Emerytka rozjechała rodzinę

Chwila nieuwagi wystarczyła, aby doszło do koszmarnego wypadku. Emerytka samochodem osobowym z impetem wjechała w trzyosobową rodzinę spacerującą chodnikiem. W wypadku poważne obrażenia odnieśli 11-letnia dziewczynka i jej ojciec. Natomiast matka wciąż walczy o życie.
Emerytka kierująca lexusem ciągnęła kobietę pod kołami  przez kilkadziesiąt metrów
Emerytka kierująca lexusem ciągnęła kobietę pod kołami przez kilkadziesiąt metrów

W poniedziałek, 8 lutego rodzina z Otwocka spędzała miłe popołudnie. Był słoneczny dzień. Około godz. 14 dziewczynka wracała z rodzicami i psem do domu w centrum miasta. Chcieli przejść przez pasy na ul. Filipowicza, tuż przy parku miejskim i rondzie. Wtedy zza ronda wyłonił się rozpędzony samochód. – Kierowca lexusa wjechał na rondo z dużą prędkością. Auto wyrzuciło na chodnik, gdzie przy przejściu dla pieszych stała dziewczynka z rodzicami – mówi jeden ze świadków zdarzenia. Pani Edyta dodaje:

– To był koszmarny widok. Lexus wjechał w rodzinę. Dziewczynka i mężczyzna wpadli na maskę auta, z której ich odrzuciło na boki. Kobietę wciągnęło pod spód samochodu – mówi z trwogą pani Edyta, która pobiegła w kierunku rannych osób.

Inny świadek, pani Wioletta, która była wtedy na spacerze z synkiem, nie może się otrząsnąć po tym, co zobaczyła. – Auto było uszkodzone, ale kierowca samochodu nie zatrzymywał się, jechał dalej, ciągnąc kobietę pod kołami przez kilkadziesiąt metrów. Kiedy auto zatrzymało się, zza kierownicy wytoczyła się starsza kobieta, która była strasznie blada i chyba w szoku – wspomina pani Wioletta. – Spod samochodu wypłynęła krew. Byłam przekonana, że kobieta, którą wciągnęło auto, zginęła, ale ona cudem przeżyła. Inni przechodnie rzucili się na ratunek zmasakrowanej matce, jej córce i mężowi – dodaje pani Wioletta.

Ciemna linia  na chodniku to prawdopodobnie ślad, który zostawiły przebite opony lexusa
Ciemna linia na chodniku to prawdopodobnie ślad, który zostawiły przebite opony lexusa

W oddali było już słychać sygnał służb ratunkowych.

– Kilka osób podbiegło do lexusa. Kobieta żyła. Udało nam się bezpiecznie przepchnąć samochód i udzielić pomocy. Wtedy na miejsce dotarli ratownicy, którzy od razu zajęli się jej krytycznym stanem – mówi inny świadek zdarzenia. Kobieta  przez dłuższy czas reanimowana, ale lekarzom udało się przywrócić funkcje życiowe. 43-letnia kobieta trafiła do szpitala i wciąż walczy o życie.

Więcej szczęścia miała jej 11-letnia córka i 49-letni mąż, którym pierwszej pomocy udzielili strażacy. – Dziewczynka i mężczyzna byli przytomni. Odnieśli poważne obrażenia, ale nie zagrażały one ich życiu – mówi bryg. Krzysztof Tuszowski z otwockiej straży pożarnej. Ojciec i córka byli w szoku, nie mogli otrząsnąć się z tragedii, jaka ich spotkała. – Kierowca wjechał w nas od tyłu, rozjechał całą moją rodzinę, pożałuje tego! – odgrażał się ojciec dziewczynki.

Ranna 11-latka została przewieziona do szpitala w Warszawie. Natomiast jej ojciec trafił do innego szpitala dopiero po kilkunastu minutach. Czekał na straż miejską mająca zabrać jego pieska, z którym rodzina spacerowała. Wystraszony i poturbowany pupil przez cały czas tulił się do swojego pana. Nie chciał odejść od niego na krok. Strażnicy odciągnęli pieska i wsadzili do klatki, a potem oddali w ręce lekarza weterynarii.

lex2

Co dokładnie wydarzyło się w poniedziałek po południu? Policja ustala okoliczności tego koszmarnego zdarzenia.

Okazało się, że wypadek spowodowała 70-letnia emerytka, mieszkanka powiatu otwockiego. – Kobieta była w ciężkim szoku i kontakt z nią był utrudniony, również wymagała pomocy medycznej. Dopiero po dłuższym czasie można było sprawdzić, czy była trzeźwa. Badania potwierdziły, że nie znajdowała się pod wpływem alkoholu – tłumaczy st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Kiedy emerytka doszła do siebie tłumaczyła policjantom, że wjechała na rondo z dużą prędkością, bo pomyliła hamulec z gazem i zamiast zwolnić, przyśpieszyła. Finał tej pomyłki był tragiczny, bo 70-latka rozjechała trzyosobową rodzinę.

– Kluczowe są zeznania świadków i biegłych z zakresu medycyny – podkreśla Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dopiero wtedy 70-latka zostanie przesłuchana i usłyszy zarzuty.

W zależności od obrażeń poszkodowanych osób grozi jej nawet osiem lat więzienia.

*W chwili oddania gazety do druku 43-letnia mieszkanka Otwocka była nadal w stanie krytycznym

  • AP says:

    Współczuję rodzinie poszkodowanej w wypadku i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. To najważniejsze.
    Nie mogę dyskutować ani o przyczynach wypadku, bo to ustalą specjaliści, ani o winie, bo odpowiedzialność leży po stronie kierującej i określi ją sąd. Wiem, że kobieta wsiadła do auta i podjęła ryzyko. Ale my wszyscy wychodząc z domu bierzemy na siebie takie ryzyko. Zarówno kierowcy, jaki i piesi, rowerzyści, motocykliści, właściciele zwierzaków z którymi wychodzą na spacer, rodzicie z dziećmi. Wszyscy. W jakimkolwiek są wieku.
    Dziwi mnie dlaczego tak bardzo nurtuje wszystkich wiek prowadzącej? Samo podawanie wieku tej Pani uważam za niestosowne. Emerytka rozjechała. Co ma piernik do wiatraka? Wypadki zdarzają się codziennie. Wypadki tragiczne i śmiertelne. Zdarzają się ludziom w każdym wieku. I nigdzie nie ma takich statystyk że starsi ludzie powodują więcej takich zdarzeń. Oni raczej prowadzą ostrożniej, spokojniej i rozważniej niż niejeden „młody bóg”.
    Niektórym, jak widzę, łatwo przychodzi osądzanie. Za stara żeby prowadzić auto? To może wjechała w ludzi bo to baba, a wszystkie baby przecież to beznadziejni kierowcy?
    Człowiek musi pracować do 67 roku życia, ale już powyżej to nawet nie nadaje się do prowadzenia auta i powinien siedzieć w domu za piecem. No ludzie! I Wy, mając oczywiście szczęście, dożyjecie tylu lat. I co wtedy?
    Życzę wszystkim szczęścia na drodze, rozwagi i pokory. Bo każdy z nas jest tylko człowiekiem i popełnia błędy. Błędy które innym tak łatwo oceniać.

  • matka says:

    Oczywiście każdy ma prawo do pomyłki,ale….Właściwie nie wiem do kogo mieć tu pretensje.???Moja babcia lat 79,jeżdzi autem.W życiu nie dałabym jej syna do samochodu.Jest cholernym zagrożeniem na ulicy dla Siebie i innych.Gorzej widzi ledwo słyszy,powiedziec jej o tym??? nie bo twierdzi ze jest z nia OK.po 50 roku życia powinny być częstrze badania kierowców.

  • piotr says:

    W tym wieku badanie powinny być co roku na szybkość reakcji itp. pomyliła nie powinna już nigdy siąść za kółkiem

  • kj says:

    Prawo do pomyłki za kółkiem??? Bez przasady !!! Sama mam dziecko i mieszkam w okolicy zreszta ofiarą mógł paść każdy.powinna odpowiedzieć za swoją „pomyłkę” wiek jej nie usprawiedliwia.wsiadając za kierownice bierzesz odpowiedzialność za samochòd.

  • Kalar says:

    Kk waż słowa pomylić to może się iluzjonista bo to jest kit!!!!
    Kierowca w momęcie jazdy autem bierze odpowiedzialność za swoje czyny wiec nie pier..
    ol o jakimś skrzywdzeniu bo ta pani prawie pozabijała ludzi!!!!!!
    No i ten wiek tej pani daje do myślenia!!!!

  • Anna says:

    W tym wieku kierowca jest dużo bardziej groźny niż dwudziestoparolatek. Gdyby to była młoda osoba juz dawno byłaby zlinczowana. Ta kobieta nie powinna wsiadać już za kierownicę.

  • Annonymous says:

    Wygląda na to, że Lexus miał automatyczną skrzynię biegów i starsza pani pomyliła hamulec z gazem…

    • Fobs says:

      Co ma automat do takiej pomyłki? Gaz i hamulec są tak samo w automacie i manualu i w obydwu obsługuje się je prawą nogą.

      • Kk says:

        Morda w kubel każdemu moze sie zdarzyć i bardzo dobrze znam ta osobe i ona pomyliła hamulec i gazem i to się może każdemu zdarzyć i wiem ze ta pani by muchy nie skrzywdziła wiec komentarze zachowajcie do Sb
        Plus dziennikarz pisze same fałszerstwa

9 thoughts on “Emerytka rozjechała rodzinę”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA