Tragedia kaczej rodziny

Wyprawa do miasta zakończyła się tragicznie dla kaczej mamy i jej małych kaczuszek. W opresji był również młody lisek, który utknął na środku jezdni. Przed śmiercią uratowali je kierowcy, którzy zauważyli zwierzaki na ulicy. Kaczuszki trafiły do Ptasiego Azylu w zoo, a liska przewieziono do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Wawrze.

kaczuszki 1

Małe kaczuszki szły krok w krok za swoją mamą wzdłuż ruchliwego Wału Miedzeszyńskiego. W środę, 11 maja około godz. 9.30 kacza mama próbowała przeprowadzić młode na drugą stronę drogi, gdzie był brzeg Wisły. Większość kierowców widząc na ulicy ptasią rodzinkę, zatrzymała się. Niestety ta wyprawa zakończyła się dla niej tragicznie, bo jeden z kierowców rozjechał kaczą mamę. Przerażone kaczuszki rozbiegły się i błąkały wzdłuż ruchliwej ulicy, wzywając na pomoc kaczą mamę.

Sierotki zauważył jeden z kierowców, który przejeżdżał tamtędy. Mężczyzna zainteresował się losem ptaszków. – Troszcząc się o to, aby pisklęta nie wpadły pod jadące samochody, zabrał je do auta i wezwał strażników miejskich z ekopatrolu – mówi Monika Niżniak ze stołecznej straży pożarnej.

Kierowca nie był przygotowany na taką nietypową akcję ratunkową i nie miał przy sobie żadnego pojemnika, w którym mógłby umieścić kaczuszki. Dlatego umieścił je w samochodzie. Jedna z kaczuszek tak bardzo się bała, że wcisnęła się w zakamarek auta.

– Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, okazało się, że nie ma jednej kaczuszki – mówi mł. insp. Michał Rysiewski z ekopatrolu. Wszystkim zależało, żeby jak najszybciej ją odnaleźć, ale najbardziej losem zaginionej kaczuszki przejął się kierowca, który uratował sieroty. Mężczyzna zdecydował, że pojedzie do autoserwisu przy ul. Patriotów w Wawrze.

W warsztacie w akcję poszukiwawczą włączyło się kilku mechaników. Wystraszona kaczuszka tak bardzo się bała, że siedziała jak mysz pod miotłą. – Ptaszek nawet nie pisnął, przez co było jeszcze trudniej go odnaleźć – mówią strażnicy miejscy. Mechanicy zaglądali w każdy zakamarek samochodu, zdemontowali nawet konsolę środkową w aucie, ale nigdzie nie było zguby. Pracownicy warsztatu już prawie zrezygnowali z poszukiwań. Przypuszczali, że kaczuszka mogła uciec, ale właściciel auta upierał się, żeby nie odpuszczali, bo był przekonany, że jest ona gdzieś w aucie. I miał rację! Po półtorej godziny mechanicy odnaleźli kaczuszkę. Udało się to dopiero, kiedy odkręcili część deski rozdzielczej.

– Kaczuszka ukryła się głęboko w kanale wentylacyjnym – tłumaczą mundurowi. Strażniczka Agnieszka Drajkowska, która brała udział w poszukiwaniach, mówi: – Jestem pełna podziwu dla zaangażowania kierowcy i mechaników, którzy szukali kaczuszki dotąd, aż ją znaleźli. Cieszę się, że działania zakończyły się sukcesem – podkreśla. Trzy małe sieroty zawieziono do Ptasiego Azylu w ogrodzie zoologicznym w Warszawie. Nie będą czuły się tu samotne. Dołączyły do około 40 innych małych kaczuszek, które trafiły do placówki w podobnych okolicznościach.

Lisek miał wiele obrażeń i nie udało się go uratować
Lisek miał wiele obrażeń i nie udało się go uratować

Tego samego dnia strażnicy z ekopatrolu zostali również wezwani do innego zgłoszenia. Około północy jeden z kierowców powiadomił ich o rannym młodym lisku, który nie był w stanie samodzielnie zejść z jezdni. Prawdopodobnie został potrącony przez samochód. Zwierzę było ranne i wyglądało na wycieńczone. Młody lisek trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Wawrze. Niestety miał wiele obrażeń i nie udało się go uratować.

  • aga says:

    Panu, który pomógł kłaniam się nisko, a temu, który nie zatrzymał się i przejechał kaczą mamę dedykuję piosenkę Kukiza Jak ja was k…y nienawidzę, jak ja bym w was z kałacha bił……

2 thoughts on “Tragedia kaczej rodziny”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl