Samo zdrowie: serwatka

Dawniej powszechnie używana do celów kulinarnych, kosmetycznych i leczniczych, dziś – nie wiedzieć czemu – została uznana za odpad. Na szczęście dzięki naukowcom, którzy odkrywają ją dla świata na nowo, serwatka powoli zaczyna wracać do łask.

serwatka

Serwatka to płyn, który pozostaje po odciśnięciu twarogu ze zsiadłego mleka. W czasach kiedy sery robiło się w domach, doceniano jej właściwości prozdrowotne i pito ją równie często jak wodę z kiszonych ogórków. Dziś nawet w za- kładach produkujących wyroby mleczarskie najczęściej się ją wylewa lub przeznacza na paszę dla zwierząt. Niektóre duże farmy prosiąt wykorzystują ją jako główny pokarm białkowy, do czego zresztą serwatka znakomicie się nadaje. Pomimo licznych badań, których wyniki potwierdzają skuteczność serwatki w lecznictwie i kosmetyce, w Polsce jest ona nadal lekce- ważona, podczas gdy np. w Niemczech napoje serwatkowe są powszechnie dostępne i cenione jako niskokaloryczne (0,3% tłuszczu!) źródło białka, witamin i mikroelementów. Z kolei w USA serwatkę wpisano do oficjalnego katalogu leków.

Bezkonkurencyjne białka
Białka serwatkowe należą do tych o najwyższej wartości odżywczej (tj. zawierają aminokwasy egzogenne), mają niskie pH, są łatwo trawione
i szybko absorbowane w przewodzie pokarmowym. Dzięki temu nie wywołują żadnych skutków ubocznych i polecane są każdemu: osobom starszym i dzieciom, zdrowym i chorym, choć oczywiście osoby z nietolerancją laktozy powinny poradzić się lekarza, zanim sięgną po ten napój.

Najważniejsze białka serwatki to m.in. laktoglobulina, immunoglobulina, albumina i laktoferyna. To pierwsze jest niezbędne w leczeniu zaawansowanej choroby wątroby, nawet marskości, hamuje też syntezę i wchłanianie cholesterolu z jelit, przez co wydatnie zmniejsza stężenie trójglicerydów oraz LDL we krwi.

W efekcie ma wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Wraz z laktoferyną, która rozkurcza naczynia krwionośne, reguluje także ciśnienie tętnicze. Ponadto laktoferyna chroni i wzmacnia błonę śluzową żołądka, wpływa korzystnie na pracę jelit, a zatem i na funkcjonowanie układu odpornościowego. Ma działanie antyoksydacyjne, antybakteryjne, antywirusowe i przeciwgrzybiczne.

Stale pod mikroskopem
Oprócz wysokiej jakości białka serwatka zawiera w rozpuszczalne w wodzie i ważne dla zdrowia witaminy: B1, B2, B6 i B12. Ma w sobie też biotynę (witaminę H) oraz kwas pantotenowy, którego brak wywołuje m.in. stany zapalne skóry, biegunki czy wypadanie włosów. Jest ponadto bogata w fosfor, wapno, jod i sód oraz niezwykle istotny dla kości wapń (regularne picie serwatki może zapobiegać osteoporozie). Warto wiedzieć, że wapń przyczynia się do spadku akumulacji tłuszczu i przyspiesza jego spalanie w organizmie. Dlatego serwatkę poleca się osobom na diecie odchudzającej oraz przy intensywnym wysiłku fizycznym, w tym kulturystom, bo przy okazji sprawdza się ona doskonale jako źródło białek budujących mięśnie. Za dobrą wchłanialność serwatkowego wapnia odpowiada obecność laktozy – cukru mlekowego, który znany jest przede wszystkim ze swojego zbawiennego wpływu na układ immunologiczny (lubi się z „dobrymi bakteriami”) i perystaltykę jelit.

Specjaliści badają ponadto wpływ regularnego picia serwatki na wydzielanie insuliny (przypuszcza się, że może ona pomóc cukrzykom), testują serwatkowy preparat wspomagający gojenie ran i leczenie łuszczycy, sprawdzają, czy istotnie przyspiesza ona proces odtruwania i eliminację toksyn z organizmu.

Zrób to w domu
Świeże naturalne mleko od krowy lub kozy nastaw jak na zsiadłe, ale przetrzymaj, aż płyn wyraźnie się oddzieli. Następnie przelej na gęste sitko i powoli odsączaj. Na sitku zbierze się twarożek, a w naczyniu poniżej pozostanie serwatka. Jest ona gotowa do wypicia.

Do walki z HIV…

  • Białka serwatki zawierają metioninę i cysteinę – aminokwasy, którym przypisuje się działanie antynowotworowe, co oznacza, że chronią organizm przed wolnymi rodnikami i mutagenami. Obecnie znajdują zastosowanie m.in. w leczeniu HIV i AIDS. Amerykańskie badania wykazały, że pacjenci, którzy otrzymywali białka serwatki, lepiej znosili terapię antyretrowirusową i nie tracili na wadze w trakcie jej trwania, co istotnie wpływa na dalsze rokowania. Cysteina okazała się ponadto niezbędna do przywrócenia stanu homeostazy po leczeniu.

…i ze zmarszczkami

  • Sztab krakowskich naukowców opracował innowacyjną recepturę kosmetyków opartą na białkach serwatkowych – miałaby ona odżywiać, nawilżać i widocznie wygładzać skórę. Okazało się, że mała masa cząsteczkowa białek serwatki sprawia, że mogą one wnikać do głębszych warstw skóry, dzięki czemu poprawiają jej stan. Z kolei te o większej masie pozostają na powierzchni i chronią ją przed nadmierną utratą wody. Preparat przeszedł już pozytywnie pierwsze testy na pacjentach, trwa jednak ustalanie właściwych proporcji i stabilnego składu.

CIEKAWOSTKA:

  • Na temat właściwości serwatki krąży legenda związana z jakoby najdłużej żyjącym człowiekiem – angielskim chłopem Thomasem Parrem. Jego żywot oficjalnie datuje się na lata 1483-1635, miał zatem przeżyć 152 lata. W czasach panowania króla Karola I zyskał tak wielką sławę, że został zaproszony na dwór. Królewski lekarz William Harvey zanotował wówczas, że swój sędziwy wiek Parr zawdzięcza ubogiej diecie: codziennie jadł ser i chleb razowy oraz pił mleko i właśnie serwatkę. Parr został pochowany w opactwie westminsterskim. Po latach jego ciało przebadano i stwierdzono, że faktycznie dożył on późnej starości, choć nie aż takiej, jak głosi legenda. Dziś znacznie bardziej prawdopodobne jest, że w dokumentach pomylono go z jego dziadkiem. Jednak odkrycie to nie wpłynęło na sławę ani Parra, ani serwatki.

REKLAMA

REKLAMA