Radni obradują, gdy mieszkańcy pracują

Józefowscy radni zastanawiają się, czy nie zmienić godziny rozpoczęcia sesji rady miasta na późniejszą. – Umożliwi to udział w posiedzeniach mieszkańcom – argumentują zwolennicy tego pomysłu. Jednak sceptycy nie wierzą, że popołudniowe obrady spowodują wzrost zainteresowania.

joza

Sesje Rady Miasta Józefowa odbywają się w piątki o godzinie 14. O tej porze na sali obrad rzadko pojawia się liczna widownia. Powód wydaje się oczywisty. Większość mieszkańców jest jeszcze w pracy. – Powinniśmy zastanowić się nad zmianą godziny sesji na późniejszą. Taka wczesna pora nie pozwala na czynny udział w posiedzeniach rady miasta mieszkańcom Józefowa – proponował na lutowej sesji radny Wojciech Glinka, popierany przez radną Annę Masik.

W tym czasie na widowni rzeczywiście, poza przedstawicielami prasy, znajdowała się jedna osoba. – Może lepszą godziną z punktu widzenia pracujących mieszkańców byłaby 16 czy 17? – zastanawiał się radny. Pozostali członkowie rady nie podzielali jego wątpliwości. – W poprzednich kadencjach samorządu sesje odbywały się popołudniami i wieczorem, nie powodowało to jednak wzrostu frekwencji na widowni – mówili. I przypominali, że problemy są omawiane na posiedzeniach komisji, które rozpoczynają się po godzinie 17. To wtedy mieszkańcy mogą przychodzić, by omówić swoje sprawy. – Główne dyskusje merytoryczne odbywają się na komisjach. Informacje o terminach ich posiedzeń są upubliczniane – zauważyła wiceprzewodnicząca rady Marianna Jakubowska.

Byli też radni, którym nie spodobała się zmiana godziny rozpoczęcia obrad na późniejszą w piątek, gdy zaczyna się weekend. – Jeśli mamy zmienić godzinę, zmieńmy i dzień. W piątek niektórzy mieszkańcy, tak jak ja, wyjeżdżają z Józefowa – argumentowała radna Barbara Kaczorek.

Dyskusję podsumował wiceburmistrz Marek Banaszek. – Dwie kadencje temu sesje rozpoczynały się o godzinie 16, a kończyły o 20 lub później. Wtedy na sali też było niewielu mieszkańców. Być może dziś byłoby inaczej, ale powodem zmiany godziny na wcześniejszą było to, że w czasie obrad sesji często wynikają problemy, które szybko można rozwiązać przy działającym jeszcze urzędzie – przekonywał. – Pracujemy umysłowo i gdy jest już 10 czy 11 godzina naszej pracy, to jej jakość, mówiąc oględnie, bywa różna. Czy jeśli zrobimy sesję o godzinie 18, poprawi to jakość stanowionego prawa? – pytał retorycznie burmistrz. – Radni i burmistrz mają dyżury i przyjmują mieszkańców – zawsze jest możliwość kontaktu i rozmowy – podsumował.

  • Sesja po kolacji czy w czasie obiadu?
    Jesteśmy ciekawi, co na temat godziny rozpoczęcia obrad sądzą mieszkający w Józefowie czytelnicy „Linii”. Czy gdyby obrady odbywały się wieczorem, a nie wczesnym popołudniem, braliby w nich udział? Na Państwa opinie czekamy pod adresem redakcja@ linia.com.pl. Zachęcamy też do dyskusji na naszej stronie internetowej www.linia.com.pl oraz fanpage`u na Facebooku.

REKLAMA

REKLAMA