Reggae nad Morzem Czarnym

Pamiętacie Karolinę Balińską z Karczewa i Szymona Lichmirę z Otwocka, o których pisaliśmy latem zeszłego roku? Prowadzą w gruzińskim Gonio nad Morzem Czarnym klimatyczną knajpkę – Nyabinghi Reggae Ethnic Bar. W tym sezonie poszerzyli ofertę o równie urokliwy Reggae Hostel i Kemping
nad samym morzem.

Turystyczna miejscowość Gonio położona jest 11 km od Batumi. Tam właśnie, a nie w gwarnej, lecz mniej swojskiej metropolii nasi włóczykije realizują swoje marzenie o egzotycznym barze reggae. Dwa poprzednie sezony wystarczyły, by ich lokal, dzięki atmosferze i wspaniałej kuchni, stał się sławny wśród globtroterów z całego świata.

To miejsce skromne, kameralne, ale kipiące dobrą energią i kolorami, gdzie od rana do nocy gra muzyka, przewijają się tłumy gości, by wspólnie rozmawiać, jeść, pić, śpiewać, tańczyć albo po prostu relaksować się w hamakach.

„Oboje jesteśmy pozytywnie nastawieni do świata i to do nas wraca. Dobrze się u nas czują włóczykije z całego świata. Pojawiają się: Francuzi, Niemcy, Anglicy, turyści z Jordanii, Libanu, Izraela, Kolumbii, Argentyny, Indii, Nowej Zelandii, Brazylii oraz oczywiście Gruzini i Polacy. Robię domową, smaczną kuchnię od serca i ludzie to czują. Bez chemii i ściemy. Menu mamy w czterech językach: polskim, angielskim, rosyjskim i gruzińskim” – opowiadała przed rokiem Karolina.

To lato jest rewolucyjne. Po pierwsze ich bar zmienił lokalizację. Znajduje się nadal przy tej samej plaży, lecz 100 m dalej, w stronę Batumi. Obecnie dobiega końca remont garażu, który dzięki ciężkiej pracy z zagraconego lamusa zamienia się w wielobarwny, przytulny lokal.

Zmiana miejsca wyszła nam na dobre. Mamy dzięki temu więcej przestrzeni wokół. Na ogromnym placu przylegającym do baru zrobiliśmy pole namiotowe z pełną sanitarką. Wszystko dosłownie naprzeciwko morza! Ze swoim namiotem można zatrzymać się u nas za jedyne 5 lari  za noc (niecałe 10 zł) od osoby. Na ścianie opuszczonego budynku obok będziemy wyświetlać mecze piłki nożnej, filmy i koncerty – opowiada Szymon.

Druga zmiana to otwarcie Reggae Hostelu. – Realizujemy kolejne marzenie! Hostel znajduje się blisko baru, dosłownie 60 m. W środku jest bardzo przytulnie, wszystko w drewnie. Są tam cztery sale sypialne, w sumie kilkanaście miejsc noclegowych, pokój dzienny, kuchnia, dwie toalety, duży balkon z widokiem na góry, podwórko z drewnianą wiatą i hamakiem. Pierwsi goście byli bardzo zadowoleni, więc patrzymy w przyszłość z optymizmem i radością. Poza tym organizujemy ciekawe wycieczki po Adżarii, nikt u nas nie będzie się nudzić – zapewnia Karolina.

Ceny są umiarkowane: 20 lari (ok. 36 zł) za łóżko w grupowej sali i 60 lari (ok. 110 zł) za pokój dwuosobowy. Jeśli wybieracie się do Gruzji, nie przegapcie tego kolorowego miejsca na jej mapie.

www.facebook.com/nyabinghi.reggae.bar.gonio

  • An says:

    <3

One thought on “Reggae nad Morzem Czarnym”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA