Niezwykła nagroda dla Dominiki

Wykazała się odwagą, determinacją i empatią. Dominika Piskorska, 19-letnia mieszkanka Otwocka, uratowała sąsiadów podczas pożaru drewniaka przy ul. Szkolnej. Za swój czyn została uhonorowana przez Fundację im. Hanki Bożyk.

We wtorek, 9 lutego Fundacja im. Hanki Bożyk po raz szósty nagrodziła bohaterów, którzy w ubiegłym roku bezinteresownie i spontanicznie ratowali ludzkie życie. – W tym roku nominowano do nagrody 24 bohaterów, ale mogliśmy przyznać tylko trzy nagrody. Wśród uhonorowanych znalazła się Dominika Piskorska z Otwocka, która spontanicznie i odważnie ratowała sąsiadów, mimo że w budynku szalał ogień – podkreśla prof. Paweł Bożyk, prezes Fundacji im. Hanki Bożyk „Pogotowie ratunkowe – dlaczego nie zdążyło?”. Pośmiertnie uhonorowano także st. asp. Marka Dziakowicza z Wałbrzycha, który podczas urlopu uratował toną-cego nastolatka, a sam stracił życie. Nagrodę wręczono druhowi Piotrowi Gawrońskiemu, który nie będąc na służbie, podczas pożaru obezwładnił desperata z siekierą, który groził, że wysadzi budynek w powietrze.

Dominika Piskorska uratowała sąsiadów z płonącego drewnianego budynku. Ogień wybuchł o świcie 26 kwietnia 2015 r. przy ul. Szkolnej 58 w Otwocku. Wówczas 18-letnia Dominika (na boso i w piżamie) nie tylko wyprowadziła swoją babcię na zewnątrz, ale wróciła do budynku, aby wyrwać z głębokiego snu sąsiadów, m.in. niepełnosprawną matkę z dziećmi. Dominika i dwie inne osoby trafiły do szpitala, ale dzięki jej spontanicznej pomocy nikt nie zginął w pożarze. O sprawie pisaliśmy w kwietniu i maju 2015 r. „Linia Otwocka” zorganizowała również dużą akcję dla wszystkich pogorzelców, podczas której nasi Czytelnicy przekazali na ich rzecz mnóstwo darów. Dzięki naszym publikacjom kapituła fundacji im. Hanki Bożyk dowiedziała się o tym, co wydarzyło się na ul. Szkolnej, i o tym, czego dokonała Dominika.

Przedstawiciele fundacji uroczyście wręczyli nagrody we wtorek w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie. Laureatom wręczono dyplom, honorowy medal, a także czek finansowy.

Kiedy Dominika otrzymała tę wyjątkową nagrodę, rozpłakała się ze wzruszenia. – Nie mogłam zostawić śpiących sąsiadów w płonącym budynku. Liczyła się każda sekunda, która mogła zdecydować o życiu lub śmierci – mówi łamiącym się głosem Dominika. – Bardzo dziękuję za tę nagrodę, która jest dla mnie bardzo wyjątkowa i motywująca do dalszej bezinteresownej pomocy innym. Dlatego bardzo dziękuję fundacji za to wyróżnienie. Dziękuję również mojej mamie i rodzinie za wsparcie w trudnych chwilach, a także „Linii Otwockiej” i dziennikarce Agnieszce Jaskulskiej za dobre słowo
i pomoc, a także Czytelnikom „Linii” za dary, które przekazali pogorzelcom z ul. Szkolnej. Bez tego wsparcia nie wiem, jakbyśmy sobie poradzili – podkreśla ze łzami w oczach Dominika.

Prof. Paweł Bożyk podkreśla, że wszystkie postawy bohaterów budzą szacunek: – To są osoby, które nie przeszły obojętnie obok dramatu innych ludzi. Wszystkim nagrodzonym, wyróżnionym oraz nominowanym do nagrody serdecznie gratulujemy.

  • Fundacja imienia Hanki Bożyk
    Powstała po tragicznej śmierci jej patronki w 2010 r. Mimo że stacja pogotowia ratunkowego znajdowała się blisko jej domu karetka nie przyjechała od razu, bo nie było lekarza, który miał zrobić zastrzyk. – Gdy medycy już się zjawili, żona żyła jeszcze kilkanaście minut – mówi prof. Paweł Bożyk, mąż kobiety i założyciel fundacji. Po tym tragicznym wydarzeniu Paweł Bożyk założył fundację, która ma zachęcać do ratowania ludzkiego życia.

REKLAMA

REKLAMA