Największe grzechy na ścieżce

Niesforni cykliści coraz częściej są na celowniku nie tylko straży miejskiej, ale i policji. Rowerzyści i rolkarze zapominają, że obowiązują ich przepisy ruchu drogowego, a za ich złamanie mogą zostać ukarani wysokim mandatem. Miłośnicy dwóch kółek najczęściej przejeżdżają przez pasy na przejściu dla pieszych i jeżdżą po chodniku. Natomiast osoby poruszające się na rolkach śmigają tam, gdzie im nie wolno – po ścieżce rowerowej.

rowerzyści

Wiosenna pogoda sprzyja aktywnemu wypoczynkowi. Wiele osób traktuje rower również jako środek komunikacji. Dzięki dwóm kółkom szybko można dotrzeć do celu i sprytnie ominąć korki na drogach. Niestety, ścieżek rowerowych nadal jest jak na lekarstwo. A jeśli już są, to wiele osób traktuje je jak deptaki do spacerowania z dziećmi i pieskami puszczanymi na długich smyczach. Dlatego od pewnego czasu na lokalnych drogach trwa wojna między rowerzystami, pieszymi a kierowcami, którzy walczą o bezpieczną przestrzeń miejską. Stróże prawa ostrzegają, że będą mieli na oku cyklistów, amatorów rolek, pieszych i kierowców. Każdy z nich jest uczestnikiem ruchu, którego obowiązują przepisy, a więc za swoje przewinienia może zostać ukarany mandatem.

– Piesi, rowerzyści i jeżdżący na rolkach czy deskorolce nie powinni wchodzić sobie w drogę, ale z drugiej strony nie dajmy się zwariować – zaznaczają policjanci z drogówki. – Drogi są dla każdego i trzeba zwracać uwagę nie tylko na swoje bezpieczeństwo, ale również myśleć o innych uczestnikach ruchu – podkreślają stróże prawa.

REKLAMA
REKLAMA

Główne grzechy rowerzystów
Zanim wyruszysz na przejażdżkę rowerową, zwróć uwagę na wyposażenie pojazdu, który obowiązkowo powinien mieć oświetlenie. – Z przodu światło barwy białej lub żółtej, a z tyłu odblaskowe czerwone. Warto założyć również odblaski – radzi st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji
w Otwocku. – Skutecznie działający hamulec jest sprawą oczywistą. Ale równie ważny jest dzwonek – dodaje.

Największe przewinienia rowerzystów to: jazda po pasach na przejściu dla pieszych oraz po chodniku i parkowych alejkach, niesygnalizowanie manewru skrętu poprzez wyciągnięcie ręki, brak oświetlenia, jazda parami na jezdni, pod prąd i na czerwonym świetle.

Cykliści kontra piesi
Swoje grzechy mają również piesi. Nie zważają na ścieżki rowerowe, a idąc całą szerokością chodnika, utrudniają cyklistom swobodną jazdę. Do redakcji „Linii” wpłynęło wiele e-maili od Czytelników, zarówno pieszych, jak i tych jeżdżących po mieście rowerem.

Miłośnicy dwóch kółek narzekają na pieszych. „Są jak święte krowy, które nagle wchodzą pod koła. Przecież ścieżka rowerowa to nie deptak, po którym można spacerować” – piszą. Pani Anna z Józefowa skarży się w liście do redakcji, pisząc: „Rodzice często zapominają o dzieciach, które beztrosko wbiegają na ścieżkę, gdzie jeżdżą rowery. Kilka razy wylądowałam w krzakach, żeby nie rozjechać takiego malucha, który nagle wbiegł mi pod koła”. Nasz kolejny Czytelnik, Andrzej Domagała z Otwocka, napisał: „Duże zagrożenie stwarzają żwawe pieski, które właściciele puszczają na długaśnych smyczach” – podkreśla w e-mailu nasz Czytelnik.

REKLAMA
REKLAMA

Piesi nie pozostają dłużni. Dorota Zalesińska z Otwocka również przysłała do redakcji e-mail, w którym skarży się na rowerzystów. „Jeżdżą jak piraci, slalomem omijają pieszych na ścieżkach pieszo-rowerowych, jeżdżą po chodniku. Wiele razy uciekałam przed takim rozpędzonym szaleńcem. Policja powinna coś z tym zrobić, bo na ulicy zaczyna robić się bałagan” – czytamy w e-mailu od Czytelniczki.

Kto ma pierwszeństwo na ścieżce?
Jeśli jest to ścieżka przeznaczona wyłącznie dla rowerów, pierwszeństwo ma cyklista i na taką drogę nie powinni wchodzić piesi ani osoby jeżdżące na rolkach czy deskorolce. Natomiast jeśli jest to ścieżka pieszo-rowerowa, to każda ze stron musi zachować szczególną ostrożność. – Na takim odcinku przeznaczonym zarówno dla pieszych, jak i dla cyklistów kierujący rowerem jest zobowiązany ustępować miejsca pieszym – tłumaczy st. asp. Sylwia Durlik.

Dotkliwych konsekwencji mogą spodziewać się osoby wjeżdżające rowerem na przejścia dla pieszych. – Cykliści nie zdają sobie sprawy, że stwarzają zagrożenie dla siebie i kierowców. Takie nagłe wtargnięcie na jezdnię może skończyć się tragicznie – tłumaczy st. asp. Sylwia Durlik. – Przed „zebrą” należy się zatrzymać i przeprowadzić rower na drugą stronę ulicy – podkreśla policjantka.

Mandaty za przewinienia rowerzystów

  • Przewożenie dziecka do 7 lat bez dodatkowego fotelika lub siodełka – 50 zł.
  • Nieustąpienie pierwszeństwa pieszym na drodze dla rowerów i pieszych – 50 zł.
  • Czepianie się podczas jazdy innych pojazdów np. autobusów – 100 zł.
  • Jazda ulicą, mimo wyznaczonej obok ścieżki rowerowej – 50  zł  (rowerzysta musi jechać w takim przypadku ścieżką dla rowerów!).
  • Jazda po chodniku, przejazd przez „zebrę” na przejściu dla pieszych – 50 zł.
  • Jazda rowerem bez uprawnień (dotyczy osób poniżej 18 r. ż.) – 100 zł.
  • Brak przedniego światła pozycyjnego i tylnych świateł odblaskowych po zmroku – 50 zł.
  • Rowerzyści nie dostają punktów karnych za swoje występki. Mogą jednak, podobnie jak kierowcy samochodów, trafić do więzienia za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu.
REKLAMA
REKLAMA

12 grzechów głównych rowerzystów

  1. Wielu cyklistów nie zna przepisów drogowych i nie ma pojęcia, kto i kiedy ma pierwszeństwo.
  2. Nie sygnalizuje, kiedy i gdzie będzie skręcać.
  3. Jeździ „niewidzialnym” rowerem po zmroku – słabo wyposażonym lub w ogólne nieposiadającym w obowiązkowych świateł.
  4. Podczas jazdy rozmawia przez telefon.
  5. Jeździ w parach, utrudniając tym samym jazdę innym uczestnikom drogi.
  6. Nagle zatrzymuje się na środku drogi rowerowej – żeby się zatrzymać, najlepiej zjechać na bok lub na trawnik, wcześniej warto pokazać ręką manewr skrętu. Dzięki temu uniknie się kraksy z rowerzystą jadącym z tyłu.
  7. Okupuje cały przejazd rowerowy – na skrzyżowaniu nie zawsze trzeba być pierwszym, warto ustawić się tak jak kierowcy samochodów – w kolejce.
  8. Wyprzedza na czołówkę – jazda rowerem po mieście to nie wyścig kolarski. Zanim wyprzedzi się innego rowerzystę, należy upewnić się, czy jest miejsce na wykonianie tego manewru i czy z naprzeciwka nie jedzie inny cyklista.
  9. Ignoruje przejście dla pieszych i jeździ po chodniku, nie uwzględniając pierwszeństwa pieszych.
  10. Pędzi rowerem na wąskiej ścieżce.
  11. Jedzie slalomem między pieszymi – płynna jazda za samochodami jest bardziej bezpieczna niż slalom między roztargnionymi pieszymi, przez przystanki autobusowe, osiedlowe uliczki czy bramy.
  12. Wsiada na rower pod wpływem alkoholu.

Kiedy (nie) można jechać po chodniku

Stróże prawa ostrzegają, że będą mieć cyklistów na oku. Jeździć rowerem po chodniku nie wolno. Za takie wykroczenie można zapłacić 50 zł. Ale nie zawsze i nie wszędzie, bo od tego zakazu są trzy wyjątki:

  • po chodniku można jechać, wtedy gdy jadąc rowerem, mamy pod opieką poruszające się w ten sam sposób dziecko w wieku do lat 10 lub dziecko w foteliku,
  • gdy pogoda jest tak zła, że korzystanie z jezdni zagrażałoby bezpieczeństwu rowerzysty (porywisty wiatr, ulewa, gęsta mgła, gołoledź lub śnieg). Jadąc chodnikiem, trzeba poruszać się powoli i pamiętać, że to pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo,
  • wyjątek dotyczy również jezdni, na której dopuszczalna prędkość jest większa niż 50 km/h i przy której nie ma ścieżki rowerowej lub pasa rowerowego. W takiej sytuacji można wjechać na chodnik, ale tylko pod warunkiem, że ma on co najmniej dwa metry szerokości.

Beztroski pieszy

  • Warto pamiętać, że tak jak chodnik jest do chodzenia, tak ścieżka rowerowa jest do jeżdżenia jednośladem. Spacerowanie po takiej trasie może skończyć się mandatem dla pieszego w wysokości 50 zł. Cyklista jadący po ścieżce ma pierwszeństwo i kiedy beztrosko wkracza na nią pieszy, nietrudno o nieszczęście. – Na ścieżce rowerowej nie ma ograniczenia prędkości, dlatego wchodząc na nią należy się rozejrzeć – radzi st. asp. Sylwia Durlik z otwockiej komendy.

Wypadki rowerzystów

  • Z danych policji wynika, że w 2015 r. na terenie powiatu otwockiego odnotowano 25 wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. – Jeden był śmiertelny, 24 osoby odniosły obrażenia – informuje st. asp. Sylwia Durlik. – 20 wypadków wydarzyło się na drogach powiatowych, jeden miał miejsce na drodze wojewódzkiej, jeden – na krajowej i trzy na drogach gminnych – wylicza policjantka. I podkreśla, że sezon rowerowy dopiero się zaczyna, a w tym roku do 15 maja odnotowano aż sześć wypadków z udziałem cyklistów. – Jedna osoba poniosła śmierć, pięć osób zostało poważnie rannych. Jedno ze zdarzeń miało miejsce na drodze gminnej, a pozostałe – na drogach powiatowych – zaznacza.

Na rolkach po chodniku

Osoby poruszające się na hulajnodze, rolkach czy deskorolce obowiązują takie same przepisy jak pieszych. Mają zakaz jazdy po ścieżce rowerowej i jezdni. Za złamanie tych przepisów grozi nawet 500 zł mandatu.

Amatorzy rolek czy deskorolek nie mają łatwego życia w mieście. Są traktowani jak piesi. Taka kwalifikacja sprzętu rekreacyjnego sprawia, że – w przeciwieństwie do roweru – na rolkach czy deskorolce można jeździć pod wpływem alkoholu, nie ryzykując np. utraty prawa jazdy. – W świetle prawa nie ma podstaw do ukarania takiej osoby za jazdę po alkoholu, bo jest ona traktowana jak pieszy – tłumaczy st. asp. Sylwia Durlik z otwockiej komendy policji.

Jednak bycie takim „pieszym rolkarzem” ma też minusy. Osoba jeżdżąca na deskorolce czy rolkach ma zakaz poruszania się po ścieżce rowerowej. Jednocześnie policja przestrzega również przed jazdą po jezdni. Kierowcy przyznają, że rowerzysta jadący ulicą nie stwarza takiego zagrożenia jak osoba na rolkach. – Amatorzy rolek wykorzystują asfalt do nauki jazdy i strach omijać ich autem, żeby nie wpadli pod koła – mówi Adam Buczyński, kierowca z Otwocka.

Potwierdzają to stróże prawa. – Osoby jeżdżące zarówno na rolkach czy wrotkach, jak i deskorolce traktowane są jak piesi, a więc mogą korzystać z chodników lub pobocza – tłumaczą. Jeśli taka osoba będzie jechała jezdnią (tak jak rowerzysta), wówczas popełnia wykroczenie: stwarza zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, za co może zostać ukarana mandatem w wysokości do 500 zł. – Co więcej osoba jeżdżąca np. na rolkach czy deskorolce nie może poruszać się po ścieżce dla rowerów, bo jest to także wykroczenie, za które grozi mandat w wysokości 50 zł – podkreślają policjanci.

Miłośnikom rolek pozostaje korzystanie z mało atrakcyjnych, często wyboistych miejskich chodników, osiedlowych uliczek czy szkolnych boisk. Dlatego wielu rolkarzy kusi jazda po gładkiej nawierzchni ścieżki rowerowej. Nic dziwnego, że letnim popołudniem na drodze przeznaczonej dla dwóch kółek można spotkać tłumy pędzących lub uczących się jeździć rolkarzy.

REKLAMA

REKLAMA