Kolej na muzeum?

Co powstanie w budynku dawnego dworca kolejki wąskotorowej w Józefowie? Muzeum 2 Korpusu Polskiego proponuje utworzenie tu ekspozycji pamiątek związanych z historią miasta i kolei. Władzom Józefowa pomysł się podoba. Ale zastrzegają, że są też inne koncepcje zagospodarowania terenu dawnej stacji. – Jesteśmy na etapie rozmów, co chcemy w tym miejscu utworzyć – przyznaje przewodniczący rady miasta Cezary Łukaszewski.

wawerska

Stacja kolejki wąskotorowej w Józefowie mieści się w małym, niepozornym budynku nieopodal Tesco przy ul. Wawerskiej 31. Jak pisał autor „Spacerownika józefowskiego”, w czasach świetności letniska co weekend na dworcu, wyposażonym dawniej w wiatę przystankową, wysiadały setki letników przybywających, by wypoczywać nad Wisłą czy Świdrem.

Dziś budynek jest własnością miasta. Już od jakiegoś czasu mówi się, że warto byłoby zagospodarować go do celów historyczno-kulturalnych. W połowie marca do Rady Miasta Józefowa wpłynęło w tej sprawie pismo od dyrektora Muzeum 2 Korpusu Polskiego, Mariusza Niewiedzielskiego, zawierające konkretne propozycje wykorzystania obiektu.

Stacja ekspozycyjna
Dyrektor józefowskiego muzeum chciałby, aby w miejscu dworca powstała stacja ekspozycyjna, w której można by umieścić eksponaty związane z historią kolei. Mogą to być np. zbiory wydawnictw dotyczących przedwojennych kolei w Polsce, mundury kolejarskie i wyposażenie dróżników, repliki napisów i tablic informacyjnych. Dla uzyskania ciekawszego efektu dyrektor Niewiedzielski sugeruje, że można położyć kawałek szyny wąskotorowej z podkładami i stworzyć nasyp z kruszywa. A jeśli byłaby szyna, to znalazłoby się również miejsce na wagon. „Możemy pozyskać wagon wąskotorowy, który można przebudować niewielkim kosztem na letnią salkę spotkań” – pisze dyrektor. I wyjaśnia, czemu miałby to być wagon, a nie lokomotywa: „Pozyskanie lokomotywy wąskotorowej to spore wyzwanie i koszty”. Jak pokazuje przykład Otwocka – gdzie od roku o sprowadzeniu lokomotywy tylko się mówi, ale bez skutku – jest w tym dużo racji.
Oprócz wystawy dotyczącej historii kolei, na stacji mogłyby się także znaleźć: ekspozycja związana z historią terenów, na których powstało miasto (łącznie z eksponatami archeologicznymi), pamiątki po józefowskim rzemiośle czy kopie grafik Michała Elwiro Andriollego. Autor pomysłu zagospodarowania dawnego budynku dworca proponuje też utworzenie niewielkiej kawiarni, miejsca spotkań, punktu informacji turystycznej i klubu modelarskiego dla dzieci i młodzieży.

Studenci projektują
Wiceburmistrz Józefowa Marek Banaszek, na rozmowę z którym powołuje się autor pisma, w komentarzu dla „Linii” potwierdza, że taki sposób zagospodarowania stacji jest dobrym pomysłem, który warto rozważyć. Podobnego zdania jest przewodniczący rady miasta Cezary Łukaszewski. Zaznacza on jednak, że pomysł dyrektora muzeum jest jedną z kilku koncepcji zagospodarowania tego terenu, która pojawiła się w ostatnim czasie.

– Jeszcze przed skierowaniem do nas propozycji dyrektora Niewiedzielskiego Robert Lewandowski i Fundacja im. Michała Elwiro Andriollego ogłosili konkurs wśród studentów Politechniki Warszawskiej na projekty z zakresu architektury krajobrazu. Przedmiotem zainteresowania były budynki przy ul. Wyszyńskiego 2, Wyszyńskiego 11 i właśnie dawna stacja kolejki wąskotorowej (projekty będą prezentowane podczas Festiwalu Otwarte Ogrody). To także są ciekawe propozycje zaprojektowane z dużym rozmachem. Dlatego w dyskusjach na temat przyszłości dworca i pozostałych dwóch budynków będziemy brali pod uwagę różne pomysły – mówi Łukaszewski. – Na razie mogę powiedzieć, że podczas spotkań, na których zastanawiamy się nad przyszłością Józefowa, w naszych marzeniach pojawia się właśnie obiekt muzealny poświęcony historii miasta – zdradza przewodniczący rady miasta.

O pozostałych dwóch budynkach przy ul. Wyszyńskiego Łukaszewski mówi, że są to miejsca, gdzie docelowo swoje schronienie mogłyby znaleźć organizacje pożytku publicznego, np. Towarzystwo Przyjaciół Józefowa, stowarzyszenia skupiające emerytów, wędkarzy itp. – Chodzi o instytucje, które działają na terenie naszego miasta, a nie mają swojego lokum. Myślę jednak, że realizacja tych marzeń nie nastąpi szybko. Jeśli uda nam się na komisjach uzgodnić plany, wybrać z proponowanych jakieś spójne koncepcje, to pomyślimy o umieszczeniu ich w przyszłorocznym budżecie – zapowiada Cezary Łukaszewski.

REKLAMA

REKLAMA