Dużo hałasu o numerek w przychodni

Ale numer! Jeden z karczewskich radnych zaproponował, aby mieszkańcy, którzy zamierzają skorzystać z profilaktycznych szczepień w miejskiej przychodni, najpierw zapisali się na listę chętnych. – To usprawniłoby pracę i rozładowało tłumy w pierwszych dniach funkcjonowania programu – uważa. – A co z pacjentami, którzy chcą się zaszczepić, ale nie będą mieli numerka? To dopiero wprowadzi chaos – argumentują przeciwnicy pomysłu.

szcze

Finansowany z budżetu gminy program szczepień przeciwko grypie dla osób po 65. roku życia cieszy się w Karczewie sporym zainteresowaniem. W pierwszych dniach jego trwania (zazwyczaj jesienią przed „sezonem grypowym”) przychodnię szturmują tłumy. W tym roku również radni wyasygnowali w budżecie 5 tys. zł na szczepionki. Aby odpowiedzieć na potrzeby seniorów, zgłosili też do dyrekcji przychodni wniosek, żeby mieszkańcy chcący skorzystać z bezpłatnych szczepień zapisywali się listę oczekujących. Dzięki temu przychodząc konkretnego dnia, nie będą zmuszeni do wielogodzinnego oczekiwania przed gabinetem. – Mam informacje od mieszkańców, że możliwość otrzymania numerka do szczepienia pozwoliłaby uniknąć szturmu na przychodnię i długiego oczekiwania przed gabinetem – tłumaczy radny Mateusz Stanaszek.

Do pomysłu nieprzekonany jest dyrektor przychodni Piotr Banasiak. – Przede wszystkim nie ma kolejek do szczepień – przekonuje. – Rzeczywiście, pierwszy dzień trwania programu jest najgorszy, bo wtedy odnotowujemy „pospolite ruszenie” i do gabinetu zgłasza się 50 pacjentów. Jednak zaproponowane zapisy i stworzenie na ich podstawie listy są tylko teoretycznie mądrym posunięciem. To się nie sprawdzi w naszym niezdyscyplinowanym i nieprzestrzegającym większości zasad społeczeństwie. Dlatego możemy stworzyć listę i wpisać na nią pacjentów. Tylko kto będzie tłumaczył tym, którzy przyjdą niezapisani, że nie mogą się zaszczepić? Nie chcę uczestniczyć w takim cyrku, bo uważam, że problemu nie ma. Po dwóch dniach sytuacja się normuje, nie ma tłumów i nie ma kolejek – podkreśla dyrektor.

Podobnego zdania jest rady Michał Rudzki. – Lista nie rozwiąże problemu. Gdy przychodnia ogłosi, że rozpoczyna zapisy, będzie taki sam tłok jak dotychczas – przekonuje. – Nie ma potrzeby tworzenia listy i jakichś dodatkowych procedur. Najważniejsze, żeby mieszkańcy wiedzieli o tym programie, wtedy przyjdą i po prostu się zaszczepią – dodaje radna Anna Osial.

Program skierowany do mieszkańców gminy Karczew po 65. roku życia ruszy prawdopodobnie w październiku. Kwota przeznaczona na zakup szczepionek to obecnie 5 tys. zł. Koszt jednej szczepionki wyniósł w 2015 r. ok. 25,5 zł, co umożliwia zabieg 196 osobom.

REKLAMA

REKLAMA