Nowy chodnik ze starych płytek

Koniec koszmaru pieszych! Chodnik przy ulicy Orlej wygląda już jak nowy, a na początku czerwca remontowany będzie również ten przy ul. Filipowicza. Są to doraźne prace polegające na wymianie zniszczonych płytek w związku z planowaną inwestycją PKP na tych terenach.

xxx

Przejście niektórymi chodnikami w Otwocku przypomina  pokonanie toru przeszkód: dziury, nierówności, połamane płytki. Jednak w kilku miejscach sytuacja ostatnio się poprawiła albo wkrótce się poprawi. Wyremontowane zostały już chodniki przy ul. Orlej do dworca kolejowego. Zarząd Dróg Powiatowych naprawiał już chodnik przy ul. Karczewskiej od strony wejścia do szpitala. Potem przyjdzie czas na chodniki przy ul. Majowej, Narutowicza, Reymonta oraz wzdłuż ul. Filipowicza na odcinku od ul. Armii Krajowej do ul. Poniatowskiego.

– W przypadku ul. Orlej to był remont cząstkowy, czyli najbardziej zniszczonych fragmentów. Chodnik został wykonany z używanych, ale pełnowartościowych płytek lub, w zależności od potrzeb, z nowych płytek. Taki remont ma być ekonomicznie uzasadniony, ponieważ w ciągu dwóch do trzech lat mają rozpocząć się na tym terenie prace związane z rozbudową linii kolejowej – mówi Andrzej Hałaczkiewicz, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w urzędzie miasta.

Jeśli chodzi o ul. Filipowicza, to na odcinku od ul. Poniatowskiego do ul. Kmicica istniejące płytki w całości zostaną wymienione na nowe. Natomiast na odcinku od ul. Kmicica do ul. Armii Krajowej także będzie przeprowadzony remont cząstkowy z wykorzystaniem płytek nowych lub używanych. Powód jest tu taki sam jak w przypadku ul. Orlej.

Miasto przekazało na remont chodników (przy ul. Orlej i Filipowicza) powiatowi (jako zarządcy tych dróg) 49 tys. zł. Ostatnie formalności otwoccy radni dopięli na kwietniowej sesji. W przypadku niewykorzystania całej kwoty, to, co zostanie, będzie można  przeznaczyć na remont innego odcinka ulicy powiatowej, np. ul. Warszawskiej od Żeromskiego w kierunku centrum.

REKLAMA

REKLAMA