Stary dług ciągnie klub na dno

Przyszłość Józefovii rysuje się dziś raczej w ciemnych barwach. Stare długi, ledwo dopinający się budżet i problemy ze znalezieniem stałego sponsora. Byłoby jednak jeszcze gorzej, gdyby nie pomoc miasta. Józefów w przeszłości pożyczał klubowi pieniądze. Dziś utrzymuje należącą do miasta bazę sportową, z której korzystają piłkarze. Klub wygrał też miejski konkurs na szkolenie młodych zawodników, na co dostanie 145 tys. zł. A teraz radni przegłosowali wniosek do burmistrza o umorzenie mu starej pożyczki.

józefów wspiera józefowię 3

Klub MLKS Józefovia obchodzi w tym roku 65-lecie istnienia. Przez lata prowadził różne sekcje, m.in. tenisową i kolarską. Teraz jest tu tylko piłka nożna. Po 2000 r., kiedy rada miejska zdecydowała o sprzedaży terenu przy ulicy Telimeny (dziś jest tam hotel Holiday Inn), gdzie klub miał boisko, zdecydowano o przeniesieniu bazy sportowej na dwuhektarową działkę między ulicami Żabią a Dolną. Po różnych perypetiach, w wyniku kolejnych decyzji i zmian, Józefovia korzysta dziś z tamtejszych boisk. Administratorem terenu, który należy do miasta, jest Integracyjne Centrum Sportu i Rekreacji.

Stary dług
Jednak na klubie znad Świdra nadal ciąży dług sprzed lat. We wrześniu 2014 r. rada miejska zdecydowała o udzieleniu klubowi 150 tys. zł pożyczki na pięć lat (w ratach 2,5 tys. zł miesięcznie). Jak mówi „Linii” prezes Józefovii Edyta Mika-Wilk, pozwoliło to skutecznie zarządzać dotychczasowym zadłużeniem. W protokołach posiedzeń komisji z 2014 r. czytamy, że nieudzielenie pożyczki miało skutkować tym, że zarówno do miasta, jak i do klubu wpłynęłyby z sądu wnioski o zajęcia komornicze. W tym samym czasie (rok 2014), gdy klub starał się o pożyczkę, złożył też do miasta prośbę o umorzenie poprzedniego zobowiązania. Ale rada, której kadencja już się kończyła, zdecydowała, że sprawą powinni zająć się radni po wyborach samorządowych.

– Józefovia nie spłaca pożyczki. Z informacji od skarbnik wiem, że miasto będzie musiało rozpocząć pełną procedurę odzyskiwania długu i wystąpić do komornika o ściągnięcie należnej kwoty – mówił na komisjach Paweł Kołodziej, radny, a od września 2015 r. także członek zarządu Józefovii. – To jest bardzo stara sprawa, ale ustalenia były takie, że na początku tego roku będziemy ją rozpatrywać. To dobry moment, żeby podjąć konkretną decyzję – przekonywał radny.

Kwota należności razem z odsetkami to ok. 72 tys. zł (w tym ok 4 tys. zł stanowią odsetki). Pierwszym krokiem do umorzenia ma być wystąpienie
w tej sprawie komisji budżetu do burmistrza. Jego dalsze działania mają zablokować konieczność interwencji komornika. – Obecnie Józefovia nie ma możliwości spłacania starej pożyczki, bo spłaca nową – przekonywał radny Kołodziej. Poparł go przewodniczący rady miejskiej Cezary Łukaszewski. – Apeluję o w miarę szybkie rozwiązanie tej sprawy, ponieważ komornicy siedzą klubowi na karku. W poprzedniej kadencji zawarliśmy dżentelmeńską umowę, że o ile Józefovia będzie rzetelnie wywiązywać się ze spłacania drugiej pożyczki, to postaramy się umorzyć pierwszą – tłumaczył.

Komisja, choć niejednogłośnie, pozytywnie zaopiniowała wniosek do burmistrza o umorzenie klubowi długu.

Wsparcie jest
Miasto wspiera klub jeszcze w inne sposoby. Na przykład poprzez finansowanie konkretnych zadań. W tym roku przeznaczyło 145 tys. zł na szkolenie i współzawodnictwo sportowe w zakresie piłki nożnej dzieci i młodzieży mieszkających w Józefowie. – Może nie jest to finansowanie na poziomie tego, które w ostatnich latach Otwock asygnował na krzewienie kultury fizycznej wśród mieszkańców przez OKS (kwoty rzędu ponad 350 tys. zł), ale to pokaźny zastrzyk finansowy. I jedno z trzech głównych źródeł finansowania naszej działalności – przyznaje prezes Mika-Wilk. Jest jednak jedno „ale”. – Dofinansowanie jest niezmienne od kilku lat, mimo że liczba dzieci trenujących w klubie zwiększyła się kilkakrotnie. Dotacja jest przeznaczona na sfinansowanie pensji trenerskich netto. Nasz budżet dla trenerów netto w skali roku to 214,5 tys. zł, z czego miasto pokrywa 145 tys. zł. Pozostałe opłaty, m.in. ZUS (33 tys. zł), Urząd Skarbowy (17,2 tys. zł), pochodzą ze składek członkowskich. Przy realnej ściągalności składek na poziomie 90% może to być 250,8 tys. zł. W wersji optymistycznej łącznie budżet roczny wyniesie zatem niecałe 400 tys. zł – dodaje wiceprezes.

Oprócz dotacji pośrednią pomocą finansową dla klubu jest administrowanie przez ICSIR obiektami sportowymi. – Nie musimy zajmować się całą administracją i biurokracją, które są z tym związane. Miasto łoży na utrzymanie bazy sportowej ponad 283 tys. zł. Ponieważ z niej korzystamy, to jest także pomoc finansowa dla klubu. W sytuacji, gdy budżet trzeszczy w szwach i ledwo się dopina, zdjęcie z nas tego obowiązku to duża ulga – przyznaje prezes Mika-Wilk. I podkreśla, że współpraca z administratorem układa się bardzo dobrze.

Skąd więc te problemy?
Mimo pomocy miasta zarządzanie finansami klubu nie jest łatwe. Bo pozostałe źródła przychodów są raczej płynne, a rachunków do zapłacenia jest wiele i są one niemałe. Oprócz pensji trenerskich żeby funkcjonować klub musi jeszcze uregulować m.in. opłaty za możliwość udziału w rozgrywkach ligowych: opłaty licencyjne (w skali dwóch lat – 5 tys. zł), opłaty za zgłoszenie każdego zawodnika (za sezon 3 tys. zł), opłaty związane z procedurą (sędziowie – 15,2 tys. zł, pomoc medyczna – 7 tys. zł), badania lekarskie (rocznie 5 tys. zł), depozyt na rzecz żółtych kartek (1,2 tys. zł), transport (4 tys. zł).

Pozostałe źródła finansowania, o których mówi prezes, to składki członkowskie i wpłaty sponsorów. Wysokość składek wynosi 110 zł dla mieszkańców Józefowa i 120 zł dla pozostałych. Ale ich ściągalność na koniec 2015 roku wyniosła 71%, a ponadto seniorzy, czyli roczniki 1999 i wcześniejsze, są z niej zwolnieni, a koszty generują. W Józefovii pod koniec ubiegłego roku trenowało w sumie 264 piłkarzy – w tym 205 z Józefowa i 59 spoza miasta.

Jak twierdzi zarząd, w żadnym klubie sportowym seniorzy nie płacą za grę. To raczej im wypłaca się stypendia – czego Józefovia od jakiegoś czasu nie robi, bo nie ma z czego. Niską różnicę w wysokości składek dla mieszkańców Józefowa i innych gmin zarząd tłumaczy tym, że ideą klubu sportowego jest pozyskiwanie utalentowanych dzieci i budowanie na nich siły klubu. – Nie możemy stawiać bariery zawodnikom, którzy stanowią dla nas wsparcie, jeśli chodzi o ich potencjał sportowy – mówi prezes Mika-Wilk.

Ze sponsorami różnie bywa
Także sponsorzy nie są dla klubu pewnym źródłem finansowania. – Nie możemy zabudżetować konkretnych kwot, bo sponsorzy jednego roku wspierają nas mniej, drugiego bardziej. W tym roku już wiemy, że kilku sponsorów nie przekaże nam tyle pieniędzy co dotychczas. Bardzo często od sponsorów pochodzą jednorazowe wpłaty albo sponsor przekazuje pieniądze na sprzęt dla jednego rocznika. Za to też jesteśmy wdzięczni – mówią przedstawiciele zarządu klubu.

Mimo wszystkich problemów władze Józefovii starają się nie tracić optymizmu. – Na wszelkie sposoby próbujemy uzdrowić sytuację finansową klubu, a jego funkcjonowanie usprawnić. Zmieniamy statut, dbamy o transparentność. Wprowadziliśmy wpłaty dla rodziców na konta i wypłaty z kont dla trenerów. Staramy się skutecznie egzekwować należności od rodziców dzieci trenujących w klubie i weryfikować w MOPS wiarygodność osób, które twierdzą, że nie mogą płacić składek. Jesteśmy w trakcie zmian w statucie, które umożliwią przyznanie statusu OPP z możliwością przekazywania 1% podatku. Wszystkie zmiany wprowadzamy już od ubiegłego roku – zapewnia radny Kołodziej.

REKLAMA

REKLAMA