Plac nie do zabaw

Dzieci nie będą miały nowego miejsca do zabawy. Na terenie osiedla przy ul. Czaplickiego radni chcieli wybudować nowoczesny plac zabaw ze zjeżdżalniami i huśtawkami. Otwocka Spółdzielnia Mieszkaniowa ma jednak inne plany. Chce tam postawić nowy blok.
Według władz spółdzielni jest szansa na rozbudowę tylko tego placu zabaw od strony ul. Kościuszki
Według władz spółdzielni jest szansa na rozbudowę tylko tego placu zabaw od strony ul. Kościuszki

W Otwocku dzieci nie mają gdzie się bawić. Jedyny ogólnodostępny plac zabaw z prawdziwego zdarzenia znajduje się w parku miejskim. Jest tam ciasno, bo przychodzą pobawić się maluchy z całego miasta. Sytuacja mogłaby się trochę poprawić, gdyby powstało jeszcze jedno miejsce z ogólnodostępnymi atrakcjami dla najmłodszych. Dlatego rada miasta, na wniosek radnego Jarosława Łakomskiego, zaplanowała taką inwestycję w budżecie.

Na projekt i budowę placu zabaw w osiedlu przy ul. Czaplickiego przeznaczono 135 tys. zł. Radni proponowali, aby nowy plac zabaw powstał w miejscu istniejących zabawek w okolicy Przedszkola nr 17, tak aby zarówno mieszkańcy osiedla, jak i przedszkolaki mogli korzystać z nowego placu. Ale nie uzgodnili tego wcześniej z władzami spółdzielni. Rozmowy w tej sprawie odbyły się w marcu podczas wizji w terenie z udziałem pracowników urzędu miasta, przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowej i rady osiedla. I wtedy okazało się, że jest problem z realizacją inwestycji służącej najmłodszym mieszkańcom Otwocka.

– Spółdzielnia chce w tym miejscu budować blok. Rada osiedla kategorycznie powiedziała, że nie życzy sobie żadnych placów zabaw ani miejsc, gdzie mogłaby się spotykać młodzież – poinformowała radnych na komisji gospodarki miejskiej Anna Gut, naczelnik wydziału inwestycji w urzędzie miasta.

Radni, mocno zaskoczeni zarówno stanowiskiem spółdzielni, jak i rady osiedla, zapytali, czy w takiej sytuacji brana była pod uwagę inwestycja w innym miejscu lub ewentualnie modernizacja istniejącego, wyeksploatowanego placu zabaw na terenie Przedszkola nr 17 przy ul. Czaplickiego. – Nie uwzględnialiśmy tej lokalizacji – przyznała naczelniczka. – To miejskie przedszkole jest od lat niedoinwestowane i ma jeden z najstarszych placów zabaw w mieście. Pieniądze możemy więc przekazać na ten plac zabaw – zaproponował przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. Decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła.

Prezydenta taki obrót spraw nie dziwi. – Jest to przykład kolejnego nieprzemyślanego zadania wpisanego do budżetu przez radę miasta. Inwestycja została zapisana po to, żeby ją zapisać. Na pewno znajdą się inne potrzeby, na które można przeznaczyć te 135 tys. zł – powiedział w rozmowie z „Linią” Zbigniew Szczepaniak.

Komentarze:
  • Jakub Sudoł, wiceprezes OSM
    Nie mamy pojęcia, kto i dlaczego wybrał takie miejsce na plac zabaw. Nie wiemy, skąd się wziął ten wniosek, bo nie był składany przez członków naszej spółdzielni. Nagle ktoś na siłę chce nas uszczęśliwić. Zrobienie ogólnodostępnego placu zabaw wiąże się z otwarciem go na miasto, musieliby się na ten temat wypowiedzieć mieszkańcy osiedla.
    Osiedle jest gęsto zabudowane, brakuje nam miejsc parkingowych. Podczas wizji w terenie radzie osiedla trudno było na miejscu podjąć decyzję
    o budowie placu zabaw. Dla nas jest to rozmijanie się z potrzebami mieszkańców. Wystąpiliśmy do miasta o dofinansowanie remontu dróg wewnątrzosiedlowych, chcielibyśmy skończyć roboty od strony ul. Czaplickiego (OSM wnioskuje do miasta o przekazanie pieniędzy na wyremontowanie części parkingu przy budynku dawnego sądu – przyp. red.). Na to pismo nikt nie raczył odpowiedzieć, a nagle w marcu dowiadujemy się, że będzie budowany plac zabaw. Jeżeli miasto chce coś robić na terenie należącym do spółdzielni, to obie strony powinny współdziałać. Na pewno dodatkowego miejsca na plac zabaw nie ma. Jest ewentualnie możliwość rozbudowania placu zabaw od strony ul. Kościuszki. Ale 135 tys. zł na plac zabaw z prawdziwego zdarzenia to są żadne pieniądze.
    Tyle wydaliśmy w zeszłym roku na samo utwardzenie nawierzchni, bez montowania jakichkolwiek urządzeń.

Jarosław Margielski, przewodniczący rady miasta
Przykłady zeszłorocznych inwestycji (budowa placu zabaw na terenie przedszkola przy ul. Jodłowej oraz przedszkola przy ul. Majowej) pokazują,
że 135 tys. zł w zupełności wystarczyłoby do zrealizowania inwestycji. Nie ukrywam, że dziwi nas fakt, że buduje się kolejne bloki, a zapomina się o potrzebach najmłodszych mieszkańców, którzy nie mają prawa głosu. Rada miasta chciała rozwiązać problem braku miejsca do zabawy, który sygnalizowali mieszkańcy osiedla przy ul. Czaplickiego. Szkoda, że do tego pomysłu nie przychyliły się władze OSM. Myślę, że na tym sporze skorzysta przedszkole przy ul. Czaplickiego, które najprawdopodobniej zyska nowoczesny plac zabaw.

REKLAMA

REKLAMA