Złodzieje lubią Batorego

Nie czujemy się bezpiecznie na naszym osiedlu! – alarmują mieszkańcy „Batorego”. Apelują o więcej patroli policji, zwłaszcza w nocy. Pomocny byłby też monitoring, ale kamery nie zostały zamontowane.
wachockM
Czy większa liczba patroli spowoduje spadek przestępczości na osiedlu?

Mieszkańcy jednego z większych otwockich osiedli mają powody do obaw. Na „Batorego” coraz częściej dochodzi do kradzieży i włamań. Mieszkańcy mówili o tym na spotkaniu z dzielnicowymi i radnymi.

– Na naszym osiedlu dochodzi do napadów, prób włamań do mieszkań, zwłaszcza w nocy, i kradzieży. Kradną katalizatory z samochodów, spuszczane jest też paliwo – opowiada jedna z mieszkanek. – Czujemy się coraz mniej bezpiecznie, to nie są tylko próby włamań, ale i włamania, których jest ich więcej niż kiedyś – dodaje inna kobieta. Ponadto w lesie w sąsiedztwie szpitala i osiedla zbiera się młodzież, która pije alkohol, hałasuje i śmieci.

Potrzebne dodatkowe patrole
Policjanci potwierdzili, że mieszkańcy nie pierwszy raz skarżą się na częste włamania do mieszkań i oszustwa, jakie zdarzają na tym terenie. Poinformowali, że w służbach mundurowych brakuje ludzi do pracy. W nocy są tylko dwa patrole policji, a mieszkańcy proszą o więcej, zwłaszcza w tych rejonach, gdzie jest niebezpiecznie. Dzielnicowi mają jednak przekazać swoim przełożonym prośbę o zwiększenie liczby patroli na osiedlu.
Przewodniczący komisji spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego, radny Marcin Kraśniewski dodał, że w tym roku rada miasta przeznaczyła 50 tys. zł na tzw. służby ponadnormatywne, czyli dodatkowe patrole policji na terenie Otwocka.

– Te patrole powinny być od początku roku, dlaczego się nie odbywają? Od pełniącego obowiązki komendanta usłyszałem, że czeka na osobę, która podpisze porozumienie z miastem, bo nie jest do końca osobą decyzyjną. My nie możemy jednak dłużej czekać, bo bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze. W przyszłym tygodniu spotkamy się z komendantem, nie czekając na nowego, będziemy chcieli jak najszybciej to porozumienie podpisać. Zależy nam, żeby te patrole działały lepiej niż w ubiegłym roku, bo nie do końca byliśmy z nich wtedy zadowoleni. Miały być przez cały rok, okazało się, że były do października. Chcemy, żeby tych policjantów było naprawdę widać na ulicach Otwocka. W tym roku zwiększyliśmy na to pieniądze z 20 tys. zł na 50 tys. zł – poinformował mieszkańców radny Kraśniewski.

Monitoringu jak nie było, tak nie ma
Radny zobowiązał się, że patrole będą odbywały się od godz. 18.00 do 24.00, a może i 2.00 w nocy, ze szczególnym wskazaniem terenów zagrożonych m.in. osiedla Batorego. – Mogę zapewnić, że w przyszłym tygodniu będę na ten temat rozmawiał z komendantem policji – obiecał na spotkaniu
z mieszkańcami Kraśniewski. I przy okazji przypomniał, że rada miasta w ubiegłym roku przeznaczyła pieniądze na rozbudowę systemu monitoringu w Otwocku w ramach wsparcia policji i poprawy bezpieczeństwa.

– Jedna kamera miała być nawet na osiedlu Batorego, nie wiem, dlaczego jej nie ma. Nie możemy tego wyegzekwować od prezydenta – mówił Kraśniewski. – Naszą kompetencją jest zapisanie środków, natomiast obowiązkiem prezydenta jest wykonanie inwestycji, a tego zrobił – dodał radny Krzysztof Kłósek. Radny zgodził się z mieszkańcami, że patrole policji odbywają się za rzadko.

– Trzeba porozmawiać z komendantem, żeby skierował więcej policjantów na dany rejon, bo jest on za duży w stosunku do liczby policjantów – zaproponował Kłósek.

O to, dlaczego nie powstało 40 kamer miejskiego monitoringu, zapytaliśmy wiceprezydenta Piotra Stefańskiego, któremu podlegają w urzędzie miasta inwestycje. – Kiedy rozmawialiśmy z radnymi na temat kamer i ich lokalizacji, dostaliśmy od nich listę, gdzie można je zamontować. Radni zaproponowali bardzo dobre lokalizacje, ale zwróciłem im wtedy uwagę, że środki, jakie planowano przeznaczyć na to zadanie, miały pochodzić z tzw. pieniędzy na likwidowanie dzikich wysypisk. Wiele lokalizacji kamer nie spełniało tego warunku. Ponieważ ich lokalizacja nie została zmieniona ani uzupełniona, to bardzo mi przykro, ale nie mogę wydać pieniędzy niezgodnie z zapisami budżetowymi i niezgodnie z ustawą. Kilkakrotnie na ten temat rozmawiałem z radnymi, ale nic się nie zmieniło. Już przy tworzeniu budżetu mówiłem radnym, że te pieniądze nie mogą być wykorzystane na sfinansowanie monitoringu – wyjaśnia w rozmowie z „Linią” wiceprezydent Stefański.

  • Mat says:

    Poziom zasrania tego osiedla przez czworonogi jest powalający. Ciekawe kiedy właściciele psów zaczną sprzątać – w cywilizowanych miastach sypie się za to mandaty i jakoś działa.

One thought on “Złodzieje lubią Batorego”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Podobny artykuł

Czas walki o trofeum

REKLAMA

REKLAMA