Sater: Reinkarnacja

Budowa sortowni i kompostowni na terenie składowiska odpadów Sater w Otwocku  Świerku wciąż realna. Mimo sprzeciwu i protestów mieszkańców 5 lutego prezydent Zbigniew Szczepaniak wznowił postępowanie co do wydania decyzji środowiskowych, niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji.

sater

Od 2013 roku spółka Sater Otwock, właściciel składowiska, próbuje uzyskać niezbędne pozwolenia do budowy zakładu przetwarzania odpadów w Świerku. Decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego sprawa wróciła do punktu wyjścia i teraz całe postępowanie administracyjne rozpoczyna się od nowa.

Prezydent zgodnie z orzeczeniem SKO ponownie przystąpił do procedury oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia. Radni sugerowali, że już na tym etapie postępowania Zbigniew Szczepaniak mógł wydać decyzję odmowną i zakończyć postępowanie. Decyzję tę warunkowałyby szczegółowe zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które ich zdaniem nie zezwalają na budowę sortowni i kompostowni w tym miejscu. Radni dodają, że SKO nie badało zgodności inwestycji z planem miejscowym, tylko procedurę postępowania, dlatego prezydent powinien wydać decyzję o zgodności bądź niezgodności planowanej inwestycji z planem miejscowym.

Prezydent z kolei powołuje się na opinię miejskiej komisji urbanistyczno-architektonicznej, która wyraziła pozytywną opinię co do planowanej inwestycji.  – W opinii SKO nie było nigdzie mowy, że inwestycja jest niezgodna z planem. Nie mam podstaw do tego, żeby nie realizować decyzji SKO o ponownym wznowieniu postępowania. Radnym może się coś wydawać, ja muszę pracować na dokumentach – mówi w rozmowie z „Linią” Zbigniew Szczepaniak. Już raz odmówił on określenia środowiskowych uwarunkowań dla planowanej inwestycji, jak będzie tym razem, zobaczymy.

Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski decyzję głowy miasta o wznowieniu postępowania komentuje następująco: – Prezydent po raz kolejny uchyla się od wydania decyzji w tej sprawie, do czego obligują go zapisy ustawowe. Komisja urbanistyczno-architektoniczna nie może wydawać decyzji w tej sprawie, gdyż przekracza to jej kompetencje oraz zadania, do jakich została powołana. Prezydent powinien pamiętać, że przede wszystkim ma chronić interes mieszkańców, a nie spółki Sater, której miasto jest mniejszościowym udziałowcem. W przeciwnym razie zaleją nas tysiące ton śmieci z województwa mazowieckiego – uważa Margielski.

W piątek, 5 lutego prezydent wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie i Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Otwocku o wydanie opinii w sprawie warunków realizacji tego przedsięwzięcia. Tym samym ponownie rozpoczęła się procedura oceny oddziaływania na środowisko planowanej inwestycji. Już raz RDOŚ wydał w tej sprawie decyzję odmowną. Jak będzie tym razem, przekonamy się niebawem.

Od 10 lutego do 1 marca wszystkie zainteresowane osoby mogą zapoznać się ze złożoną przez inwestora – spółkę Sater Otwock – dokumentacją i składać wnioski oraz uwagi, które będzie rozpatrywał prezydent. Z materiałami sprawy można zapoznać się w urzędzie miasta w wydziale gospodarki gruntami, rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska, budynek C, pokój nr 4.

Przypomnijmy, że planowana inwestycja ma znajdować się w miejscu wyciętego lasu i zajmować teren ok. trzech hektarów, który przylega do składowiska. Miały na nim powstać sortownia odpadów, kompostownia komorowa odpadów biodegradowalnych oraz magazyn odpadów niebezpiecznych i infrastruktury pomocniczej. Łączna maksymalna wydajność zakładu miała wynosić do 65 tys. ton odpadów rocznie.

REKLAMA

REKLAMA