Kto za to zapłaci?

Otwock chce rozbudowywać oczyszczalnię ścieków, kiedy Karczew i Józefów chcą się od niej odłączyć. – Jeśli tak się stanie to, koszty modernizacji, a potem utrzymywania obiektów poniosą w opłatach za wodę i ścieki mieszkańcy – twierdzą radni.
Na dociekliwe pytania radnych w sprawie przyszłości spółki cierpliwie odpowiadali pracownicy OPWiK
Na dociekliwe pytania radnych w sprawie przyszłości spółki cierpliwie odpowiadali pracownicy OPWiK

Na poniedziałkowej sesji rady miasta, 15 lutego (rozpoczęcie godz. 15.30), radni będą głosować nad przyjęciem Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Urządzeń Kanalizacyjnych na lata 2016-2020, które są w posiadaniu Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Jest to o tyle istotne, że od tego planu może zależeć wysokość stawek za wodę i ścieki, jakie będą płacić mieszkańcy w kolejnych latach. Plan zakłada m.in. zwiększenie możliwości przerobowych oczyszczalni. Czy w sytuacji odłączenia się Józefowa i Karczewa jest to konieczne? – pytają radni.

To ma być inwestycja na lata
– To nie jest inwestycja na pięć lat. To radykalne przebudowanie tej oczyszczalni, dopasowanie jej do standardów XXI wieku, mówimy tu o perspektywie 25 lat. Ten zakres w perspektywie tych lat, niezależnie od tego, co się będzie działo po stronie Karczewa i Józefowa, będzie na 100 proc. wykorzystany – przekonywał radnych podczas spotkania na terenie oczyszczalni Piotr Chruszczyk, kierownik działu zamówień publicznych i obsługi klienta OPWiK. Mówił też o danych demograficznych i planach rozwoju miasta, które wskazują, że na przestrzeni lat mieszkańców, a tym samym odbiorców usług OPWiK, będzie stale przybywać.

Radni jednak nie ukrywają obaw co do planów inwestycyjnych miejskiej spółki. – Rozmawiałem z burmistrzem Karczewa i nie odstępuje on od budowy własnej oczyszczalni wraz z budową stacji uzdatniania wody. Przetarg ma być już ogłoszony na przełomie lutego i marca. Podobna sytuacja jest w Józefowie. Zatwierdzając ten plan, doprowadzimy do tego, że w sytuacji kiedy Karczew i Józefów odłączą się, to otwocka oczyszczalnia będzie musiała sama ponosić koszty, utrzymania tego obiektu wraz ze spłatą zobowiązań. To spadnie na mieszkańców Otwocka. Będzie to ciężar nie do udźwignięcia, może także wiązać się z ograniczeniem etatów w OPWiK – podkreślał przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

Odłączenie gmin to nie problem
Ewentualne odłączenie się Karczewa i Józefowa, jak mówił Piotr Chruszczyk, nie jest problemem, bo gminy dostarczają i tak mały ładunek ścieków. W odpowiedzi na pytania radnych OPWiK wystosowało pismo, w którym można przeczytać: „Porównując przekazane dane z lat 2010-2012, wynika, iż udział Józefowa w ogólnych ściekach dopływających do oczyszczalni jest niewielki i wynosi w zakresie przepływów 8,5-9,6 proc., w zakresie ładunku 3,3-5,3 proc., a w zakresie RLM (RLM – jednostka ładunku ścieków w przeliczeniu na 1 mieszkańca – przyp. red.) ok. 3,4-5,3 proc. Zakładając rozbudowę oczyszczalni w Otwocku do 139 500 RLM oraz przyjmując ok. 10 proc. udział ścieków z Józefowa, czyli ok. 15 000 RLM (przy założonym przepływie średnim 2500 m3/d), otwocka oczyszczalnia i tak uzyska RLM w wysokości 124 500, a co za tym idzie, nadal pozostanie oczyszczalnią o RLM powyżej 100 tys. Co do oczyszczalni w Karczewie można spekulować, że docelowo przyjmie maksymalnie ok. 1800-2000 m3/d ścieków, przy założonej RLM 15 000 stężenie wynosi ok. 450 kg/m3, czyli ładunek ok. 900 kg/d, co stanowi udział  ok. 11 proc.  w całości. W tej sytuacji oczyszczalnia w Otwocku nawet po odjęciu udziału Karczewa nadal pozostanie oczyszczalnią o RLM powyżej 100 tys. Stąd obowiązek dostosowania jakości ścieków oczyszczonych do najwyższych parametrów. W związku z tym realizacja zadania inwestycyjnego na oczyszczalni ścieków w Otwocku jest celowa”.

Radni mają wątpliwości
Czy to wystarczy, aby radni przyjęli wieloletni plan rozwoju i modernizacji spółki?

– Głosując nad tym planem, musimy mieć świadomość, że będzie on podstawą do wyliczenia taryf dla mieszkańców. Koszty, które poniesie przedsiębiorstwo, nie są kosztami spółki, jakie weźmie od przedsiębiorców, którzy oczyszczają ścieki tylko od mieszkańców oraz od gmin, zakładając, że te się nie odłączą – przypomina radny Krzysztof Kłósek.

– Proszę nam zaufać, że na te inwestycje chcemy pozyskać jak najwięcej środków zewnętrznych, jesteśmy na etapie aplikowania o takie środki, tak żeby nie trzeba było ruszać środków spółki. Nie mówimy, że chcemy coś dostać od miasta, bo od 2007 roku, od kiedy spółka istnieje, miasto nie dołożyło do niej ani złotówki – deklaruje Piotr Chruszczyk.

Radni podkreślają, że OPWiK, jako miejska spółka, otrzymało od miasta ok. 100 mln zł na swoje funkcjonowanie i jest własnością wszystkich mieszkańców. – Wszystkie planowane inwestycje muszą być jasno sprecyzowane i mieć określone finansowanie. Obecnie spółka zmienia diametralnie zaproponowany kierunek rozwoju, a my nawet nie mamy przedstawionego planu czy koncepcji modernizacji przedsiębiorstwa. Pamiętajmy, że celem OPWiK jest oczyszczanie ścieków mieszkańców naszej aglomeracji, a nie oczyszczanie dowożonych ścieków przemysłowych, np. firm kosmetycznych z Halinowa, co miało miejsce, czy odcieków ze składowisk śmieci, które miastu nie przynoszą żadnych zysków, a eksploatują urządzenia w oczyszczalni – komentuje Jarosław Margielski.

Zapowiada się gorąca dyskusja na poniedziałkowej sesji rady miasta. Tym bardziej że na obrady zostali zaproszeni burmistrz Karczewa i burmistrz Józefowa.

Podobny artykuł

Falstart z logo

REKLAMA

REKLAMA