Policjanci wysadzili złodzieja z siodła

Rafał W. nie ma sumienia! Mężczyzna włamał się do pomieszczeń ośrodka jeździeckiego i ukradł siodła wykorzystywane podczas rehabilitacji niepełnosprawnych dzieci. Policjanci z posterunku w Wiązownie dorwali bezdusznego złodzieja. Aresztowali też kobietę, która chciała sprzedać kradziony sprzęt w internecie. Teraz oboje posiedzą w więzieniu.

7-124532

Ośrodek Hippoland w Zagórzu, w gminie Wiązowna, jest popularnym miejscem, gdzie chore dzieci, młodzież i dorośli korzystają z hipoterapii. Jest ona jedną z metod rehabilitacji wykorzystującą w leczeniu jazdę konną. Dyrekcja placówki nie przypuszczała, że ktoś będzie chciał okraść jej niepełnosprawnych podopiecznych. Jednak na skórzane siodła do jazdy konnej połaszczył się 27-letni mieszkaniec Falenicy Rafał W.

W czerwcu 2015 r. mężczyzna zakradł się na teren ośrodka i sforsował zamknięcie w drzwiach do służbowego kontenera, gdzie były przechowywane m.in. siodła do hipoterapii. Włamywacz zadał sobie sporo trudu, aby wynieść stamtąd ciężki łup – jedno siodło waży nawet kilkanaście kilogramów.

– Sprawca ukradł ich aż 10. Siedem siodeł dla dorosłych i trzy siodła dla dzieci. Straty łącznie oszacowano na 16,2 tys. zł – mówi asp. Radosław Tomaszewski, szef posterunku policji w Wiązownie. – Najdroższym skradzionym było siodło hiszpańskie, ręcznie wykonane, z pięknym wzorem na siedzisku, warte prawie 4,5 tys. zł – podkreśla asp. Tomaszewski.

Policjanci z Wiązowny postawili sobie za punkt honoru złapanie przestępcy i odzyskanie siodeł. – Znalezienie włamywacza nie było proste, bo nie pozostawił on po sobie wielu śladów – tłumaczy asp. Tomaszewski. Mundurowi wytrwale tropili każdy wątek, który mógłby ich przybliżyć do zatrzymania złodzieja. – Sprzedać takie siodło wcale nie jest łatwo – zapewniają funkcjonariusze. I nie pomylili się. Niedawno wpadli na trop przestępcy. Na jednym z portali internetowych znaleźli ogłoszenie o sprzedaży siodła. Policjanci skontaktowali się ze sprzedającą je młodą kobietą. Chciała za siodło tylko 2 tys. zł, chociaż było warte drugie tyle – to wzbudziło czujność doświadczonych stróżów prawa. – Podejrzewaliśmy, że pochodzi ono z kradzieży w Zagórzu. Dlatego zorganizowaliśmy zasadzkę na sprzedających – dodaje szef posterunku w Wiązownie.

Funkcjonariusze ubrani po cywilnemu umówili się na spotkanie z kobietą w Falenicy. Wynegocjowali nawet lepszą cenę. Kiedy miało dojść do podpisania umowy kupna, stróże prawa zamiast gotówki wyjęli z kieszeni legitymację policyjną i kajdanki. – 21-letnia mieszkanka Falenicy została zatrzymana – dodaje asp. Tomaszewski. – Udało się odzyskać sześć siodeł. Wróciły już do ośrodka w Zagórzu – cieszy się szef posterunku w Wiązownie. Kobieta usłyszała zarzut paserstwa, za co grozi jej nawet pięć lat więzienia.

Po nitce do kłębka policjanci trafili do włamywacza. W ręce policji wpadł 27-letni Rafał W., również mieszkaniec Falenicy. Mężczyzna przyznał się do kradzieży z włamaniem. Teraz grozi mu nawet 10 lat więzienia. – Podczas przeszukania mieszkania 27-latka znaleziono jeszcze jeden nabój, prawdopodobnie z broni myśliwskiej. Po ekspertyzie balistycznej mężczyzna może również odpowiadać za nielegalne posiadanie amunicji – podkreśla st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.