Kierowca spłonął w aucie

Tragedia w Zakręcie! Cysterna wypełniona po brzegi paliwem lotniczym zderzyła się czołowo z samochodem osobowym. Renault stanęło w płomieniach. Nieprzytomny kierowca osobówki spłonął w aucie.
Z wraku auta strażacy wydostali zwęglone ciało kierowcy. Okoliczności tego tragicznego wypadku wyjaśniają  policja i prokurator. Trasa Lubelska była przejezdna dopiero po niemal 12 godzinach od zdarzenia, czyli około godz. 4
Z wraku auta strażacy wydostali zwęglone ciało kierowcy. Okoliczności tego tragicznego wypadku wyjaśniają policja i prokurator. Trasa Lubelska była przejezdna dopiero po niemal 12 godzinach od zdarzenia, czyli około godz. 4

Do wypadku doszło w sobotę, 21 maja po godz. 16. Kierowca samochodu osobowego z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas drogi i zderzył się z pędzącą z naprzeciwka cysterną wypełnioną po brzegi paliwem. – Przewożono w niej 33 tysiące litrów paliwa lotniczego – poinformowała warszawska straż pożarna. Obydwa pojazdy stanęły w ogniu. Kierowcy cysterny udało się uciec z płonącej kabiny. Mężczyzna nie doznał żadnych obrażeń – dodają strażacy.

Kierowca cysterny próbował gasić płonące renault. W środku znajdował się nieprzytomny kierowca osobówki. Niestety samochód stanął w płomieniach i mężczyzna nie zdołał go ugasić. Na miejsce wypadku błyskawicznie dotarły służby ratunkowe, ale mimo podjęcia natychmiastowych działań nie udało się uratować kierowcy renault.

Kilkudziesięciu strażaków z sześciu zastępów walczyło z szalejącym ogniem. Część działań skoncentrowana była na ugaszeniu pożaru w samochodzie osobowym, a część na tym, aby ogień nie rozprzestrzenił się na całą cysternę. Po ugaszeniu pożaru strażacy schładzali zbiornik wypełniony
33 tysiącami litrów paliwa lotniczego.

– W wyniku bardzo wysokiej temperatury doszło do okopcenia cysterny, ale nie było zagrożenia wybuchem – podkreślają strażacy. Po kilku godzinach na miejsce dotarła druga cysterna, do zbiornika której przepompowano paliwo.

REKLAMA

REKLAMA