Cała prawda o ciuchach

Pojemniki na używane ubrania znajdują się w większości miast, także w Otwocku. Chętnie z nich korzystamy, ponieważ służą recyklingowi a przede wszystkim celom charytatywnym. Tak przynajmniej sądzimy. Czy jednak wrzucając odzież do kontenerów, pomagamy komuś, czy nie?
Ubrania wrzucane do kontenerów nie są przeznaczane dla dzieci, ale część zysków z ich sprzedaży trafia  do nich. Zielone pojemniki z logo Fundacji Dzieci Niczyje należą do firmy TEXLAND. Te jasne, sygnowane  przez Fundację Eco Textil, są własnością Wtórpolu. Obie firmy wspierają organizacje charytatywne
Ubrania wrzucane do kontenerów nie są przeznaczane dla dzieci, ale część zysków z ich sprzedaży trafia do nich. Zielone pojemniki z logo Fundacji Dzieci Niczyje należą do firmy TEXLAND. 

Wrzuciłam niedawno swoje ubrania do dwóch pojemników przy ul. Wiosennej, a część przy ul. Komunardów, w Otwocku. Zrobiłam to z myślą o potrzebujących, miałam nadzieję, że robię coś dobrego i pomagam. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że moje rzeczy trafiły na wieszaki do… sklepu Texland! Wielbicielki szmateksów mogą kupić je w całkiem przystępnych cenach. Czy tylko ja jestem kompletnie nieświadoma i ten proceder jest nagminny? Nie chcę wspierać Texlandu, ale potrzebujących!” – napisała w liście do redakcji prosząca o anonimowość mieszkanka Otwocka.

Takie niemiłe zaskoczenie przeżywa wiele osób. Gdy zaczęliśmy badać zjawisko, usłyszeliśmy kilka podobnych historii. Pewna kobieta znalazła w second-handzie swoją torebkę (o tym, że to na pewno jej, przekonała się dzięki jakiemuś drobiazgowi zapodzianemu w bocznej kieszonce), inna buty. Jak to się zatem wszystko kręci?

Opłaca się wszystkim
Metoda jest sprawdzona od lat i w pełni legalna. Nie ma tu mowy o oszustwie, raczej o mówieniu niecałej prawdy. Zaczęło się od Polskiego Czerwonego Krzyża, potem pojawiły się inne fundacje i stowarzyszenia, których apel o pomoc możemy znaleźć na pojemnikach na odzież. To nie te organizacje są jednak dysponentami kontenerów, lecz prywatne firmy, płacące za możliwość korzystania z logo i nazwy fundacji.

Te jasne, sygnowane przez Fundację Eco Textil, są własnością Wtórpolu. Obie firmy wspierają organizacje charytatywne
Te jasne, sygnowane przez Fundację Eco Textil, są własnością Wtórpolu. Obie firmy wspierają organizacje charytatywne

Na największą skalę rozkręciła ten biznes firma Wtórpol ze Skarżyska-Kamiennej, pionier w branży przetwarzania używanej odzieży. Za użyczenie logo PCK przekazywała organizacji ponad 2 mln zł rocznie i obie strony były zadowolone. W 2013 roku właściciel firmy, Lech Wojteczek, założył Fundację Eco Textil „Od was dla was” i to właśnie jej logo znajduje się obecnie na kontenerach firmy, także tych, które spotkać możemy w powiecie otwockim.

To wielki biznes, ale też działalność charytatywna. Wtórpol deklaruje, że od 2013 roku na pomoc dzieciom niepełnosprawnym (turnusy, rehabilitacje, zakup sprzętu i darowizny) fundacja przeznaczyła ponad 1 100 000 zł, zakupiła również blisko 500 rowerów dla osób niepełnosprawnych. Od 1992 roku na cele charytatywne firma przekazała ponoć ponad 20 mln zł.

Z zielonych do TEXLANDU
Te kwoty wiele mówią o skali rynku odzieży używanej. Krajowa Izba Gospodarki Tekstylnych Surowców Wtórnych szacuje, że jest on wart blisko 100 mln zł miesięcznie. Nie dziwi zatem fakt, że szybko pojawili się naśladowcy Wtórpolu.

Obok piaskowo-szarych (zazwyczaj dość brudnych) kontrenetów Eco Textil na terenie Otwocka są też nowiutkie, zielone, z logo Fundacji Dzieci Niczyje. Ustaliliśmy, że ich właścicielem jest Hurtownia Odzieży Używanej TEXLAND, z siedzibą w Brzezinach koło Halinowa, w powiecie mińskim. Jest to jeden z największych bezpośrednich importerów odzieży używanej w Polsce. Firma ma też kilka sklepów w centrum Otwocka, m.in. przy ul. Bazarowej i Kupieckiej. To w jednym z nich nasza czytelniczka znalazła swoją bluzkę, co wprawiło ją w taką konsternację. Czy słusznie?

Próbowaliśmy się skontaktować z właścicielem TEXLANDU, Markiem Brocławskim, ale bezskutecznie. Dodzwoniliśmy się jednak do Fundacji Dzieci Niczyje.

– Nasza fundacja od wielu lat współpracuje z firmą TEXLAND, która posiada sortownię, hurtownię i sieć sklepów. Do pojemników z odzieżą używaną trafiają bardzo różne rzeczy i część z nich nie nadaje się do użytkowania. Firma TEXLAND zapewnia logistyczną obsługę projektu, której fundacja nie mogłaby sprostać, i przekazuje nam comiesięcznie darowiznę. Te pieniądze to bardzo ważna część naszego budżetu, który pozwala nam prowadzić działania na rzecz dzieci – ofiar przestępstw. Zawsze wprost mówimy o tym naszym darczyńcom. Przekazywanie odzieży to jeden ze sposobów na wsparcie naszej fundacji – mówi Magda Sadłowska z Fundacji Dzieci Niczyje, koordynatorka działu fundraisingu, odpowiedzialnego za zdobywanie funduszy. Nie chciano nam jednak podać, jak wysoka jest kwota darowizny.

Dywan ze sweterka
Trzeba zdać sobie sprawę z jednego – handel odzieżą używaną to biznes. Intratny, ale mający też istotny aspekt ekologiczny. Dzięki tej branży setki tysięcy ton zużytych tekstyliów ma szansę na „drugie życie” lub trafia do recyclingu a nie na wysypiska.

Odzież, pozyskiwana w różny sposób, także na zachodzie Europy, odbywa zazwyczaj tę samą drogę. Najpierw trafia do sortowni, stamtąd ta najlepsza wysyłana jest do hurtowni i second-handów, a także do krajów Trzeciego Świata, na rynek afrykański i azjatycki (w Indiach stare swetry są cennym surowcem do wytwarzania dywanów). Część jest przetwarzana na miejscu (powstaje z niej m.in. czyściwo).

  • Komentarz autora:
    O tym, że stosuje się takie praktyki, wiedziałem od lat. Sam czasem wrzucam do pojemników stare ubrania i traktuję je bardziej jako wygodny zsyp, dzięki któremu mam więcej wolnej przestrzeni w domu. Rozumiem jednak tych, którzy mogą poczuć się wykorzystani. Wszystko przez to, że pewne kluczowe informacje są przemilczane. Nie znajdziemy na pojemnikach naklejki, która mówi wprost – „Nasza fundacja XVZ daje logo, mamy za to kasę, ale ciuchów nawet nie widzimy. Idą na sprzedaż”. Wtedy nikt nie miałby wątpliwości, ale to byłoby mniej efektywne, więc nikt na taką szczerość nie pójdzie. Bo przecież, choć część zysków rzeczywiście trafia do potrzebujących, niewątpliwie ich lwia część pozostaje w prywatnych kieszeniach. Pamiętajmy jednak o dwóch sprawach. Po pierwsze aspekt ekologiczny. Po drugie, wrzucanie ubrań pojemników nie jest obowiązkowe. Chcąc oddać odzież ludziom w potrzebie, poszukajmy ich sami albo zwróćmy się bezpośrednio do odpowiednich instytucji (np. Ośrodka Pomocy Społecznej czy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie) lub organizacji.
  • Tomek says:

    Ja po prostu zadzwoniłem do Fundacji Dzieci Niczyje i zapytałem czy mają wiedzę na ten temat, że ich logo jest wykorzystywane w ten sposób. Było to na początku 2015 r. Pracownik odpowiedział, że tak posiadają taką wiedzę i otrzymują wsparcie z tego tytułu. Było też wielkie zaskoczenie ponieważ byłem pierwszą osobą, która zapytała ich o taką współpracę przed wrzuceniem ubrań do kontenera.

One thought on “Cała prawda o ciuchach”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA