Przyjmą wszystkie dzieci

Zakończyła się rekrutacja do publicznych przedszkoli i szkolnych zerówek. Wszystkie dzieci, które spełniały kryteria, zostały przyjęte, choć nie zawsze do placówki pierwszego wyboru. Nie udało się jednak uniknąć problemów przy tworzeniu oddziałów przedszkolnych i pierwszych klas w szkołach.

dzieee

Rekrutację prowadzono do pięciu przedszkoli – dwóch, dla których organem prowadzącym jest Józefów (Przedszkola Miejskie nr 1 i nr 2) i trzech publicznych, ale będących własnością osób prywatnych (przedszkola Willa Jakubówka, BabyLand i Dębowe Ludki). W poniedziałek, 4 kwietnia podano do wiadomości nazwiska dzieci przyjętych i nieprzyjętych do miejskich placówek.

Nad procesem rekrutacji w tym roku czuwały inne niż dotychczas komisje. W ich skład wchodziło trzech nauczycieli, nie było zaś przedstawicieli dyrekcji, urzędników, samorządowców czy członków rad rodziców. Z informacji przekazanej przez dyrektorów przedszkoli wynika, że wszystkie dzieci, które spełniły warunki określone w regulaminie rekrutacji, zostały przyjęte do publicznych placówek. Niestety, nie wszystkie trafiły tam, gdzie chcieli rodzice. Dlatego wielu z nich deklarowało, że w przypadku, gdyby miejsce się jednak zwolniło, przeniosą dziecko do przedszkola pierwszego wyboru. Taką placówką było często przedszkole miejskie, a nie prowadzone przez osoby prywatne.

Przyjęci prawie wszyscy
Przedszkole nr 1  30 czerwca opuszcza swoje dotychczasowe siedziby przy ul. Leśnej i ul. Jasnej. W tych budynkach będą mieściły się przedszkola Willa Jakubówka i Dębowe Ludki. Według informacji uzyskanych z józefowskiego referatu oświaty znajdzie w nich oraz w przedszkolu BabyLand miejsce 142 maluchów: 38 w przedszkolu Dębowe Ludki, 75 w Willi Jakubówce i 29 w BabyLand. Dla części z tych dzieci rodzice wybrali Przedszkole Miejskie nr 1 lub nr 2, ale nie dostały się tam np. z powodu zbyt małej liczby punktów i braku miejsc w tych placówkach. Tylko Przedszkole nr 2 „przekazało” w ten sposób 41 dzieci.

Miejskie placówki i tak przyjęły  dużo nowych przedszkolaków. Do Przedszkola nr 1 dostało się 19 trzylatków, 11 czterolatków i czterech pięciolatków (nie przyjęto siedmiu chętnych trzylatków i czterolatków, przekazując dzieci do przedszkola Dębowe Ludki). Z kolei do Przedszkola nr 2 wpłynęły łącznie 122 wnioski.

88 pochodziło od rodziców dzieci trzyletnich, 19 od rodziców czterolatków, a dziewięć od rodziców pięciolatków. Było też jedno zgłoszenie sześciolatka. Przyjętych zostało 73 dzieci, w tym 61 trzylatków Łącznie w tym roku opiekę znajdzie tu 240 dzieci, a dwie z grup będą integracyjne. Dyrektorki obydwu miejskich przedszkoli podkreślają, że zostały przyjęte wszystkie dzieci spełniające warunki rekrutacji. Miejsca nie znalazły np. 2,5-latki (w Przedszkolu nr 2 było pięć takich wniosków). Zdarzały się też dzieci, które w postępowaniu rekrutacyjnym nie zdobyły ani jednego punktu, bo ich rodzice nie przedstawili żadnego dokumentu poświadczającego prawo do opieki przedszkolnej dla dziecka w Józefowie.

Grupowe zwolnienia
Zmiany w organizacji opieki przedszkolnej – likwidacja oddziałów przedszkoli miejskich i zastąpienie ich publicznymi, ale będącymi w rękach prywatnych – wiąże się ze sporą redukcją etatów w publicznych placówkach. – Będziemy musieli zwolnić cztery nauczycielki i dwie panie woźne, zmniejszy się także liczba pracowników kuchni. Kwota odprawy dla tych pracowników wynosi ponad 80 tys. zł – mówi Elżbieta Płóciennik, dyrektor Przedszkola nr 2. Jeszcze gorzej sprawa wygląda w Przedszkolu nr 1, gdzie trzeba odprawić 17 osób. Będzie to już zwolnienie grupowe. Koszt odpraw dla pracowników to ok. 150 tys. zł.

Sześciolatki do szkół
Zdecydowana większość dzieci sześcioletnich znajdzie w Józefowie miejsca w oddziałach przedszkolnych przy szkołach podstawowych. I tak do zerówki w Szkole Podstawowej nr 1 zgłosiło się 81 dzieci, w tym troje, których rodzice nie udowodnili jeszcze, że mieszkają w rejonie szkoły. Ale ta liczba chętnych i tak spędza sen z powiek dyrekcji, bo maksymalna liczebność klas w oddziale przedszkolnym to 25 osób. – W tym przypadku pozostaje szóstka dzieci ponad wymiar, co z kolei stanowi zbyt małą grupę, by otwierać kolejny oddział – tłumaczy dyrektor szkoły Małgorzata Żywek.
Pojawia się też odwieczny problem sal w tej szkole, bo te przeznaczone dla zerówek są naprawdę małe. – Mamy trzy sale, które mierzą 21, 24
i 31 m2. Są one tak małe, że fizycznie nie zmieści się w nich więcej krzeseł czy stolików – przyznaje dyrektor Żywek. Dziś trudno jeszcze rozstrzygać, jak potoczą się losy oddziałów. Być może część rodziców zechce zapisać dzieci do pierwszej klasy, być może niektóre będą przeniesione do SP nr 2.
W drugiej józefowskiej podstawówce do zerówki zapisanych jest 97 dzieci. To pozwoli otworzyć cztery pełne oddziały. Być może znajdzie się wśród nich klasa integracyjna, bo dwoje dzieci ma orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Do utworzenia oddziału potrzeba co najmniej trojga dzieci, ale jedno jest jeszcze w trakcie diagnozy.

Niektórzy do klas pierwszych
Część sześciolatków zgodnie z wolą rodziców od września może rozpocząć naukę w klasach pierwszych. Ta zmiana w systemie oświaty w stosunku do roku ubiegłego spowodowała, że w Józefowie nie uniknięto pewnych zawirowań przy tworzeniu klas pierwszych. Zakładano, że w całym mieście powstaną trzy takie klasy. W Szkole Podstawowej nr 1 do rozpoczęcia nauki chętnych jest 11 sześciolatków (plus troje, ale wyłącznie w przypadku, gdy klasa będzie złożona tylko z dzieci sześcioletnich), siedmioro siedmiolatków i 11 uczniów, których rodzice zdecydowali o wydłużonej edukacji (tzn. chcą, żeby ich dzieci powtórzyły klasę pierwszą). – W sumie daje to 29 dzieci – znów zbyt dużo, żeby tworzyć jedną klasę pierwszą, a za mało, by tworzyć dwie klasy – mówi dyrektor Żywek. Taki zestaw dzieci sześcio- i siedmioletnich powoduje też, że w jednej klasie miałyby uczyć się dwa roczniki uczniów o bardzo różnym stopniu przygotowania: dzieci sześcioletnie, dzieci siedmioletnie po nauce w zerówce i dzieci siedmioletnie po nauce w pierwszej klasie. Także ta sprawa na razie pozostaje nierozstrzygnięta. Być może część rodziców sześciolatków, którzy wybrali zerówkę, zdecyduje się posłać je do pierwszej klasy i będzie można utworzyć jednak dwa oddziały? Lepiej sytuacja wygląda w Szkole Podstawowej nr 2, gdzie do klas pierwszych zapisanych jest 39 dzieci: 16 sześciolatków i 23 siedmiolatków. To wystarczy do utworzenia dwóch klas pierwszych.

Oczywiście w przypadku szkoły rekrutacja nie jest zakończona w tym sensie, że mimo formalnego upływu terminu przyjmowania zgłoszeń szkoła i tak ma obowiązek przyjąć dzieci z rejonu, jeśli rodzice zgłoszą je do placówki nawet dopiero we wrześniu. W przypadku oddziałów przedszkolnych o ostatecznym wyniku zadecyduje jeszcze rekrutacja uzupełniająca, która odbędzie się 16  i 17 sierpnia.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl