Zmiana nie była dobra…

Uczniowie, nauczyciele i rodzice zdecydowali: Olof Palme pozostaje patronem józefowskiej „Jedynki” .

palme

Kilka tygodni temu pisaliśmy na łamach „Linii” o konkursie na nowego patrona dla Szkoły Podstawowej nr 1, która od 1988 roku nosi imię szwedzkiego polityka Olofa Palmego. Uzasadniając propozycję zmiany nazwy, dyrektor szkoły mówiła, że czas poszukać nowego patrona, bo współpraca ze Szwedami i wzajemna wymiana uczniów przeszły już do historii.

Początkowo pojawiło się sześć propozycji nowej nazwy. Rodzice zasugerowali, by szkoła nosiła imię Astrid Lindgren albo Witolda Pileckiego. Uczniowie jako patrona widzieliby św. Jana Pawła II albo marszałka Józefa Piłsudskiego. Nauczyciele chcieliby, żeby podstawówka nosiła imię ks. Jana Twardowskiego lub Dzieci Walczącej Warszawy. Szkoła przygotowała specjalne prezentacje dotyczące każdej propozycji, z którymi można się było zapoznać na stronie internetowej placówki. Pod koniec kwietnia miało się odbyć tajne głosowanie w tej sprawie.

Okazało się jednak, że poważnym błędem był brak uwzględnienia w plebiscycie dotychczasowej nazwy. Zawiązał się komitet obrony szwedzkiego patrona, sprawa trafiła na łamy ogólnopolskiej gazety, zorganizowano protest na Facebooku. Znaleźli się nawet aktywiści, którzy rozwieszali wokół szkoły plakaty popierające Olofa Palmego jako patrona. Ostatecznie jego kandydaturę dodano do listy, z której społeczność szkolna miała wybrać patrona. I zdecydowana większość głosujących (117 głosów) opowiedziała się za pozostawieniem imienia Olofa Palmego. Na pozostałe propozycje oddano w sumie 128 głosów.

Otrzymały one odpowiednio:

  • 57 głosów (Dzieci Walczącej Warszawy), 19 głosów (Jan Paweł II), 17 głosów (Witold Pilecki),
  • 14 głosów (Astrid Lindgren),
  • 11 głosów (ks. Jan Twardowski)
  • i 10 głosów (Józef Piłsudski).

REKLAMA

REKLAMA