Mogą zniszczyć przyrodę

Budowa Południowej Obwodnicy Warszawy na terenie Wawra budzi coraz więcej emocji! Wykonawca szuka oszczędności i kosztem przyrody chce wprowadzić wiele kontrowersyjnych zmian na trasie przebiegającej przez Mazowiecki Park Krajobrazowy. Koncepcja wawerskiego odcinka obwodnicy zostanie przedstawiona na spotkaniu z mieszkańcami w środę, 16 marca o godz. 18.
Firma Warbud proponuje kontrowersyjne zmiany, które mogą  zmiszczyć przyrodę i oszpecić centrum Miedzeszyna
Firma Warbud proponuje kontrowersyjne zmiany, które mogą zmiszczyć przyrodę i oszpecić centrum Miedzeszyna

To będzie jedno z najważniejszych spotkań w dzielnicy Wawer. Dotyczy ono budowy Południowej Obwodnicy Warszawy (POW), która ma przebiegać od Wału Miedzeszyńskiego aż do Zakrętu (węzeł Puławska-Lubelska). Spotkanie informacyjne dla mieszkańców dzielnicy z udziałem wykonawcy, firmy Warbud S.A., zaplanowano w środę, 16 marca o godz. 18 w Szkole Podstawowej nr 216 przy ul. Wolnej 36/38 w Miedzeszynie. Podczas spotkania zostanie zaprezentowana koncepcja inwestycji i planowanych zmian.

Firma Warbud podpisała umowę z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w grudniu zeszłego roku. Ma wybudować ostatni odcinek POW od Wału Miedzeszyńskiego (w okolicy ul. Ogórkowej, gdzie powstanie most nad Wisłą) aż do węzła Lubelska w Zakręcie. Chodzi m.in. o budowę dwóch estakad nad Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym oraz węzła Patriotów na przecięciu z linią PKP i ul. Patriotów.

Inwestycja realizowana jest w systemie „projektuj i buduj”. Oznacza to, że wykonawca do końca roku musi zaprojektować 7,5-kilometrowy odcinek obwodnicy przez Wawer (do sierpnia 2020 r. mają zakończyć się prace budowlane).

Odcinek, który ma wybudować Warbud, będzie prowadzić przez Wawer, Mazowiecki Park Krajobrazowy i w Majdanie połączy się ze Wschodnią Obwodnicą Warszawy i autostradą A2. Budowa części POW na terenie Wawra od dawna budzi kontrowersje, bo inwestycja przecina tereny leśne na długości około 4,5 km, w tym Mazowiecki Park Krajobrazowy z rezerwatem przyrody Biały Ług. To ochrona terenów leśnych spowodowała, że trasa ma przebiegać na długich, pięciometrowych estakadach ogrodzonych ekranami akustycznymi. Z drugiej strony decyzja środowiskowa wydana w 2011 r. uwzględniła, że podczas budowy drogi zostanie wyciętych około 60 ha lasu. Aby ochronić jezioro Torfy, obwodnicę przesunięto o 100 m na północ.

Wszystkie zabiegi, które miały ograniczyć ingerencję inwestycji w środowisko, mogą pójść na marne. Firma Warbud planuje kontrowersyjne zmiany w projekcie. Nieoficjalnie w stołecznym ratuszu mówi się, że wykonawca wygrał przetarg na budowę za niską cenę i teraz szuka oszczędności kosztem przyrody. Na projekt i budowę Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przewidziała 923,8 mln zł. Warbud wygrał przetarg, oferując cenę 561,6 mln zł.

Jakie zmiany przewiduje wykonawca? Firma chce skrócić wiadukty, a w ich miejsce nawieźć ziemię na nasyp – jest to znacznie tańsze rozwiązanie. Zmiany dotyczą także węzła Patriotów. Według pierwotnych założeń linię kolejową koło stacji Miedzeszyn trasa miałaby przecinać w 250-metrowym tunelu, ale Warbud planuje budowę wiaduktu z sześcioma pasami ruchu, co podniesie poziom hałasu.

Jednak zmiany, które proponuje wykonawca, są jednym z kilku wariantów. Inwestor, czyli GDDKiA, zapewnia, że to początek projektowania obwodnicy i każda z przewidzianych zmian musi najpierw zostać zatwierdzona przez nadzór budowlany oraz kierownika projektu generalnej dyrekcji dróg, a także być zgodna ze wszystkimi przepisami środowiskowymi. Dopiero wtedy zostanie ustalony ostateczny wariant obwodnicy przecinającej Wawer.

  • Artek says:

    Też jestem zbulwersowany skalą zniszczeń, które zaraz nastąpią. Tam powinien być tunel, a nie nasypy, czy estakady. Cały teren straci charakter Parku Krajobrazowego. Ucierpi też strasznie na tym zwierzyna.

  • pawelp says:

    Ale przecież nasi politycy widzą sarnę tylko na talerzu, więc jak mają przejąć się tym, że zniszczona zostanie przyroda.

  • Jan Krzyżanowski says:

    Od 4 roku życia jeździłem z rodzicami do tego lasu. Tam jako mały chłopiec stawiałem swoje pierwsze kroki na nartach Teraz mam 30 lat, żonę i z nią wybieramy się tam w weekendy na spacery. Uwielbiamy ciszę i spokój tego miejsca, które jest przecież tak blisko miejskiego hałasu. Jak będę miał dzieci, też będę je tam zabierał. Naprawdę kocham ten las. Ostatnio płakać mi się chce za każdym razem kiedy chodzę tam na spacery i wyobrażam sobie jak będzie zniszczony, rozjechany, bezlitośnie przecięty kolejną betonową konstrukcją naszego świata. To już nie będzie ten sam las 🙁

    Dlatego proszę, błagam, oszczędźcie to miejsce. Coraz mniej i mniej jest tak pięknych i zielonych miejsc dokoła nas. Gdybyście widzieli te dzikie, małe, urocze torfowiska, albo biegnąc wieczorem zobaczylibyście sarnę, która w zeszłym tygodniu przecięła ścieżkę dosłownie 5 metrów przed nami, może ktoś by zmienił zdanie 🙁

    Podpisuję się pod artykułem i błagam o litość dla tego miejsca.

    • wioska says:

      trochę, jak to się mówi, po nie w czasie…

4 thoughts on “Mogą zniszczyć przyrodę”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA