Ługi osiedlem Kuklińskiego?

Na otwockich Ługach pułkownik Ryszard Kukliński ma już swoją ulicę. Teraz niektórzy radni chcą, by także karczewska część osiedla oddała hołd pułkownikowi. Zaproponowali, by jego imieniem nazwać tereny rekreacyjne przy ul. Piłsudskiego. Jednak komisja oświaty, kultury i sportu woli, żeby najpierw w tej sprawie wypowiedzieli się sami mieszkańcy. I proponuje konsultacje społeczne.

skwer 4

Imię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, jednego z najcenniejszych agentów CIA w Europie Wschodniej, którego informacje przyczyniły się do upadku ZSRR, miałby nosić teren, gdzie znajduje się m.in. plenerowa siłownia i ścieżka zdrowia. To obszar leżący między ulicą Piłsudskiego a Ługami. Inaczej mówiąc, są to tereny oddzielające „stary” Karczew od „nowego” osiedla.

Pod wnioskiem w sprawie nadania nazwy podpisali się radni: Michał Rudzki, Małgorzata Spirowska, Radosław Kociszewski i Piotr Kwiatkowski. Projekt uchwały autorstwa radnych został jednak negatywnie zaopiniowany  pod względem prawnym przez radcę prawną karczewskiego urzędu miasta. Prawnik wskazała podstawowe zagadnienia wymagające zmiany lub doprecyzowania. Są to: błędna podstawa prawna, nieujednolicone nazewnictwo i brak dołączonej mapy terenu z wyraźnie wskazanym obszarem, który ma zostać nazwany (skwer jest mniejszy niż cała działka). Wszystkie te kwestie po szczegółowej konsultacji z mecenas Beatą Rozbicką-Cieślińską zostały poprawione i, jak mówi jeden pomysłodawców, radny Michał Rudzki, pod względem prawnym uchwała nie zawiera już w tych punktach błędów.

Żeby granica nie znaczyła podziału
Ostatnią kwestią, którą podniosła prawnik, były jednak konsultacje społeczne. Jak się okazało, pomysłodawcy nie mają nic przeciwko ich przeprowadzeniu.

– Jako jeden z inicjatorów nie widzę przeszkód – mówi Michał Rudzki. – Nie brałem pod uwagę konsultacji społecznych, ale uważam, że to dobry pomysł, bo nie chcę robić niczego wbrew mieszkańcom. Jestem za tym, żebyśmy rozmawiali o pomyśle – zapewnia radny.

Komisja oświaty, kultury i sportu, na której była omawiana kwestia nazwy dla skweru, także zdecydowanie opowiedziała się za przeprowadzeniem takich konsultacji. – Postać pułkownika Kuklińskiego jest dla niektórych osób kontrowersyjna. Dlatego uważam, że konsultacje społeczne powinny się odbyć – tłumaczy przewodnicząca komisji Anna Osial.

Podobnego zdania jest Piotr Trzaskowski, który zaproponował inną nazwę dla skweru, żeby teren symbolicznej granicy nie okazał się faktycznie obszarem, który podzieli lokalną społeczność. Trzaskowski zaproponował nazwę „Harcerstwa Polskiego”. – To jest teren rekreacyjno-sportowy. Sport, hasło „w zdrowym ciele zdrowy duch” jest bliskie ideom harcerstwa, a te nie są kontrowersyjne – twierdzi Trzaskowski. I podkreśla, że Karczew stara się o odrodzenie drużyn harcerskich na swoim terenie. Jeszcze inne zdanie mają członkowie Towarzystwa Przyjaciół Karczewa. Zwracają oni uwagę, że w przypadkach nadawania nowych nazw można szukać na swoim podwórku osób, których pamięć warto w ten sposób uczcić.

– Patronami ulic czy skwerów są u nas zarówno osoby zasłużone dla lokalnej społeczności, jak i dla kraju. Nie można przecież oderwać Karczewa od biegu historii. To, co zrobił pułkownik Kukliński, w moim przekonaniu rzutowało na to, że dziś jesteśmy tu, gdzie jesteśmy – komentuje radny Rudzki.

– Upamiętnienie człowieka, który pozwolił nam żyć w wolnej Polsce, oraz fakt, że pamięć o nim była obłożona embargiem przez ostatnie kilkadziesiąt lat, wydają mi się wystarczającym powodem, by tę pamięć przywracać – uważa radny. Podkreśla jednak, że w przypadku nadania nazwy skwerowi nie może się to dziać bez udziału mieszkańców czy wbrew nim.

Podobnego zdania jest prezes Towarzystwa Przyjaciół Karczewa Maciej Trzaskowski. – Rolą radnych jest integracja społeczeństwa lokalnego i budowanie wspólnoty, a nie podziałów. Trzeba szukać rozwiązań, które temu służą – mówi prezes TPK.

Ankieta, a jak nie, to zbieranie podpisów
Komisja zdecydowała, że konsultacje powinny zostać przeprowadzone w formie papierowej i elektronicznej ankiety wśród mieszkańców. Zgodnie z wnioskiem komisji ma je jak najszybciej zarządzić burmistrz Dariusz Łokietek. Gdyby z jakichś powodów nie wystąpił z taką inicjatywą, radni deklarują zbiórkę podpisów pod wnioskiem mieszkańców o przeprowadzenie konsultacji.

REKLAMA

REKLAMA