Remont za czynsz

Zarząd szpitala przy ul. Batorego planuje jeszcze w tym roku remont oddziału wewnętrznego. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z oszczędności. A konkretnie z tego, co uda się zaoszczędzić, nie płacąc powiatowi dotychczasowej stawki czynszu dzierżawnego. Stawkę tę powiat obniżył ze 100 tys. zł do 10 tys. zł za miesiąc.

szpital

Na posiedzeniu 10 lutego zarząd powiatu przyjął uchwałę, którą zmienił wysokość miesięcznej stawki czynszu za wydzierżawienie przez Powiatowe Centrum Zdrowia zabudowane nieruchomości gruntowe położone w Otwocku i Józefowie z 100 tys. zł na 10 tys. zł miesięcznie (plus VAT). – Obniżyliśmy stawkę czynszu, ale zostało to obwarowane konkretnymi warunkami. Przede wszystkim tym, że kwota, która zostanie zaoszczędzona przez PCZ, będzie przeznaczona na wyremontowanie lub zmodernizowanie oddziału wewnętrznego oraz dokończenie oddziału położniczo-ginekologicz- nego. Prezes Henryka Romanow ma przedstawić harmonogram tych prac. Mam nadzieję, że dzięki tym pieniądzom w tym roku oddziały zostaną wyremontowane i doprowadzimy je do odpowiednich standardów – tłumaczył na marcowej sesji rady powiatu starosta Mirosław Pszonka.

Nagła poprawa finansów
Szlachetny gest zarządu powiatu zasługiwałby na uznanie, gdyby nie drobne „ale”. Mianowicie z przekazywanych wcześniej opinii publicznej informacji wynikało, że czynsz dzierżawny w wysokości 100 tys. zł miesięcznie (plusVAT) właściwie powiatowi w poprzednich latach płacony nie był, bo szpital nie miał na to pieniędzy. W sierpniu 2014 roku ówczesny przewodniczący rady nadzorczej spółki Włodzimierz Borowiec w udzielonym w biuletynie wydawanym przez samą spółkę PCZ wywiadzie mówił:

„Obiekty, w których PCZ prowadzi swoją działalność, są częścią nieruchomości oddanych jej przez powiat otwocki w dzierżawę, ale za tę dzierżawę spółka powinna płacić spore pieniądze do kasy starostwa. Nie płaci ich jednak, bo nie ma na to środków”. I dalej tłumaczył: „Właściciel spółki dał nam więc to (przewodniczący mówił o zamianie wierzytelności względem powiatu na udziały w spółce – przyp. red.), czego, praktycznie rzecz biorąc, nie dostawał”.

Rok później zaległe płatności wobec starostwa spłacono, ale nie z wolnych środków, tylko głównie dzięki wyemitowaniu obligacji (wyczytać to można choćby z protokołu posiedzenia komisji zdrowia w powiecie z 31 sierpnia 2015 roku, kiedy podczas spotkania dyrektor finansowa Maria Kozłowska mówiła o regulowaniu należności wobec starostwa). Dyskutowano też o potrzebie przekazania spółce majątku, którym ona zarządza.

Kilka miesięcy później sytuacja widocznie poprawiła się na tyle, że szpital potrafi już zabezpieczyć w gotówce pieniądze za dzierżawę, skoro wizja remontu w tym roku jest realna. – Sytuacja szpitala stabilizuje się. Dzięki zmniejszeniu wysokości czynszu dzierżawnego myślimy o modernizacji oddziału wewnętrznego – komentowała informację na wspomnianej sesji rady powiatu prezes Henryka Romanow. – Mamy już wstępny kosztorys robót, który opiewa na 938 tys. zł – informowała.

Na jednym z kwietniowych posiedzeń komisji zdrowia prezes Romanow bardziej szczegółowo mówiła o planach remontu.

– Prosperująca firma medyczna to trzy parametry: lokale, ludzie i sprzęt. My mamy dwa pierwsze. Jeśli chodzi o trzeci – jest go niewiele. Sprzęt
w większości jest wyeksploatowany, wielu urządzeń, które powinny się znajdować w szpitalu, nie ma. Jedną z naszych głównych inwestycji będzie modernizacja oddziału wewnętrznego. Dlatego dziękujemy powiatowi za piękny gest obniżenia nam kwoty dzierżawy do 10 tys. zł miesięcznie
– zaoszczędzone fundusze odkładamy i z tych pieniędzy będziemy modernizować oddział – zapewniała prezes.

Nowe pododdziały: neurologia i diabetologia
Faktycznie, 18 kwietnia spółka PCZ ogłosiła przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej przebudowy oddziału wewnętrznego wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego dla Powiatowego Centrum Zdrowia. Przetarg ma być rozstrzygnięty w maju.
– Myślę, że w czerwcu przystąpimy do prac modernizacyjnych. Będą one polegać na pełnym dostosowaniu oddziału do wymogów unijnych – mówi Henryka Romanow. – Przede wszystkim podniesie się standard oddziału. Przebudowa obejmie sale i łazienki z pełnymi węzłami sanitarnymi. W tym zmodernizowanym oddziale otworzymy dwa pododdziały, które są niezmiernie potrzebne. Po pierwsze oddział neurologiczny, co spowoduje, że osoby po wylewach nie będą transportowane kilkanaście kilometrów do szpitala międzyleskiego. Drugim będzie pododdział diabetologiczny. Cukrzyca staje się chorobą społeczną. Powoduje wiele powikłań, które są wielokrotnie leczone w oddziale, zatem wydaje się, że będzie to optymalne rozwiązanie – dodaje prezes.

Pododdziały to nie wszystko. Szpital ma się rozwijać.

– Mamy w planach wybudowanie nowego skrzydła, w którym byłyby diagnostyka, sale operacyjne oraz SOR – zdradza prezes Romanow. O finansowaniu tych inwestycji mówi tylko: – Nie chcę zdradzać kulis, ale prowadzimy rozmowy z jednym sponsorem. Są one w średniej fazie zaawansowania, zatem nie będę podawać na razie ani kwot, ani udziału procentowego w przedsięwzięciu.

I wreszcie tomograf
Prezes Romanow planuje ponadto pozyskanie sprzętu, o którym mówiono od dawna, a którego nie udało się kupić żadnemu z jej poprzedników, choć każdy otwarcie sygnalizował taką konieczność. Chodzi o tomograf komputerowy.

– Tomografia komputerowa jest jednym z podstawowych badań. Przystąpimy do programu na zakup tomografu oraz modernizację i wyposażenie całego obszaru, w którym będzie się znajdował – zapowiada prezes. – Dziś szpital także wykonuje usługi tomograficzne. Tylko że one są znacznie droższe, bo są świadczone na zewnątrz. Każde takie badanie dzisiaj to suma podstawowego kosztu, który szpital będzie ponosić w przyszłości, oraz narzutu na badanie, kosztów transportu itd. Dziś ten koszt jest znacznie wyższy, niż będzie w przyszłości – przekonuje.

Skąd wziąć pieniądze na zakup tomografu, który może kosztować nawet kilka milionów złotych? – Są projekty w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, do których szpital zamierza aplikować. Dzięki temu będą możliwe zakup urządzenia i modernizacja powierzchni, którą będzie zajmowała pracownia tomograficzna – uważa prezes.

Jak kilkakrotnie publicznie w wypowiedziach podkreślali zarówno prezes Romanow, jak i nadzorujący szpital wicestarosta Paweł Rupniewski, obecny zarząd stara się myśleć i o zbilansowaniu szpitala, i o inwestycjach. Ciekawe, że tak samo mówił każdy dotychczasowy zarząd szpitala, podając zresztą właściwie dokładnie te same pomysły na inwestycje. Pozostaje kibicować i wierzyć, że teraz wreszcie się uda.

REKLAMA

REKLAMA