Nie będziemy prać cudzych brudów!

Otwoccy radni nie przyjęli Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji na lata 2016-2020 dla Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. – Chcecie państwo zmodernizować oczyszczalnię? Zróbcie projekt na niezbędne prace, bo jeśli chcecie ściągać syf z całego Mazowsza, nie będzie na to naszej zgody! – mówił do przedstawicieli OPWiK radny Przemysław Bogusz.
– Zależy nam też, żeby spółka zajmowała się tym, do czego została powołana, a nie rozwijaniem działalności komercyjnej, pozyskiwaniem np. ścieków przemysłowych – podkreślił  radny Przemysław Bogusz. – Chciałbym, żeby przewodniczący rady i niektórzy radni przestali  wciąż tylko atakować przedsiębiorstwo – bronił się prezes OPWiK
– Zależy nam też, żeby spółka zajmowała się tym, do czego została powołana, a nie rozwijaniem działalności komercyjnej, pozyskiwaniem np. ścieków przemysłowych – podkreślił radny Przemysław Bogusz (z lewej). – Chciałbym, żeby przewodniczący rady i niektórzy radni przestali wciąż tylko atakować przedsiębiorstwo – bronił się prezes OPWiK

Przedstawiony radzie miasta plan na kolejne cztery lata działalności OPWiK zakłada modernizację i rozbudowę otwockiej oczyszczalni ścieków oraz budowę sieci wodno-kanalizacyjnej w tych częściach miasta, gdzie jeszcze jej nie ma. Przedstawiciele przedsiębiorstwa obecni na sesji 15 lutego podkreślali, że uchwalenie planu jest niezbędne, aby można było dokończyć rozpoczęte już prace remontowe w oczyszczalni, które z uwagi na stan techniczny urządzeń, są niezbędne.

Wątpliwości radnych budzi jednak rozmach zaplanowanych przez miejską spółkę inwestycji, a zwłaszcza zwiększenie możliwości przerobowych oczyszczalni ścieków. – Czy w przypadku odłączenia się gmin Karczew i Józefów istnieje potrzeba rozbudowy? – pytali radni. Na sesję zaproszone zostały władze sąsiednich gmin. Włodarze Karczewa i Józefowa bardzo krytycznie odnieśli się do dotychczasowej współpracy ze spółką. Zadeklarowali, że w związku z brakiem perspektyw na porozumienie z prezydentem Otwocka oraz OPWiK, planują budowę własnych oczyszczalni ścieków.
Radni oczekiwali też szczegółowych wyliczeń planowanych inwestycji, mając na uwadze, że plan, który mają uchwalić, jest podstawą do wyliczenia co roku wysokości stawek za wodę i ścieki dla mieszkańców. Ktoś te ambitne plany rozwoju miejskiego przedsiębiorstwa musi sfinansować, nawet przy założeniu, że pozyska się środki z zewnątrz (zawsze wymagany jest wkład własny).

– Trzeba pamiętać, że te inwestycje muszą być później utrzymywane i amortyzowane, a to zawsze związane jest z kosztami, które muszą pokryć mieszkańcy Otwocka korzystający z usług OPWiK – mówił przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

Podczas obrad przedstawił on zestawienie finansowe, z którego wynika, że spadek wartości aktywów spółki od 2010 do 2014 r. wyniósł aż 36 mln zł! Natomiast fundusz płac od 2012 do 2014 r. wzrósł o ponad 44%, tj. o 2,7mln zł, a dywidenda spółki do budżetu miasta jest równa 0 zł. Przewodniczący zwrócił też uwagę, że spółka sprzedaje mniej wody niż w 2001 r., mimo że długość sieci wodociągowej wzrosła o ok. 150 km i wynosi ok. 250% pierwotnej długości. Obiekcje zostały przedstawione także przy odbiorze ścieków, gdzie mimo oddania dodatkowych kilometrów sieci kanalizacyjnej, OPWiK zaczęło zwiększać ilość ścieków dowożonych.

„Brak konkretów”
Do tego dokumentu odniósł się prezes OPWiK Mieczysław Kostyra. – Te informacje nie mają poparcia w realiach ekonomicznych i finansowych. Pan manipuluje liczbami, są one błędne. Ciekawe, kto panu stworzył ten dokument, bo nikt się tu nie podpisał. OPWiK od początku pracuje dla dobra mieszkańców, po to, by dobrze oczyszczać ścieki. Chciałbym, żeby przewodniczący rady i niektórzy radni zechcieli współpracować i działać dla dobra mieszkańców, a nie tylko atakowali przedsiębiorstwo. Tak jak teraz, gdy rozdawane są dokumenty, które są manipulacją – skomentował pismo cytowane przez przewodniczącego prezes OPWiK.

– Jest pan prezesem przedsiębiorstwa i nie przyszedł tu pan na zjazd partii, tylko po to, żeby udzielać rzeczowych, merytorycznych odpowiedzi – przywołał prezesa do porządku Jarosław Margielski. Po czym zaznaczył, że w tabelach znajdują się dane pochodzące z oficjalnych i dostępnych w KRS sprawozdań finansowych spółki.

– Moi pracownicy uczestniczyli we wszystkich komisjach, mieliście państwo trzy miesiące i dwa dni na uzgodnienia i rozmowy, a dzisiaj rozdawany jest na sesji dokument, którego celem jest podważenie autorytetu przedsiębiorstwa, wprowadzenie w błąd, a płynące
z niego wnioski są żenujące. My na to odpowiemy, ale spokojnie, na piśmie – kontynuował prezes Kostyra.

Punkt wyjścia
Rada miasta większością głosów (z wyjątkiem radnych: Dariusza Piętki, Andrzeja Kamińskiego i Michała Banego) nie przyjęła planu dla OPWiK.

– Po prawie trzech miesiącach wymiany korespondencji i rozmowach na komisjach dostaliśmy na sesji coś, co powinno stanowić materiał wyjściowy. Mamy prawo mieć wątpliwości, np. w sprawie inwestycji, niewskazania finansowania w poszczególnych latach i kwestii ścieków dowożonych. Ten plan jest podstawą do wyliczenia taryf na rok. Jest punktem wyjścia do rozmów nad dokumentem, który będzie do przyjęcia zarówno dla państwa, jak i dla nas. Jako radnym, czyli przedstawicielom mieszkańców, zależy nam, żeby spółka funkcjonowała dobrze. Pewne urządzenia, które widzieliśmy, wymagają modernizacji i chcemy, żeby zostały one ulepszone. Zależy nam też, żeby spółka zajmowała się tym, do czego została powołana, a nie rozwijaniem działalności komercyjnej, pozyskiwaniem np. ścieków przemysłowych. Na to nie będzie naszej zgody – podkreślił Przemysław Bogusz. Radny dodał, że spółka nie musi czekać roku, żeby wrócić do rozmów nad planem. Może to nastąpić już za miesiąc czy dwa miesiące.

– To jest dobry początek, żeby dojść do porozumienia. Po rozmowach, które prowadziliśmy na komisjach z Piotrem Chruszczykiem z OPWiK, liczymy na to, że przedsiębiorstwo przedstawi taki plan, który nie będzie budził naszych wątpliwości – powiedział Bogusz. Zadał też prezesowi OPWiK pytanie, żeby rozwiać pewne wątpliwości. – Czy startowaliście w przetargu na odbiór odcieków ze składowiska odpadów komunalnych Łubna (pow. Piaseczyński)? – zapytał radny Mieczysława Kostyrę. Prezes unikał odpowiedzi, ale nieustępliwy radny nie dawał za wygraną i odpowiedź wreszcie padła. – Startowaliśmy, ale nie wygraliśmy go – przyznał prezes.

– I nie daj Boże, żebyście następnym razem go wygrali. Chcecie zmodernizować oczyszczalnię? Zróbcie projekt na niezbędne prace, bo jeśli chcecie ściągać syf z całego Mazowsza, naszej zgody na to nie będzie! Jeżeli jedynym sposobem, żeby do tego nie dopuścić, będzie blokowanie planu, to będziemy go blokować do skutku – zapowiedział radny Bogusz.

Pytania do stron:

  • Jakie konsekwencje prawne, społeczne ma nieprzyjęcie przez radę miasta wieloletniego planu rozwoju dla OPWiK?
    Jarosław Margielski: Nieprzyjęcie planu uchroni przede wszystkim mieszkańców Otwocka przed konsekwencjami finansowymi utrzymania za dużej na nasze potrzeby oczyszczalni. To odbiłoby się na cenach za wodę i ścieki. Mimo że radni popierają budowę sieci wodno-kanalizacyjnej w nowych ulicach, których listę dodatkowo na ich wniosek rozszerzono, to musieli odrzucić plan w całości, ponieważ lista ulic wraz z rozbudową oczyszczalni stanowi integralną całość. W przypadku planu dla OPWiK radnym nie wolno modyfikować jego zapisów, wolno im tylko się zgodzić na wszystko, albo plan w całości odrzucić, co też uczyniliśmy. Nie chcemy rozbudowy oczyszczalni pod ścieki dowożone. Czym może się skończyć przyjmowanie intensywnych ścieków dowożonych, mogli w ostatnim czasie przekonać się mieszkańcy Kresów i Morskiego Oka. Nie zgadzamy się na to, tak samo jak nie pozwolimy, aby nasze miasto rozjeżdżały setki szambiarek dowożących ścieki do OPWiK, skoro miasto i tak nie ma z tego ani złotówki.
  • Jakie konsekwencje prawne i społeczne ma nieprzyjęcie przez radę miasta wieloletniego planu rozwoju dla OPWiK?
    Piotr Chruszczyk: Ma ono przede wszystkim wymiar etyczny. Musicie państwo wiedzieć, że sesję, na której nie przyjęto wieloletniego planu rozwoju, poprzedziły liczne spotkania z radnymi, przede wszystkim z komisji ochrony środowiska i urbanistyki RM Otwocka. Podczas tych spotkań do dyspozycji radnych były oddane obiekty, a przede wszystkim zespoły merytoryczne pracowników spółki. Efektem spotkań był wniosek podpisany przez radnych: Leśkiewicza, Kwiek, Rock, Margielskiego, Bogusza, Kłóska oraz Sałagę, w którym zwracają się z prośbą o wprowadzenie konkretnych zmian do planu, które pozwolą – jak wtedy myśleliśmy – na jego uchwalenie. Na tej podstawie wystosowaliśmy wniosek do prezydenta Otwocka o przygotowanie stosownej autopoprawki i przedłożenie jej na sesji. Okazało się jednak, że pomimo uwzględnienia wszystkich wniosków radnych odmówili oni uchwalenia tak istotnego dla spółki dokumentu. Ogromna praca wielu ludzi okazała się bezcelowa.
    Społecznie jest to jeszcze bardziej niezrozumiałe. Nieuchwalenie wieloletniego planu OPWiK może spowodować komplikacje przy modernizacji oczyszczalni ścieków – modernizacji niezbędnej, o czym najlepiej wiedzą mieszkańcy Kresów, Morskiego Oka i osiedla Ługi. Ta decyzja pod dużym znakiem zapytania stawia również ponad 50 inwestycji w rozwój sieci wodno-kanalizacyjnej, na które czekają mieszkańcy poszczególnych ulic, również w zakresie podłączenia obiektów ZGM, na czym bardzo zależało radnym. Tak bardzo, że nie uchwalili planu zawierającego wszystkie ich poprawki.
  • Czy w najbliższym czasie przedstawicie Państwo ponownie plan do przyjęcia, tak jak proponował radny Przemysław Bogusz?
    Wniosek w sprawie uchwalenia planu z pewnością zostanie ponownie przesłany do prezydenta Otwocka, który zgodnie z procedurą dokona jego ponownej oceny pod kątem zgodności z kierunkami rozwoju gminy określonymi w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego z ustaleniami miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz ustaleniami zezwolenia wydanego przedsiębiorstwu na prowadzenie zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków. Nasza kancelaria prawna analizuje sytuację. Od wniosków, jakie przedstawi, zależą kolejne kroki zarządu spółki.

REKLAMA

REKLAMA