Zamiast na rekolekcje trafiłem do szpitala

Chwila nieuwagi kierowcy opla mogła kosztować 17-letniego Mikołaja życie! Kilkaset metrów od domu jadącego skuterem licealistę potrącił samochód.
Do kraksy doszło na niebezpiecznym skrzyżowaniu przy przejeździe kolejowym w Śródborowie. Mikołaj trafił do szpitala.

AJG_5521

W poniedziałek, 7 marca w otwockich kościołach rozpoczęły się rekolekcje wielkopostne dla dzieci, młodzieży i dorosłych. – Około godz. 9 wyjechałem skuterem z domu. Nie śpieszyłem się, bo rekolekcje u Pallotynów miały rozpocząć się dopiero za kilkanaście minut – wspomina 17-letni Mikołaj. Nastolatek jechał ul. Narutowicza w kierunku przejazdu kolejowego w Śródborowie.

– Zwolniłem przed skrzyżowaniem z ul. Armii Krajowej, chociaż jest to droga z pierwszeństwem przejazdu, ale to bardzo niebezpieczne skrzy-żowanie. Być może to uratowało mi życie – tłumaczy licealista.

Z ul. Armii Krajowej wyjechał opel, którym kierowała 50-latka. Kobieta właśnie wracała z rekolekcji wielkopostnych do domu.

– Opel wjechał we mnie. Siła uderzenia była tak duża, że odrzuciło mnie w prawo, a przewrócony w lewo skuter wpadł pod koła nadjeżdżającego od strony Celestynowa drugiego samochodu – wspomina z trwogą Mikołaj. – Bóg nade mną czuwał. Gdybym nie spadł ze skutera, mogłoby się to dla mnie skończyć tragicznie – dodaje przerażony nastolatek.

Nastolatek był w szoku. Trafił do otwockiego szpitala, a potem do placówki medycznej przy ul. Niekłańskiej w Warszawie
Nastolatek był w szoku. Trafił do otwockiego
szpitala, a potem do placówki medycznej przy ul. Niekłańskiej w Warszawie

Wezwano karetkę pogotowia, policję i straż pożarną. Na miejsce przyjechali również rodzice 17-latka. – Krew mi zmroziło w żyłach na widok rozbitego kasku i skutera, który wbił się pod drugi samochód. Syn miał dużo szczęścia, że potrącenie skończyło się tylko upadkiem, że nie doznał poważnych obrażeń, że nie zginął – mówi z ulgą pani Lidia, mama Mikołaja. Nastolatek był w szoku i, mimo urazu nogi, sprawiał wrażenie, że nic mu nie jest. Ostatecznie trafił do otwockiego szpitala, a potem do placówki medycznej przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Kobieta kierująca oplem nie doznała obrażeń, ale mocno przeżyła to, że potrąciła nastolatka na skuterze. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. – Kobieta wyjeżdżała z drogi podporządkowanej i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu skuterowi. Została ukarana mandatem i sześcioma punktami karnymi – mówi st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Rodzice Mikołaja podkreślają, że skrzyżowanie ul. Narutowicza z Armii Krajowej jest bardzo niebezpieczne.

– Często dochodzi tu do wypadków i kolizji – przyznają rodzice chłopaka. – W październiku 2004 r. w tym miejscu w wypadku samochodowym zginęło kilku funkcjonariuszy komendy stołecznej policji – przypominają. I apelują do władz miasta, aby skrzyżowanie było bezpieczniejsze, zanim rozegra się tam kolejna tragedia.

REKLAMA

REKLAMA