Park wróci do przedwojennych korzeni

Historyczny wygląd i wyjątkowy klimat. Otwocki park miejski ma przypominać miejsce z dawnych, przedwojennych lat. Przygotowywany projekt jego modernizacji przewiduje więcej zieleni, przebudowę fontanny i muszli koncertowej, ale także nowe elementy, takie jak tężnia solankowa czy boisko do gry w bule i minigolfa.
Projekt rewitalizacji parku ma być gotowy do końca czerwca. Teraz z omówioną dokumentacją będą mogli zapoznać się wszyscy mieszkańcy
Projekt rewitalizacji parku ma być gotowy do końca czerwca. Teraz z omówioną dokumentacją będą mogli zapoznać się wszyscy mieszkańcy

Otwocki park czeka prawdziwy renesans. Teren o powierzchni 7 hektarów po planowanej rewitalizacji ma szanse stać się wizytówką i atrakcją turystyczną miasta. I po prostu zachwycać pięknem. Założenie jest takie, żeby przywrócić historyczny charakter tego miejsca, podkreślając w nim to, co jest wyjątkowe, np. ślimakowy układ alejek parkowych, centralny plac z fontanną i roślinność. Tworzony na zlecenie miasta projekt rewitalizacji (za 127 tys. zł) oparty jest na przedwojennej koncepcji autorstwa europejskiej klasy projektanta Stanisława Zadory-Życieńskiego. Z wynikami dotychczasowych prac zapoznali się już radni z komisji ochrony środowiska i urbanistyki. Na posiedzeniu byli też konserwator zabytków i zainteresowani tematem mieszkańcy. Do rozstrzygnięcia pozostało nadal kilka kwestii, m.in. to, co jeszcze może znaleźć się w parku, który jest zabytkiem.

Nocą pod klucz?
Po planowanej rewitalizacji wejścia do parku zostaną poszerzone i ozdobione drewnianymi bramami w stylu świdermajer. Mają też wrócić pergole z różami. Założeniem było zachowanie istniejących ścieżek. Nawierzchnia alejek zostanie wymieniona na żwirkowo-glinową z obrzeżem metalowym. Wszystkie układy komunikacyjne pochodzące z pierwotnego założenia parku zostaną wyróżnione piaskowym kolorem nawierzchni, a nowe ścieżki będą w kolorze popielatym. Przewiduje się też małą architekturę w stylu świdermajer: ławki, kosze na śmieci i latarnie. W tym przypadku projektanci zaproponowali klasykę połączoną z nowoczesnością, co nie wszystkim przypadło do gustu.

Od strony ul. Pułaskiego mają powstać dodatkowe miejsca parkingowe, ale największe drzewa zostaną zachowane. Wymienione zostanie stare, zniszczone ogrodzenie. W parku będzie szalet miejski usytuowany na granicy z terenem dawnej zieleni miejskiej przy skateparku. Przybędzie też roślinności, pojawią się m.in. żywopłoty wzdłuż alejek, będzie czuć zapach bzu, róż i ogrodowych hortensji.

Mimo że w parku jest monitoring, a po jego modernizacji kamer z pewnością przybędzie, rozważa się, czy nie powinien być on zamykany na noc, tak jak np. w Warszawie.

– Należy się nad tym zastanowić z uwagi na bezpieczeństwo i ochronę, bo nawet monitoring może nie pomóc – uważa radny Przemysław Bogusz, przewodniczący komisji ochrony środowiska i urbanistyki.

Nowa muszla i fontanna
Główną częścią projektu jest przywrócenie centralnego placu parku do jego pierwotnego wyglądu. Zostanie on przedłużony w stronę ul. Pułaskiego, gdzie zostanie posadzona roślinność, jak to miało miejsce przed wojną. Nawierzchnia placu będzie wykonana z płyt betonowych, na których zostaną ustawione kwadratowe gazony. Zrobi się tam bardziej zielono, ale zmniejszy się powierzchnia użytkowa. Na środku placu zostaną posadzone róże.
Fontanna pozostanie w tym samym miejscu, ale woda ma wypływać z posadzki. Oznacza to, że nie będzie niecki, a teren pozostanie płaski, co przy wyłączeniu fontanny pozwoli zwiększyć powierzchnię placu.

Przedwojenna muszla koncertowa kojarzyła się ze świdermajerem. Jak będzie wyglądała nowa?
Przedwojenna muszla koncertowa kojarzyła się ze świdermajerem. Jak będzie wyglądała nowa?

Zdania w sprawie takiego rozwiązania są podzielone. Niektórzy uważają, że fontanna powinna pozostać w takim kształcie jak obecnie, tylko należy ją wyremontować. Lokalizacji nie zmieni też muszla koncertowa. Według projektu ma to być drewniana konstrukcja o łukowym kształcie. Jeśli chodzi o widownię, pozostanie ona poniżej sceny, wymienione zostaną tylko ławki. Muszla nadal będzie miejscem odpowiednim do organizacji małych wydarzeń kulturalnych takich jak kino letnie czy kameralne koncerty. Do istniejących placów zabaw zostaną doprowadzone alejki. W ich sąsiedztwie zaplanowano boisko do gry w bule.

Karmnik dla łosi czy prawdziwa tężnia?
Projektantom udało się znaleźć w otwockim parku miejsce na tężnię solankową, co proponowali radni i mieszkańcy, a czego przed wojną nie było. Podczas prezentacji projektu zabrakło jednak jego wizualizacji. Wiemy tylko, że miałyby to być cztery moduły zainstalowane na stałe, gdzie woda jest w ciągłym obiegu. Projektanci pokazali przykładowe zdjęcie takiej tężni. Bogdan Szymański z Koła Ekologicznego „Otwockie Sosny” zwrócił uwagę, że tężnia nie ma związku z przedwojenną historią miasta i jego mikroklimatem. – Ale jeśli chcemy, tak jak Konstancin, mieć tężnię, to czemu nie, skoro konserwator zabytków nie widzi w tym problem – mówił Szymański.
Pytanie tylko, czy tężnia ma wyglądać tak, jak zaprezentowano.

– Rozumiem, że jest to tylko propozycja, bo nie będzie pełnić swojej funkcji. To wygląda bardziej jak karmnik dla łosi – uważa przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. Szef rady dodał, że istnieje możliwość zlokalizowania takiej tężni, ale większej, na terenie dawnej zieleni miejskiej, który sąsiaduje z parkiem. Podobnego zdania jest Wiktor Lach, społeczny opiekun zabytków. – Może należałoby rozszerzyć projekt o zieleń miejską, bo inaczej to będzie tężnia symboliczna, która nie wpłynie na zmianę klimatu w parku. Takie tężnie mają ok. 5 m wysokości i 21 m długości – zwrócił uwagę Lach.

Psom wstęp wzbroniony
Do rozwiązania pozostaje jeszcze kwestia czworonogów. Czy psy powinny wchodzić do parku? Czy po jego rewitalizacji należałoby wprowadzić dla nich zakaz wstępu? Przemysław Bogusz zaproponował zaprojektowanie ogrodzonego wybiegu dla psów z pojemnikami na odchody. – Ludzie przychodzą do parku z psami, udałoby się to ucywilizować – przekonuje radny. Konserwator zabytków jest otwarta na pomysł, jeżeli projektanci przedstawią takie rozwiązania.

Bardziej radykalne podejście do czworonogów w parku ma wiceprzewodnicząca rady miasta Magdalena Nowak. – Powinien być zakaz wprowadzania psów do parku.

W Otwocku jest dużo zieleni i lasów, miejsc, gdzie można wyprowadzać je na spacer – przekonuje radna. – Tylko czy taki zakaz będzie przestrzegany? Możemy do tego podejść idealistycznie. W parkach warszawskich są takie wybiegi. Skoro psy i tak są w parku, to mogą być w tym miejscu – argumentował radny Bogusz.

Zdaniem Jadwigi Rakowskiej z Towarzystwa Przyjaciół Otwocka nie powinno się wprowadzać zakazu, ale trzeba też zrezygnować z wybiegu dla psów. – Proszę nie odmawiać mi spaceru z moim pupilem po parku, ale na smyczy – apelowała mieszkanka. Sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta.

Pierwsze propozycje
Spotkanie z projektantami służyło też zgłoszeniu propozycji tego, co jeszcze powinno znaleźć się parku. Przemysław Bogusz zaproponował, aby uwzględnić miejsce do gry w minigolfa. – Współczesny park jest też miejscem do rekreacji dla rodzin z dziećmi – przekonywał radny. Jakub Kosiński zwrócił uwagę, że w projekcie zabrakło stojaka na rowery, a taka instalacja jest potrzebna.

Przy okazji poruszono też kolejną, drażliwą kwestię: czy po parku powinno się jeździć rowerem? Pojawiły się głosy, że raczej nie. Radny Dariusz Piętka zaproponował, żeby stworzyć ścieżki biegowe, ale uznano, że park jest za mały i ma służyć głównie do spacerów. Jarosław Margielski zgłosił pomysł odtworzenia pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, który przed wojną stał w centralnym miejscu. Radny Marek Leśkiewicz wspomniał o posągu ojców założycieli miasta, który mógłby znaleźć się przed gmachem liceum, od strony ul. Filipowicza. Wiktor Lach zawnioskował o umieszczenie w projekcie źródełka z wodą dla ptaków i ludzi. Wszyscy byli zgodni, że park daje duże pole do różnych propozycji, ale należy zachować jego przedwojenny styl. Ma to być miejsce wypoczynku, rekreacji, ale i… schadzek, co zaproponował społeczny opiekun zabytków. – Dlaczego nie ma altanek? Chciałbym, żeby znajdowały się takie wydzielone miejsca intymne, bo park pełni też miejsce schadzek, spotkań młodych ludzi
– zasugerował Wiktor Lach.

plansza

Wszystkie zgłoszone na komisji uwagi zostaną przeanalizowane przez projektantów i konserwatora. Wtedy zobaczymy, co uda się zmieścić. Już dziś wiadomo, że na duże imprezy masowe i koncerty zabraknie miejsca. – Park jest mały, nie próbujmy zmieścić w nim wszystkiego, co nam przyjdzie do głowy. Jeśli chodzi o powierzchnię wybetonowaną na centralnym placu, będzie to jedna siódma tego, co jest. Wybijmy sobie z głowy, że w tym miejscu będą się odbywały jakieś imprezy masowe. Tam nie wejdzie trzy tysiące ludzi, jak obecnie, tylko 300 osób – zwrócił uwagę na komisji architekt.
Projekt rewitalizacji parku ma być gotowy do końca czerwca. Teraz z omówioną dokumentacją będą mogli zapoznać się wszyscy mieszkańcy i zgłosić swoje uwagi oraz propozycje za pośrednictwem strony internetowej urzędu miasta (www.otwock.pl). Projekt jest tam do wglądu przez dwa tygodnie, aby finalny dokument był też dziełem mieszkańców i stowarzyszeń.

Koszt rewitalizacji parku (razem z dwoma otwockimi skwerami) wynosi ok. 7 mln zł. Na tę inwestycję miasto stara się pozyskać dofinansowanie w wysokości ok. 3 mln 600 tys. z Funduszu Ochrony Środowiska.

Komentarz:

  • Barbara Jezierska, mazowiecki konserwator zabytków
    Projekt jest dobry, ale mam kilka uwag. Największe dotyczą mebli ogrodowych. Poszukałabym historycznej formy latarni, koszy i ławek, oczywiście z oparciami. Jeśli chodzi o minitężnię, jest to dobry pomysł. Park nie jest duży, powinna w nim dominować zieleń. Chciałabym, żeby projekt obejmował także plac przed dawnym kasynem, gdzie obecne mieści się liceum. Nie jestem miłośniczką fontann posadzkowych, chociaż taka moda teraz panuje. Uważam, że tu bardziej pasowałaby tradycyjna fontanna zgodna z duchem epoki, ale pozostawiam tę sprawę otwartą, nie będę niczego narzucać. Generalnie projekt jest dobry, będziemy go nadzorować.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.