Piłkarze jaśnie oświeceni

Zawodnicy Mazura nie będą już grać w piłkę po omacku. Badanie pomiaru natężenia nowego oświetlenia boiska zakończyło się pomyślnie. Lampy równomiernie oświetlają całą murawę.

pilkarze

W sierpniu ubiegłego roku Karczew podpisał z firmą Nova Sport umowę na dodatkowe prace polegające na przebudowie i modernizacji boiska piłkarskiego na stadionie Mazura. Chodziło konkretnie o wykonanie oświetlenia murawy. Prace zakończyły się w lutym. Urząd miejski poinformował wtedy mieszkańców, że na stadionie przeprowadzone zostanie badanie natężenia i równomierności oświetlenia. Wiązało się to z koniecznością pracy lamp przez 100 godzin bez przerwy.

Po ogłoszeniu tej informacji po Karczewie szybko rozeszła się plotka, że pomiary mają związek ze skargami właścicieli okolicznych szklarni. Plantatorzy mieli narzekać, że przez zbyt duży pobór prądu na stadionie w ogrzewanych szklarniach jest za zimno i pomidory nie chcą dojrzewać. Te spekulacje stanowczo zdementował wiceburmistrz Karczewa Bartłomiej Tkaczyk.

– Pomiary natężenia nie mają nic wspólnego z okolicznymi mieszkańcami. To jest standardowa procedura towarzysząca odbiorom tego typu inwestycji – zapewnia wiceburmistrz.

– Chcieliśmy się przekonać, czy natężenie oświetlenia jest równomierne w każdym miejscu na boisku, tzn. czy każdy z zawodników będzie tak samo oświetlony, np. znajdując się w rogu boiska. Sto godzin nieprzerwanej pracy lamp wynikało stąd, że zarówno wykonawca inwestycji, jak i producent opraw określili taki czas jako właściwy do wykonania wiarygodnych, miarodajnych badań. Analiza wskazała, że oświetlenie jest równomierne, a odchylenia są tak nieznaczne, że mieszczą się w dozwolonym marginesie błędu – tłumaczy Tkaczyk.

Słowa zastępcy burmistrza potwierdza Marcin Siemiński, prezes firmy Nova Sport, wykonawca.

– Wyniki natężenia są prawidłowe. To oznacza, że oświetlenie wszystkich rejonów boiska jest równomierne. Skontrolował to inspektor nadzoru robót elektrycznych. To nie była żadna odpowiedź na jakieś wskazane nieprawidłowości, tylko działanie po zakończeniu prac, żeby wykazać, czy lampy działają prawidłowo. Tak jest w tym przypadku – zapewnia.

Podobny artykuł

Wilczyca na rolkach

REKLAMA

REKLAMA