Busem Wisły nie przejedziesz

Sołtys Kosumiec w imieniu mieszkańców nadwiślańskiej wsi wnioskuje o przedłużenie trasy autobusowej Otwock- -Kosumce do Góry Kalwarii. – To na pewno ułatwiłoby mieszkańcom nie tylko dojazd do Góry, ale nawet do Warszawy – twierdzi. Niestety przewoźnikowi takie kursy niezbyt się opłacają. A może po prostu boi się zaryzykować?

MAP

Wieś Kosumce liczy około 270 mieszkańców. Chociaż położona jest w gminie Karczew, najbliżej jej do Góry Kalwarii, od której jednak oddziela ją Wisła. – Codziennie część mieszkańców wsi wsiada w samochody albo na rowery i jedzie do pracy, szkoły, na zakupy do Góry Kalwarii albo przez tę miejscowość do Warszawy. Bo z Góry do Wilanowa można dostać się autobusem podmiejskim, a dalej wszędzie metrem – tłumaczy w rozmowie z „Linią” Hubert Przybysz, sołtys Kosumiec. Na prośbę mieszkańców sołtys starał się zainteresować władze Karczewa podjęciem rozmów z przewoźnikiem obsługującym linię Otwock–Kosumce na temat wydłużenia trasy do Góry Kalwarii.

Na początku grudnia ub. roku radni z komisji ds. rolnictwa, leśnictwa, gospodarki żywnościowej i gospodarki wodnej zobowiązali burmistrza Dariusza Łokietka, by zwrócił się do przewoźnika, firmy WOT TRANS, z zapytaniem o możliwość kursowania autobusów na dłuższej trasie. Niestety z informacji, które udało się uzyskać karczewskim urzędnikom, wynikało, że właściciel firmy nie pali się do realizacji tego pomysłu. Potwierdził to w rozmowie telefonicznej z „Linią”.

– Tą trasą jeździły PKS-y, których dziś już nie ma. Nie docierają do mnie żadne sygnały, że ktoś byłby zainteresowany przedłużeniem linii. To oznaczałoby bowiem kłopoty dla pasażerów, którzy dziś korzystają z moich usług. Z wydłużeniem trasy wiązałoby się wydłużenie czasu przejazdu i to znacznie, bo każdy, kto jeździ drogą krajową nr 50, wie, jak potrafi być zakorkowana – mówi Wojciech Filipczak, właściciel firmy WOT TRANS. – Nie widzę możliwości przedłużenia trasy, chyba że sołtys Kosumiec dysponuje listą osób, które deklarują, że będą korzystać z takiej linii – dodaje. Sołtys Przybysz listą nie dysponuje. Podkreśla jednak, że jako gospodarz wsi czuł się w obowiązku przekazać sygnały, które dostał od swoich mieszkańców.

– Rozumiem, że przedłużenie linii do Góry Kalwarii dla jednych byłoby wygodne, a dla przewoźnika mogłoby być z wielu powodów kłopotliwe. Być może gdyby taka możliwość przejazdu się pojawiła, więcej osób by z niej korzystało, bo nie wiemy, ilu mieszkańców Góry Kalwarii byłoby zainteresowanych przejazdem w stronę Otwocka i odwrotnie. Nie chodzi przecież tylko o Kosumce – zauważa sołtys. – Ale to już ryzyko przedsiębiorcy, które albo podejmie, albo nie – dodaje.

REKLAMA

REKLAMA