grze, co przeciwnik skrzętnie wykorzystywał – mówi szkoleniowiec MKS Karczew.

Po zmianie stron zespół gospodarzy funkcjonował już zdecydowanie lepiej.

– Chyba do maksimum wykorzystaliśmy przerwę w spotkaniu. W szatni odbyła się poważna rozmowa i w drugiej części graliśmy już tak, jak powinniśmy – mówi trener Ankiewicz.

MKS zaczął grać skutecznie zarówno w ataku, jak i w obronie, co przełożyło się na wynik. Między 38. a 47. minutą podopieczne trenera Ankiewicza zaliczyły serię dziewięciu bramek z rzędu, dzięki czemu wyszły na 15-bramkowe prowadzenie, które utrzymały do końcowej syreny. Karczewianki przystąpiły do meczu bez swojej etatowej bramkarki Natalii Popis, która dwa dni przed meczem na treningu doznała kontuzji kostki i teraz czeka ją blisko miesięczna przerwa w grze.

MKS Karczew – ROKiS Radzymin     35:20 (13:11)
MKS: Ziółkowska, Rogulska – Gromadzka 1, Trzepałka 3, Łapińska, Zagrajek 5, Żelazo 1, Wójcik 9, Janowska 3, Ciszkowska 7, Adamiec 5, Chromińska 1

Podobny artykuł

Wilcze reguły

REKLAMA

REKLAMA