Dłużnicy ochotnicy

Obydwie józefowskie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej nie mają pieniędzy na zapłacenie gminie podatku od nieruchomości. Do tej pory władze miasta częściowo umarzały zaległe zobowiązania. Teraz radni zastanawiają się, czy w ogóle można zwolnić strażaków ochotników z kosztownego obowiązku.
OSP działa  przecież społecznie,  non profit, pomaga  poszkodowanym  mieszkańcom i gminie
OSP działa przecież społecznie, non profit, pomaga poszkodowanym mieszkańcom i gminie

Ochotnicza Straż Pożarna w Józefowie ma swoje jednostki przy ul. Polnej w centrum miasta oraz w Świdrach Małych przy Alei Nadwiślańskiej. Strażacy OSP są wzywani nie tylko do pożarów, ale też do wypadków i kolizji drogowych, ewakuacji zwierząt itp. – OSP to organizacja pomocy ludziom w nieszczęśliwych wypadkach opierająca się na pracy społecznej swoich członków. W naszej jednostce mamy 40 druhów, w tym 15 czynnych, przeszkolonych i przygotowanych do wyjazdów na akcje – mówi Łukasz Zaczek prezes OSP przy ul. Polnej.

Na ten rok władze Józefowa, podobnie jak w 2015 roku, na działalność Ochotniczych Straży Pożarnych zapisały w budżecie 180 tys. zł. Z tego ok. 65 tys. zł przeznaczane jest na wynagrodzenia i świadczenia dla druhów (ekwiwalenty za interwencje). Pozostała kwota jest przeznaczona na wydatki statutowe, w tym zakup i konserwację sprzętu, zakup energii itd. Dużą część pieniędzy pochłaniają przeglądy i naprawy, w tym wiekowych samochodów będących na wyposażeniu OSP (np. w Świdrach Małych strażacy dysponują starem z 1985 r. i jelczem z 1993 r.). Okazuje się, że po pokryciu tych kosztów strażacy nie mają już pieniędzy na zapłacenie podatku od nieruchomości.

Strażacy proszą o umorzenia
Zaległość jednostki przy ul. Polnej za okres od lipca 2014 r. do grudnia 2015 wynosi 4 029 zł podatku plus 248 zł odsetek. Jeszcze większy dług wobec miasta ma OSP w Świdrach Małych – 7 446 zł podatku i 377 zł odsetek, ale już w ubiegłym roku strażakom udało się uzyskać od burmistrza umorzenia zaległego podatku. – W większości miast straże są zwolnione przez rady miasta z podatku od nieruchomości – mówi Grzegorz Nojszewski, radny i jednocześnie prezes OSP w Świdrach Małych. – Występujemy do burmistrza o umorzenie zaległego podatku i jak do tej pory wnioski spotykały się ze zrozumieniem. To działa w dwie strony, bo my świadczymy działalność na rzecz miasta. W ubiegłym roku byliśmy w różnych sprawach wzywani 27 razy, co oznacza 217 godzin działania. Jeżeli miasto nas potrzebuje, nigdy nie odmawiamy, zawsze na miarę naszych sił służymy pomocą – dodaje prezes.

OSP przy ul. Polnej dopiero podejmie decyzję, jak rozwiązać problem podatkowych zaległości. – W marcu mamy spotkanie zarządu, na którym omówimy tę kwestię i przedstawimy na piśmie ewentualną propozycję – deklaruje prezes Zaczek. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że prawdopodobnie ta jednostka także wystąpi z wnioskiem o umorzenie podatku za część nieruchomości, gdzie wykonywane są działania statutowe OSP (druga część budynku jest wynajmowana za opłatą i za nią strażacy deklaruję szybką spłatę należności podatkowych).

Zwolnienia niezgodnie z prawem?
W tej sytuacji józefowski radny Wojciech Glinka zaproponował na jednym z posiedzeń komisji budżetowo-gospodarczej, by rozważyć możliwość – o ile taką ewentualność dopuszcza ustawa – zniesienia podatku od nieruchomości od Ochotniczych Straży Pożarnych. Pomysł wydaje się poniekąd uzasadniony. OSP działa przecież społecznie, non profit, pomaga poszkodowanym mieszkańcom i gminie, co więcej gmina finansuje te działania. Problem jednak w tym, co zasygnalizowała radna Anna Masik, mówiąc, że gmina może nie mieć możliwości zastosowania zwolnień podatkowych dla strażaków. Kwestię zwolnień z podatku od nieruchomości reguluje bowiem ustawa o podatkach i opłatach lokalnych.

Znajduje się w niej zapis, który mówi, iż rady gmin mogą wprowadzać zwolnienia z podatku od nieruchomości, ale przedmiotowe. Takie zwolnienia dotyczą pewnego rodzaju nieruchomości, np. leżących w określonej strefie (np. w Otwocku położonych w strefie wokół składowiska Sater), a nie określonej grupy podatników, czyli np. przedszkoli, bibliotek czy stowarzyszeń. Dlatego wydając takie zwolnienia dla grup podmiotów – nawet działających dla dobra lokalnej społeczności – gminy przekraczają swoje kompetencje. Strażakom pozostaje więc raczej liczyć na umorzenie długu.

REKLAMA

REKLAMA